Prośba o odszyfrowanie i przetłumaczenie aktu urodzenia

Strona główna Fora Tłumaczenia Prośba o odszyfrowanie i przetłumaczenie aktu urodzenia

Przeglądajasz 9 wpisów - od 1 do 9 (z 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #43068
    AleksandraCm
    Użytkownik

    Bardzo dziękuję za pomoc w tej sprawie!

    #43086
    AleksandraCm
    Użytkownik

    Czy mogę jeszcze raz prosić o pomoc w tłumaczeniu aktu?

    #43087
    Pyjter
    Użytkownik

    Szanowna pani Aleksandro.
    Staram się tłumaczyć na bieżąco bo sam wiem jak to jest kiedy komuś udaje się znaleźć długo poszukiwany dokument ale nie wiadomo dokładnie o co w nim idzie!
    Czasami jednak (pochlebiam sobie ze rzadko) mam problemy z tekstem a nie chce nic zmyślać.
    W przypadku aktu urodzenia Marii Szyga tez pojawiły się problemy. Nie umiem na sto procent odcyfrować imienia ojca i jeszcze kilku detali. Ale staram się jak mogę:
    Wg mnie jest zapisane ze w Kamieniz (?) w styczniu 1824 polgospodarzowi … Styka zona Rozalio Niesłonionka urodziła (prawdopodobnie 30 poprzedniego miesiąca) córkę która została przez farorza o nazwisku Pompa ochrzczona dnia 1 stycznia i opatrzona imieniem Maryanna. Chrzestnymi byli Rozalia Baucin (?) pokojowka z Rosemberg (?) , Adam Krafczyk z Hudoba i Zofio Dominka.
    Pozdrawiam
    Pyjter

    #43088
    Pyjter
    Użytkownik

    Przepraszam, nazwisko ojca to nie Styga (literowka) ale Syga.

    #43089
    Stefan Nowak
    Użytkownik

    Przepraszam, Panie Piotrze, że się wtrącam do rozmowy, ale tak się zastanawiam czy to imię Sygi to nie jest czasem MACIEJ…

    Pozdrawiam serdecznie
    Stefan

    #43090
    Rado
    Użytkownik

    Stefanie,
    Dobry jesteś. Ja też głowiłem się nad tym, jakie tam wpisano imię ojca. Faktycznie chyba Maciei.

    Jak na tak beznadziejny zapis to Wasze tłumaczenie jest świetne.
    Nie widzę tu jednak daty urodzenia Marianny. Tylko, że chrzest był 1 stycznia.
    Słowa przed Pompa nie potrafię odczytać. To ma być Pfarrer?

    Pozdrawiam,
    Rado

    #43091
    AleksandraCm
    Użytkownik

    Piotrze, Stefanie i Rado,
    Jesteście niesamowici i bardzo dziękuję za pomoc! Bardzo mnie ten akt w ogóle zbił z tropu, bo np. na akcie zgonu tejże samej Maryanny Syga, widnieje juz Maria Skowronek, z domu Szyga. Matka Marii miała na nazwisko Niesłony a na tym akcie jest ewidentnie napisane Niesłonionka. Tak samo z Zofią Dominką, na Śląsku już Zofią Domin. Czy taka końcówka nazwiska to charakterystyczna odmiana na Opolszczyźnie? Maryanna urodziła się w Kamieńcu 30.12.1823 r więc data chrztu się też zgadza. Zmarła zaś na Śląsku w Wełnowcu, a w akcie zgonu imię ojca to Mateusz (Mathias). Jeszcze raz dziękuję za pomoc i już uzupełniam brakujące informacje.
    Serdecznie pozdrawiam,
    Aleksandra

    #43095
    Rado
    Użytkownik

    Dlaczego zbił Cię z tropu? Wszystko pasuje. Odmiany nazwisk żeńskich w tamtych czasach są normalne (w mowie potocznej to i do dziś :-)) U tego księdza to w zapisie i imiona pisane są potocznie, co już jest rzadkością moim zdaniem.

    Pozostaje Ci odszukać aktu małżeństwa Mari(i/anny) Szygi z niejakim Skowronkiem. Powodzenia.

    Pozdrawiam,
    Rado

    #43096
    Pyjter
    Użytkownik

    Domin – Dominka, Niesłony – Niesłonionka, Krol – Krolka, Pomykoł – Pomykołka. Wszystko to typowe dla Górnego Śląska formy. Jak również Bienek – Bienkowo, ale już zona Bijoka to Bijoczka… A Cwołka to Cwołczyno.
    Niektóre z tych końcówek zachowały się do dzisiaj, szczególnie w lokalnych środowiskach.
    I jeszcze jedno. Pani Aleksandro, nie ma czegoś takiego jak Opolszczyzna. Co gorsza, gdyby nawet przyjąć wymysły polskich naprawiaczy historii i udawać ze jest, to i tak jest to Górny Śląsk, taki sam jak Zbrosławice i Katowice.
    Z Opolszczyzny na Śląsk… Dobrze ze Maciei (skłaniam się do interpretacji pana Stefana) Syga tego nie słyszy…
    Pozdrawiam
    Pyjter

Przeglądajasz 9 wpisów - od 1 do 9 (z 9)
  • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.