Odpowiedz do: Volkslista Górny Śląska

Strona główna Fora Źródła genealogiczne Volkslista Górny Śląska Odpowiedz do: Volkslista Górny Śląska

#11468
Krzysztof Bulla
Administrator

Panie Janie ja rozumiem, że poruszane przez Pana kwestie uważa Pan za istotne, ale mam wrażenie, że na tym forum raczej wszyscy zdają sobie sprawę z wydarzeń jakie miały miejsce po 1945 roku. Polecałbym zatem nie mieszać tematyki wątku. Tym bardziej, że nikt nie kwestionuje w tym wątku istnienia Tragedii Górnośląskiej. Myślę, że każdy kto ma przodków ze Górnego Śląska wie że był to okres bardzo nieszczęśliwy dla mieszkańców naszego regionu. Jeżeli jednak ma Pan taką ochotę to zawsze można stworzyć odrębny wątek poświęcony tylko temu zagadnieniu i jego popularyzacji. Myślę, że jeżeli dodatkowo wskaże Pan jeszcze gdzie szukać jakiś wartościowych materiałów archiwalnych z tego okresu, ze szczególnym uwzględnieniem materiałów przydatnych genealogom to wiele osób może na tym skorzystać, a przy okazji wywiąże się z tego jakaś ciekawa dyskusja.

Jednak sama Tragedia Górnośląska w szerokim tego słowa znaczeniu trwała w latach 1945-1948. Stąd nie rozumiem dlaczego w tym wątku porusza Pan kwestie trudów życia w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej czy szykanowania w szkole za używanie w szkole mowy śląskiej ? O ile jestem w stanie uwierzyć, że nie wszyscy wiedzą o Tragedii Górnośląskiej, to nie wiem jak Pan chce mnie przekonać, że użytkownicy tego forum nie wiedzą o tym, że państwo komunistyczne było w stosunku do swoich obywateli niesprawiedliwe lub że nasi rodzice nie mogli mówić po śląsku w szkole ?

Jeżeli chodzi o trudności z awansowaniem na wysokie stanowiska w okresie PRL to oczywiście osoby, które urodziły się na Śląsku były na gorszej pozycji, niż osoby spoza tego regionu i nikt tego w tym wątku nie kwestionował, bo temat ten nie był nawet poruszany. Jednak nie do końca ma Pan racje z tym, że była to jakaś szczególna dyskryminacja Ślązaków, o ile można mówić ochronie przed dyskryminacją w odniesieniu do państwa komunistycznego, które z zasady nie przestrzegało praw i wolności obywatelskich zapisanych w konstytucji. Jednak to co ważne to fakt, że każde państwo wprowadza na stanowiska kierownicze ludzi zaufanych i lojalnych wobec władzy. Tak było na Śląsku zarówno przed wojną za czasów niemieckich czy polskich, a także po wojnie. Zatem nie rozumiem dlaczego podkreśla Pan, że większość kadry zarządzającej pochodziła spoza Śląska. Ślązacy nigdy nie byli jakoś szczególnymi zwolennikami komunizmu, co pokazują przedwojenne wyniki wyborów, w których zazwyczaj najwięcej głosów zdobywały partie bardziej prawicowe. Nie było też tak, że Ślązacy nie mogli pełnić wysokich stanowisk, jeżeli zaakceptowali nowy ustrój i władze. Dla przykładu wymienię wojewodę Jerzego Ziętka czy ministra górnictwa i energetyki Jana Mitręgę.

Jeżeli chodzi o wyniki spisu ludności to ja bym na Pana miejscu tak nie generalizował, że te 94,97 % ludności to byli wyłącznie Ślązacy, a 4,75 % to byli wyłącznie przyjezdni Polacy. Ze względu na brak dostępu do szczegółowych wyników ankiet uważam, że przyjęcie takiego założenia w oparciu o przypuszczenie nie jest właściwe. No chyba, że ma Pan jakieś bardziej szczegółowe informacje, które pozwolą na przyjęcie takiego założenia.

Jeżeli chodzi o podpisanie deklaracji wierności Narodowi Polskiemu i Polsce to nigdzie nie piszę, że rozwiązywało to wszystkie problemy Górnoślązaków, więc nie wiem skąd Pan wziął ten argument. Ponadto jeżeli twierdzi Pan, że procedura otrzymania obywatelstwa w stosunku do III grupy narodowościowej jaka została określona w ustawa z dnia 6 maja 1945 r. o wyłączeniu ze społeczeństwa polskiego wrogich elementów była kłopotliwa, to co Pan powie o osobach, które otrzymały grupę I lub II, które zmuszone były do postępowania rehabilitacyjnego. W tym przypadku ich sytuacja faktycznie była trudna.

Natomiast, jeżeli chodzi o Dolny Śląsk i etnicznych Niemców, to skoro mówi Pan o faktach to warto je podawać, aby czynić swoje argumenty mocnymi i sprawdzalnymi. Znów opieranie się na przeczuciu i nie precyzowanie twierdzeń nie jest najlepszym sposobem prowadzenia dyskusji. Zarzuca mi Pan, że weryfikacja nie była przeprowadzana, bo Niemcy zostali po 1945 roku w Polsce. Tylko trzeba w tym momencie zaznaczyć, o jakim okresie mówimy ? Oczywistym jest że nie jest możliwe aby nagle po przejściu frontu cały Dolny Śląsk został opuszczony przez wszystkich jego mieszkańców o niemieckim pochodzeniu. Stąd początkowo fachowcy, jak i inne osoby nadal mieszkały u siebie, tym bardziej, że nie było jeszcze wiadomo czy cały Dolny Śląsk przypadnie Polsce. Chciałbym też zaznaczyć, że nigdzie nie wspominałem nic o wysiedlaniu fachowców, bo główny temat dotyczył tego jak była przeprowadzana weryfikacja narodowościowa i jakie dokumenty dotyczące tego procesu można znaleźć. Natomiast tematem wątku nie była kwestia tego kto został na Dolnym Śląsku, a kto nie.

Jeżeli chodzi o fakty to wraz z nadejściem frontu w 1945 roku rozpoczął się proces ewakuacji i opuszczania Dolnego Śląska przez jego mieszkańców, a potem etap przesiedlania Niemców i to nawet bez oficjalnych postanowień międzynarodowych w tym zakresie. Według spisu ludności z 14 II 1946 roku województwo wrocławskie zamieszkiwało 1 239 309 Niemców, poza spisem były osoby uchylające się od rejestracji i zatrudnione przez wojska radzieckie. W wyniku akcji przesiedlania z województwa wrocławskiego do końca sierpnia 1947 roku wyjechało 1 128 562 osób uznanych za Niemców. W grudniu 1947 roku oceniano, że w tym województwie pozostawało jeszcze 59 tyś Niemców. Jednak akcja wysiedlania trwała jeszcze do 1950 roku. Wówczas też doszło do zmiany polityki wobec Niemców na łagodniejszą. Znów jeżeli chodzi o czasy późniejsze to nigdzie nie pisałem, że na obszarze Ziem Odzyskanych nie pozostała ani jedna osoba o etnicznym pochodzeniu niemieckim. Wskazywałem jedynie na to, że weryfikacja narodowościowa po wojnie była obowiązkowa i rzeczywiście miała miejsce, co Pan usilnie kwestionuje. Fakty świadczą jednak o tym, że na obszarze Ziem Odzyskanych w ramach weryfikacji obywatelstwo polskie otrzymało około 1 030 tys. osób. Natomiast jeżeli mamy do czynienia z ciągłym przemieszczaniem się ludności i kształtującym się dopiero państwem nie da się zapanować nad wszystkim. Stąd osoby, które nie zdążyły zostać przesiedlone lub nie zostały zweryfikowane do 1951 roku otrzymywały obywatelstwo polskie na mocy ustawy z dnia 8 stycznia 1951 r. o obywatelstwie polskim. Stąd nie jest wykluczone pozostanie na obszarach Ziem Odzyskanych Niemców. Z tym, że ta kwestia, którą poruszam teraz już jest bardzo poza tematem tego wątku.

Wątek ten dotyczy Volkslisty i kwestii obywatelstwa niemieckiego, a dokładnie dokumentów jakie można znaleźć w archiwach lub innych instytucjach państwowych, które były by przydatne dla badań genealogicznych. W jednej ze swoich wypowiedzi stwierdził Pan, że duża ilość materiałów archiwalnych dotyczących tego okresu przechowywanych jest w IPN w Katowicach, zarówno ja i jak Pan kbochnia zadaliśmy Panu pytanie czy mógłby powiedzieć coś więcej na temat tych zbiorów, jakie są to zbiory i czy udało się Panu coś w nich odnaleźć ? Dlaczego nie odpowiedział Pan na to jakże ważne pytanie ? Podobnie twierdzi Pan, że dokumenty z powodu Tragedii Górnośląskiej były niszczone, tylko o jakie dokumenty Panu chodzi ?