Odpowiedz do: Geneza nazwisk

Strona główna Fora Towarzyskie Geneza nazwisk Odpowiedz do: Geneza nazwisk

#14135
Jendrysek
Użytkownik

“Witamy na forum !”

Też witam!

“Ze spraw technicznych nie wiem czy dobrze zrozumiałem, ale jeżeli chce Pan cytować czyjąś wypowiedź to może Pan użyć opcji „Quote”, która znajduje się u góry na takim szarym pasku przy każdej wypowiedzi. Jeżeli chce Pan odnieść się do …..”

Bardzo dziękuję za cenne rady!

“Co do tematu to moim zdaniem jeżeli tłumaczy Pan treść dokumentu z języka niemieckiego na polski to imiona i nazwy miejscowości także należałoby zmienić na polskie jeżeli takie istnieją.”

– Znam kilka szkół w tej materii. Jedna powiada tak jak Pan radzi, czyli pisać tak by współczesny czytelnik wiedział o jaką miejscowość właściwie chodzi, etc.
Inna szkoła stanowczo zabrania zmieniać nazw miejscowości na współczesne, tak samo jak i imion oraz nazwisk. Ona uważa, że zapis metrykalny jest DOKUMENTEM CZASU I MIEJSCA i że szanujący się i uczciwy tłumacz nie powinien się wpisywać w bieżący koniunkturalizm polityczny, na dodatek również z tego powodu, że zmieniona nazwa miejscowości/nazwiska może wprowadzić w błąd postronnego czytającego, że np. w 1935r Gleiwitz nazywał się de facto Gliwice. I taki delikwent użyje takiego zmanipulowanego dokumentu w złej wierze jako dowód do potwierdzenia swej przewrotnej tezy.

– Ja postanowiłem się trzymać tej drugiej wykładni, tym nie mniej moim klientom podpowiadam współczesne odpowiedniki nazw/nazwisk, o ile je tylko znam. Owe podpowiedzi nigdy nie daję na piśmie i nie traktuję jako części mego tłumaczenie, lecz jako “dobry uczynek”.

“Z nazwiskami jest pewien problem, bo często trudno ustalić formę jaką posługiwały się osoby wspomniane w akcie, więc wydaje mi się, że zostawienie oryginalnej pisowni nazwisk jest najbezpieczniejszym rozwiązaniem.”

To prawda.

“Natomiast jeżeli dokonuje Pan tylko transliteracji, czyli przepisuje pan tekst z pisma gotyckiego na pismo humanistyczne bez zmiany języka to wszystko należałoby zostawić tak jak w oryginalne.”

– Ja w każdym przypadku tak robię, obojętnie czy język zmieniam czy nie.

– Mój młodszy kolega z Katowic rocznik 1954 ma w USC w księdzu urodzeń; miejsce urodzenia: Stalinogród. W obecnym wyciągu z jego metryki z USC ma wpisują –> miejsce urodzenia: Katowice.
Zatem tam też był tłumacz co tłumaczył (z rękopisu) w ramach tego samego języka Stalinogród na Katowice, ja bym tak nigdy nie zrobił, bo to zwykłe fałszerstwo na polityczne zamówienie!

“Być może gdyby podał Pan nazwiska z jakimi ma Pan problem to może uczestnicy tego tego forum będą w stanie coś podpowiedzieć.”

Podałem takie przykładowe nazwisko, brzmiące ROSA.

– Na dzięki za wszystko, jeszcze poczekam na porady innych forumowiczów.

No to PYRSK roztomili ludkowie mówi Augustinus