Odpowiedz do: Dziwny błąd w księdze chrztów w parafii Lubsza

Strona główna Fora Poszukiwania Dziwny błąd w księdze chrztów w parafii Lubsza Odpowiedz do: Dziwny błąd w księdze chrztów w parafii Lubsza

#5479
Artur Paczyna
Użytkownik

Przeglądając tą księgę, także zwróciłem na to uwagę.
Generalnie panuje w niej swoisty bałagan (chrzty przeplatane pogrzebami i ślubami, to naprawdę rzadkie zjawisko – gdzie indziej spotyka się osobno chrzty, osobno śluby, osobno pogrzeby – nawet jeżeli są w jednej księdze; nie na każdej stronie jest odnotowany rok, część datacji jest późniejsza, dodatkowo występują zapiski finansowe, a nawet pokwitowanie depozytu).
Zwracają uwagę szczególnie cenne z punktu widzenia historyka marginalia (np. zapiski o donatorach, opłacających miejsce w ławkach kościelnych, darczyńców łożących na utrzymanie ołtarzy, itp.).

Odnosi się wrażenie, że księga nie jest kompletna, a odnotowane zdarzenia dotyczą tylko niektórych mieszkańców. Podobne zjawisko obserwowałem incydentalnie w innej parafii, gdzie zapisywano co do zasady zdarzenia związane z mieszkańcami, których rodziny opłacały pochówek lub chrzest. Wyjątkowo zapisywano zdarzenia związane z tymi mieszkańcami, których rodziny nie opłaciły czynności księdza, o czym ten ostatni nie omieszkał napisać.
Moim zdaniem, błąd mógł wynikać niekoniecznie z błędu skryby, ale raczej z jego braku systematyczności i niechlujstwa, które w następnych latach było trudne do naprawienia.
Dobrze będzie, jeżeli tylko błąd będzie dotyczyć 1773 roku.
Gorzej, jeżeli błędy w datacji są także w innych miejscach, czego nie można wykluczyć.
Nie można też nie zauważyć, że przyczyną błędów w datacji bywał odmienny od obecnego kalendarzowego, sposób określania początku roku (Roku Kościelnego).
Co prawda w przedmiotowej księdze skryba początek numeracji zdarzeń (metryk) notuje od drugiej połowy października, ale w tamtym czasie było to praktykowane gdzieniegdzie.
Często ten błąd dotyczy indeksów Zdarza się, że zdarzeń od I Niedzieli Adwentu (początek Roku Kościelnego), trzeba szukać w innym roku kalendarzowym (najczęściej poprzednim).

Wszystko wskazuje więc na to, że “wypadł” nam jeden rok i do tego nie od początku, lecz od maja (zakładając, że pozostała datacja jest dla nas do przyjęcia – osobiście zalecałbym pewną ostrożność).

Przy okazji, z Ślęzakami z Lubszy i okolic (gwarowa pisownia: Ślęzok) jestem spokrewniony. Zofii poszukam.

Artur

Jedną tylko wypowiadam prośbę do ludu śląskiego, by pozostał wierny swym zasadom chrześcijańskim i swemu przywiązaniu do Polski.

Wojciech Korfanty