Odpowiedz do: Nach frey.

Strona główna Fora Historia Nach frey. Odpowiedz do: Nach frey.

#4903
Krzysztof Bulla
Administrator

Sam nie wiem jak należy rozumieć ten dopisek, bo gdy teraz spojrzałem na księgi robocizn to zobaczyłem tam raczej “noch frey”, czyli “jeszcze wolny”. Miało by to większy sens, gdyż do ksiąg robocizn wpisywane były zazwyczaj osoby, które miały jakieś świadczenia wobec księcia lub przynajmniej zamieszkiwały na jego ziemi, np. karczmarze. Natomiast wspominane przez Pana osoby wydają się być całkowicie niezależne od księcia i nie są zobowiązani do żadnych świadczeń. Ponadto pojawiają się oni w spisie z 1733 roku, natomiast w spisie z 1720 roku, ani w spisie z 1764 roku ich nie ma. Co więcej zostali oni dopisani inną ręką w sposób bardzo niestaranny w rubryce osób bez domu. W związku z tym pojawia się pytanie jaki mogli oni posiadać status społeczny?

Moim zdaniem byli to tzw. ludzie luźni. Była to dość specyficzna grupa ludności, albowiem nie posiadali oni żadnych nieruchomości, a zamieszkiwali w pokojach wynajętych od innych gospodarzy. Jednak nie byli wprzęgnięci w system folwarczno-pańszczyźnany, przez co cieszyli się wolnością. Często zmieniali miejsce zamieszkania i pracowali tam gdzie byli potrzebni. Niejednokrotnie dochodziło do sezonowych wędrówek za pracą takich ludzi z Polski na Śląsk. Oczywiście taka sytuacja nie podobała się w RP, więc próbowano zlikwidować tą grupę zmuszając ich stałej pracy. Wydaje mi się, że takie przypasowanie tych ludzi ma sens, choć oczywiście żeby to potwierdzić należałoby przeprowadzić wnikliwe badanie.

Natomiast nawiązując do rodziny Śmieja chciałbym zauważyć, iż przyjrzałem się trochę tej rodzinie i mam kilka wniosków. Po pierwsze w 1733 roku pojawia się Jan Śmieja, który najprawdopodobniej jest “luźny” i przybył do Wisły z innej miejscowości, być może nawet z Polski za pracą. Twierdzenie to opieram na tym, iż nie znalazłem go w poprzednim spisie, więc raczej musiał niedawno przybyć do Wisły Wielskiej. Potem znów go w spisach nie ma, a więc najwyraźniej nadal nie posiadał w ten wsi żadnego domu, bo inaczej został by uwzględniony.

Jednak w internecie można znaleźć informacje o sprzedaży karczmy w Wiśle przez Jana Smieje z 1842 roku. W związku z tym należy podejrzewać, iż w pewnym momencie dostali się oni w posiadanie karczmy. Jednak jak wiemy na początku nie byli oni karczmarzami w Wiśle. W 1733 roku karczmę miał Michał Paszek, w 1750 roku karczmę miał Jurek Wysisk, a w 1764 roku karczmę w Wiśle miał Jurek Paszek.

Natomiast 2 lutego 1823 roku karczmarzowi Józefowi Bartezkiemu alias Smieja i Agnieszka Aschaltysinie rodzi się syn Ludwik. Znów Freischolz Ludwik Smieja al. Bartezky ma z Marią Paszek córkę Marię ur. 2 maja 1857 roku. Nie mam zbyt wielu danych ale na podstawie tego co napisałem karczma w Wiśle musiała przejść w ręce Barteckich, którzy potem byli jakoś związani ze Śmiejami.

Jednak, chciałem się jeszcze odnieść do tego, co Pan napisał w swoim artykule pt. “Śmiejowie, czyli …”. Napisał Pan tam, że ostatnim tytularnym wolnym sołtysem był Jan Śmieja żyjący w latach (1857-1934). Jednak ja nie znalazłem, żadnego Jana Śmieji, który rodził by się w tym roku, za to rodzi się Maria Śmieja, która zapewne później została żoną Ludwika Żmija.

Z drugiej strony wchodzi jeszcze akt sprzedaży karczmy przez Jana Śmieje w 1844 roku oraz testament wolnego zagrodnika Jana Śmieji z 1849 roku, w którym przekazuje on swoje gospodarstwo nr 33 synowi Ludwikowi. W związku z tym albo jest to jakaś inna rodzina, albo Józef Śmieja tak naprawdę nazywał się Jan.

Ja tylko troszkę przybliżyłem temat myślę, że trzeba by dokładnie prześledzić drzewo genealogiczne tej rodziny, wtedy wyjaśniło by się coś na temat karczmy oraz tego jak należy interpretować zapisek “noch frey”. Chyba, że ma Pan opracowane drzewo genealogiczne Śmiejów. wtedy można by od razu porównać czy to się wszystko ze sobą zgadza.