Bardzo dziękuję za link. To więcej niż ciekawostka, to potwierdzenie, że kontakty pomiędzy Heinrichem Gardinerem a rodziną zmarłej żony były podtrzymywane. H.Gardiner zginął w czerwcu 1930 roku w wypadku w Aberdeen w Ameryce a tu msza także w jego intencji. Był już powtórnie żonaty i miał dwoje dzieci.
Będę miała piękne uzupełnienie do zamknięcia opowieści o rodzinie Gardiner.
Grażyna