Odpowiedz do: Obywatelstwo polskie/niemieckie w okresie międzywojennym na Górnym Śląsku

Strona główna Fora Historia Obywatelstwo polskie/niemieckie w okresie międzywojennym na Górnym Śląsku Odpowiedz do: Obywatelstwo polskie/niemieckie w okresie międzywojennym na Górnym Śląsku

#11893
Krzysztof Bulla
Administrator

Mniejszości narodowe miały zapewnione bardzo dużą ochronę w ramach II RP. Regulowało to wiele aktów zarówno państwowych, jak i międzynarodowych. Sama Konstytucja RP z 1921 roku mówiła w art. 109 i 110, że każdy obywatel ma prawo zachowania swej narodowości i pielęgnowania swojej mowy i właściwości narodowych. Ponadto mieli oni zapewnione równe prawo do zakładania czy prowadzenia zakładów dobroczynnych, religijnych i społecznych, szkół i innych zakładów wychowawczych, oraz używania w nich swobodnie swej mowy i wykonywania przepisów swej religii.

W tym zakresie ponownie mogę się odwołać do cytowanej już Konwencji niemiecko-polskiej dotyczącej Górnego Śląska. Otóż narzucała ona na II RP szereg obowiązków, w tym dotyczących ochrony mniejszości narodowych. W art. 134 stwierdzono że układające się Strony zapewniają osobom, należącym do mniejszości swobodę używania ich języka zarówno w stosunkach osobistych i gospodarczych, jak i społecznych. Żadne postanowienie nie mogło ograniczać korzystania z tej swobody. To samo miało dotyczyć swobodnego używania języka mniejszości w prasie, publikacjach wszelkiego rodzaju jak i podczas zebrań publicznych i prywatnych.

Mniejszość niemiecka dzięki tym przepisom prowadziła bardzo aktywną działalność kulturalną, społeczną, ale i polityczną. Zatem wydawali wiele niemieckojęzycznych periodyków politycznych czy kulturalnych, mieli własne organizacje, odrębne szkoły niemieckie. W spisie 1931 roku 90 tyś osób deklarowało się jako użytkownicy języka niemieckiego jako ojczystym, a znających ten język chociaż biernie było oczywiście znacznie więcej. Ponadto wielu przypadkach właścicielami przemysłu były właśnie Niemcy, stąd zakazywanie im używania języka niemieckiego było mało realne. Po drugiej stronie granicy Polacy także tworzyli własne organizacje i także prowadzili działalność kulturalną, polityczną i społeczną.

Jednak trzeba zauważyć, iż nie zawsze postulaty były w pełni realizowane i zdarzały się naruszenia ustalonych zasad. Co więcej początkowe ustalenia stopniowo traciły na znaczeniu wraz ze odchodzeniem państw europejskich od systemu rządów demokratycznych na rzecz większej lub mniejszej władzy wąskiej grupy osób. W szczególności związane jest to przejęciem władzy przez NSDAP w Niemczech oraz przez sanacje w Polsce. Jednak nie ulega wątpliwości, że sytuacja językowa w okresie międzywojennym była znacznie lepsza, niż w 1939 czy 1945 roku.

Jeżeli chodzi o filmy to nie jestem specjalistą. W kinach na pewno pojawiały się filmy polskie, jak i niemieckie, ale też i z innych krajów np. amerykańskie. Jednak problem ewentualnie mógł dotyczyć napisów i z tego co pamiętam to były z tym jakieś nieporozumienia. Jednak z czasem władze wojewódzkie, w szczególności za rządów wojewody Grażyńskiego dążyły do wyeliminowania filmów niemieckich. Prowadzono bowiem bardzo aktywną politykę promowania polskości.

W przypadku radia chyba także nie było żadnych ograniczeń. Wydaje mi się, że dopiero od wybuch II wojny światowej używanie radia w “nieodpowiedni” sposób mogło wiązać się z poważnymi sankcjami. Początkowo posiadacze radia nawet gdyby chcieli to i tak mogli odbierać tylko sygnał niemieckiego radia nadawany z Wrocławia, który od 1925 roku wzmacniany był jeszcze w Gliwicach, gdyż innych stacji radiowych w pobliżu nie było. Sytuacja zmieniała się w 1927 roku kiedy powstało Polskie Radio w Katowicach, którego współtwórcą był Stanisław Ligoń. Warto zauważyć, iż prowadził on takie audycje jak “Bery i Bojki” , “Przy żeleźnioku”, czy „U Karlika gro muzyka”. Co najważniejsze były one wygłaszane spolszczoną, ale jednak mową śląską. Zatem już wtedy mowa śląska pojawiła się w takim nowym medium jakim było radio.