Odpowiedz do: Obywatelstwo polskie/niemieckie w okresie międzywojennym na Górnym Śląsku

Strona główna Fora Historia Obywatelstwo polskie/niemieckie w okresie międzywojennym na Górnym Śląsku Odpowiedz do: Obywatelstwo polskie/niemieckie w okresie międzywojennym na Górnym Śląsku

#12251
Artur Paczyna
Użytkownik

Panie Joachimie,

Pana kolejny wpis nie tylko nie wniósł nic nowego w rozpoczęty wyżej wątek dyskusji, ale po raz kolejny zaatakował mnie personalnie bez uzasadnienia. Cenne jest jedynie to, że w całej rozciągłości potwierdził Pan swoją ignorancję w sprawach śląskich, że o braku logiki nie wspomnę. Ale to żadne pocieszenie.

Rozumiem emocje podyktowane doświadczeniem życiowym, czy innymi okolicznościami, ale nie mogą one tłumaczyć nienawiści do Polski, polskiej tożsamości narodowej Ślązaków i poniesionych przez nich ofiar. Żąda Pan empatii w stosunku do swojej specyficznie rozumianej śląskiej wrażliwości i poglądów politycznych, postuluję, aby zaczął Pan od siebie i dostrzegł, że wokół Pana są ludzie, którzy mogą mieć inne poglądy i inną wrażliwość od Pana.

Rozumiem, że może mieć Pan sentyment do pruskiego porządku, kultury i kultu pracy, ale nie może Pan zapominać, że ten medal miał dwie strony. Na rewersie były: germanizacja zmierzająca do wynarodowienia polskiego żywiołu na Śląsku Opolskim, kulturkampf (antykatolicki i antypolski), powszechnie znane hitlerowskie “porządki” (z powszechnym terrorem, w tym: Auschwitz, szubienice, egzekucje, w tym słynna gilotyna w więzieniu katowickim, służba wojskowa Ślązaków w Wermachcie, itd.) i wprowadzone przez nich w 1936 roku nazewnictwo miejscowe, które z taką lubością niektórzy zwolennicy opcji niemieckiej do dziś się posługują.

Niestety, Pana narracja wpisuje się w kontekst polityczny, gdy na wszystko, co nie mieści się w separatystycznej: antypolskiej ideologii, jest a priori odrzucane z łatką: “peerel, propaganda peerelu” i takie tam dyrdymały.

Dla porządku, GTG nie jest stowarzyszeniem historyków, lecz genealogów.
Zaryzykuję i napiszę, że GTG nie jest także przybudówką VDG, TS-KN na Śl. O., czy RAŚ, przynajmniej nic mi na ten temat nie wiadomo.
Stąd mogę i powinienem oczekiwać, że na forum GTG jest i będzie gwarantowana swoboda wypowiedzi, a treści naruszające dobra osobiste lub prawo, w tym szerzące nienawiść z powodów narodowościowych, będą przez administratora moderowane.

Rozumiem, że nie podoba się Panu wizja Śląska odwołująca się do tradycji Piastów, Jagiellonów, Miarki, Lompy, Bonczyka, Powstań Śląskich i śląskiego (polskiego) antyhitlerowskiego ruchu oporu, ale niech Pan nie odbiera mi prawa do oceny Pana wizji z tzw. “polską akcją wynarodowiającą Ślązaków po 1945 roku” (nawiasem pisząc zdanie to jest w całości fałszywe: ani nie była to akcja, ani polska, ani nie było to wynarodowienie, bo do tego musiał by być podmiot czyli naród śląski, a takiego nigdy nie było), czy negatywną ocenę innych tradycji odwołujących się do Fryderyka II, Bismarcka, czy Hitlera.

Śląską gwarę (godkę) znam i bardzo ją cenię. Szczególnie tą jej odmianę, którą mówiło pokolenie mojej babci, ze staropolszczyzną i z morawskimi (czeskimi) niewielkimi naleciałościami. Nie było w niej wiele miejsca na wasserdeutsch, choć w okręgu przemysłowym było już inaczej. Śląską gwarę językoznawcy słusznie zaliczyli do polskiego dialektu, stąd nie może dziwić, że Ślązacy choć żyli przez setki lat pod obcym panowaniem, nie mieli większego problemu w przyswojeniu sobie polskiego języka literackiego wtedy, gdy stało się to możliwe.

Artur

Jedną tylko wypowiadam prośbę do ludu śląskiego, by pozostał wierny swym zasadom chrześcijańskim i swemu przywiązaniu do Polski.

Wojciech Korfanty