Zwracam się do Państwa z prośbą o pomoc w rozwiązaniu pewnej zagadki.
Od bardzo długiego czasu szukam aktu chrztu kowala Józefa Miketty (Mikety).
Na podstawie ksiąg metrykalnych udało mi się ustalić co następuje:
1. Małżeństwo zawarł 21.02.1826 w Lyskach z Katarzyną Możdżeń. Wpisano tam jego wiek 24 lata (co dawałoby rok ur. ok.1802). W akcie ślubu brak jakichkolwiek danych o jego rodzicach czy miejscu pochodzenia. Świadkowie to: Johann Swidergall (Kretschmer aus Zittna) oraz Andreas Trzcionka (Gärtner aus Lisseck).
2. W latach 1827-1833 rodzą mu się w Lyskach dzieci (Ludwina, Maria, Johanna, Karolina); przy ich chrztach Józef jest zapisywany jako kowal („Schmied”). Wśród chrzestnych nie ma nikogo o nazwisku Miketta, ani osób przybyłych spoza Lysek – Józef wydaje się tam być całkowicie „samotny rodowo”. Natomiast w roku 1850 w akcie ślubu najstarszej córki zostaje odnotowany jako „kowal z Jejkowic”.
3. Umiera 18.05.1870 w Boguszowicach-Roju. W akcie zgonu wpisano wiek 75 lat, co przesuwałoby szacowaną datę urodzenia na lata 1794-1796. Podano zawód: Schmied (nie: Schmiedemeister), co rozumiem tak, że nie został mistrzem cechowym, ale przez całe życie pracował jako zwykły kowal.
Przeglądając skany ksiąg metrykalnych wykluczyłem już parafie: Rybnik (w tym Jejkowice i pozostałe wsie), Lyski i Pstrążna.
Stosunkowo rzadkie nazwisko sugerowałoby powiązanie z linią zamożnych dzierżawców Mikettów, skoligaconych z rodem von Porembski (np. Franciszek Miketta, ślub w 1806 r. w Kempie / parafia Markowice). Jednak status Józefa jako zwykłego kowala (Schmied), brak adnotacji o ojcu-„dzierżawcy” w akcie ślubu oraz brak rodziny na chrzcinach sugerują, jak sądzę, że musiał on pochodzić z uboższej linii (lub może był „odcięty od linii głównej” jako dziecko nieślubne?).
Czy ktoś z Państwa podczas przeglądania (albo może indeksacji) danych z okolicznych parafii podraciborskich, podrybnickich czy gliwickich (Sławików, Markowice, Racibórz, Stara Wieś, Rudy, Pogrzebień…) dla lat 1794–1796 lub ok. 1802 natrafił na chrzest Józefa Miketty? Albo czy ta jejkowicko-lyskowska, kowalska linia Mikettów kojarzy się komuś z Państwa z konkretnym gniazdem rodowym?
Będę wdzięczny za wszelkie podpowiedzi i sugestie!
Kłaniam się grzecznie
Stefan
PS. W tym samym czasie w Bełku żyje Karol Miketta (ur. ok.1806), syn Jana z Chudowa, także kowal(!), działający w Bełku, potem w Gaszowicach-Solarni, umiera w roku 1859 (53 lata; „Schmied”) w Krzyżkowicach koło Pszowa. Nie wiem czy jest w jakiś sposób powiązany z „moim” Józefem, niemniej nazwisko i zawód mają identyczny.
-
Ten temat został zmodyfikowany 1 minute temu przez
Stefan Nowak.