Odpowiedz do: Tłumaczenie życiorysu

Strona główna Fora Tłumaczenia Tłumaczenie życiorysu Odpowiedz do: Tłumaczenie życiorysu

#20669
Grzondziel
Użytkownik

Faktycznie ciekawy dokument.
“Pyjter skąd wiesz że Josef Globisch był “Bogu ducha winny”, był pruskim aktywistą i nie wiadomo jest w jaki sposób zrobił karierę u prusaków, może nie był zbyt bardzo lubiany wśród miejscowej ludności, może wziął sobie zbyt bardzo do serca współpracę z “pruskim ciemiężcą i z germanizacją śląskiego ludu”, śląskiego orła nie dostał za rozdawanie bułek z masłem. Polacy którzy go prześladowali byli może Ślązakami ze śląskim duchem.
Jeżeli uważasz że Ślązak z “polskim duchem” to Polak to znaczy że Ślązak z niemieckim duchem jest niemcem ???”

Ten wpis uwazam za skandaliczny, byc moze bo nie do konca przemyslany a moze bo brak doswiadczenia zyciowego Slazaka?
Zaczne od wspomnien mojego ojca: gdy w Rudzie Slaskiej chodzono po kolendzie, najpierw przychodzili ministranci i pytali w jaki jezyku ma sie koleda odbyc. Jeden sasiad wolal po niemiecku, inny po polsku, nie bylo problemu. Bedac gimnazjasta, byl w Bytomiu. Ponieraz mial czapke polskiego gimnazjum, zostal pobity. Starajac sie o prace na polskiej kopalni zostal zapytany, cze jest Polakiem czy Niemcem. Odpowiedzial ze jest Polakiem, tu oswiadczono mu: Panie Grzondziel, nawet jak pan sobie bialo-czerwona flage w d… wetknie, bedzie pan dla mnie Niemcem. Sluzbe wojskowa odbyl ojciec w Nowym Dworze Mazowieckim, tam traktowano wszystkich zle, bo ich okradano z zoldu. We wrzesniu 39 zapowiedziano ewakuacje, gdy dojachali z Rudy do Katowic, w Katowicach juz byli Niemcy i doradzili, by po prostu wrocic do domu. Po klesce pod Stalingradem wcielono mojego ojca do Wehrmachtu, mial wowczas dwojke dzieci i ciezarna zone… Wrocil w pazdzierniku 1946. Nasi nowi sasiedzi uwazali nas za Niemcow i zadenuncjonowali stalinowskiej milicji, iz moi bracia rzucali kasztanami na slogany partyjne. Byli na 24 godziny w poprawczaku. Zamieszkalismy w Sczombierkach, robotniczej dzielnicy Bytomia. Tu mieszkali rdzenni Slazacy w familokach z toaletami na zewnatrz domow lub na polpietrze. Kapiel odbywala sie w cynkowej wannie w kuchni. Przed wojna byli to Polacy. Dobrze zarabiajacy urzednicy tak zwani Berliner zamieszkiwali centrum miasta w pieknych domach z pelnym komfortem. Po roko 1945 te dobre dzielnice zajeli przesiedlency ze wschodu, nazywali nas Autochtonami, teraz traktowano Szombierkorzy jako Niemcow. Nas kuzyn z Zabrza mial kiedys powiedziec o nas do swoich znajomach “o tutaj mieszkaja nasi krewni, ale to tacy Polacy”. Bedac sam w wojsku podzylem wiele zlosliwosci ze strony “Polakow”, to znaczy nie ze Slaska.
Gdy moi niemieccy koledzy z pracy dowiedzieli sie, ze ukradziono mi w Polsce samochod, ucieszyli sie jak dzieci . Slazak ma zawsze “zla” narodowosc.

“był pruskim aktywistą i nie wiadomo jest w jaki sposób zrobił karierę u prusaków”
No to prosze teraz poczytac w internecie, kim byl Henryk Grzondziel i gdzie zmarla jego siostra Salomea. Moze zrozumie Pan, co to oznacza byc Slazakiem.

  • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 9 months, 3 weeks temu przez Grzondziel.
  • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 9 months, 3 weeks temu przez Grzondziel.
  • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 9 months, 3 weeks temu przez Grzondziel.