Bardzo dziękuję za podpowiedź! To kolejny głos za Ignacym 🙂
Tyle tylko, że właśnie tego Ignatza nie potrafię się tam doszukać. Cztery ostatnie litery, to raczej nie „…natz”, ale „…antz”. Więc może FRANTZ? (bo taka forma obok FRANZ przecież też istniała). No ale początek to jednak nie „Fr…”
Samo imię nie było wcale rzadkie, skoro na sąsiedniej stronie tego samego katastru pojawia się wielokrotnie (skan nr 3). Z kolei końcowe „ss” w HANESS być może źle odczytuję jako „Es-zett”. Np. na skanie nr 4 wygląda, że to może być całkiem normalne, okrągłe, POJEDYNCZE „s” (?). I wtedy byłby to HANES (HANYS?), co wyglądać zaczyna bardziej naturalnie. Trochę mi ten tok myślenia psuje fakt, że na tym samym skanie nr 4 widać, że „H” w „Hiacynt” jest zapisywane inaczej niż w poprzedzającym go „Hanes(?)”…