Prośba o przetłumaczenie wpisu do księgi ślubów z Radzionkowa

Strona główna Fora Tłumaczenia Prośba o przetłumaczenie wpisu do księgi ślubów z Radzionkowa

Przeglądajasz 8 wpisów - od 1 do 8 (z 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #13501
    jmiodek
    Użytkownik

    Uprzejmie proszę o przetłumaczenie wpisu do księgi ślubów z Radzionkowa. Z góry dziękuję i pozdrawiam.

    • Ten temat został zmodyfikowany 3 years, 11 months temu przez jmiodek.
    Attachments:
    You must be logged in to view attached files.
    #13547
    Anonim
    Nieaktywne

    Rudy Piekar, den 29ten ̶Ja̶̶n̶̶u̶̶a̶̶r̶ April

    Wurde in der hiesigen Pfarkirche zu Ra-
    dzionkau getraut, der Junggeselle des ver-
    storbenen Bartek Miodek Roboth Gärt-
    ner sein Eheleiblicher Sohn Andreas, mit
    der Jungfer Susanna des Paul Horzela
    Gartner seine Eheleibliche Tochter.
    Trauungs-Zeugen wurden:
    Stephan Wylczek und Balzer Ferdyn, alle
    aus Rudy Piekar.

    ……………………..

    Piekary Rudne, dnia 29 ̶s̶̶t̶̶y̶̶c̶̶z̶̶n̶̶i̶̶a̶̶ ̶ kwietnia

    W miejscowym kościele parafialnym w Ra-
    dzionkowie zaślubiony został kawaler Andreas,
    ślubny syn zmarłego chłopa pańszczyźnianego Bartka Miodka,
    z panną Susanną, ślubną córką zagrodnika Paula Horzeli.
    Świadkami byli: Staphan Wylczek i Balzer Ferdyn,
    obaj z Piekar Rudnych

    #13551
    jmiodek
    Użytkownik

    Dziękuję bardzo za odczytanie i przetłumaczenie tekstu . Jest to najstarszy do tej pory wpis z mojego drzewa genealogicznego,

    #13809
    Jan Lubos
    Użytkownik

    Gwoli uzupełnienia:
    Roboth – “robotny” oznaczał poddanego ; Gärtner – opisywał jego stan majątkowy
    Paul Horzela to równiez Gärtner, ale stanu wolnego.

    cytuję fragment z mojej dawnej pracy:

    “Bauer, Gärtner, Häusler to nie po prostu rolnik, ogrodnik, chałupnik. To określenia statusu majątkowego wolnych (lub nie) rolników. Bauer to rolnik mający co najmniej 30 morg ziemi uprawnej (do czego nie wliczano pastwisk, łąk i lasów), przy czym w całych Niemczech były to zawsze morgi lokalne, regionalne. Na Górnym Śląsku 30 morgom odpowiadało około 18 hektarów. Halbbauer (Zimmermann w Beyträge zur Beschreibung von Schlesien: Bd. 2, Zimmermann F. A., 1783 używa starszego określenia „kleine Bauer”) uprawiał odpowiednio nie mniej niż 15 morg (9 ha), Gärtner – to posiadacz areału mniejszego niż 7,5 morgi. Właściciel tylko domu z zagrodą to Häusler.
    W literaturze można spotkać się jeszcze z określeniem Ackerman (lub Gbur) – właściciel co najmniej 90 morg ziemi uprawnej i Viertelbauer – ćwierćbauer. Z ekonomicznego punktu widzenia Bauer zazwyczaj był w stanie kumulować znaczne nadwyżki finansowe, półbauer potrafił utrzymać swoją rodzinę, Gärtner musiał szukać dodatkowego dochodu poza swoją gospodarką.
    W okręgu lublinieckim wielkie znaczenie miała hodowla zwierząt. Zimmermann podaje, że w 1763 r. w lublinieckim pogłowie owiec przekraczało 14 000 sztuk, bydła rogatego było w sumie ponad 7 500 sztuk. Pamiętając, że konieczne do hodowli łąki i pastwiska nie wpływały na status rolnika, musimy zauważyć, że pozycja ekonomiczna lublinieckich rolników – hodowców musiała być znacznie wyższa, niż wynikałoby to z ich formalnego statusu.”

    Przestrzegam przed stosowaniem polskiej kalki pojęciowej na określenie stanu mieszkańców Śląska XIX w i dawniejszych!!!

    Śląski Bauer (dosłownie: chłop) stanu wolnego to była osoba o statusie znacznie wyższym od przeciętnego szlachciury polskiego, mógł – o ile sobie tego zażyczył i zapłacił określoną kwotę w każdym momencie uzyskać certyfikat szlachecki. Wiązał się z tym jednak – inaczej niż w Polsce – nie tylko splendor, ale i rozliczne społeczne obowiązki, szczególnie w wiekach wcześniejszych, habsburskich.

    pozdrawiam

    #13826
    Jan Lubos
    Użytkownik

    Korekta mojej wypowiedzi – ma też istotne znaczenie dla wcześniejszego tłumaczenia.

    Cytuję tekst z pracy Sękowskiego “Koniec średniowiecza i kształtowanie się podstaw ustrojowych księstw opolskiego i raciborskiego (szkice i wypisy źródłowe)”:

    “(…) Oficjalnie należeli do warstwy chłopskiej i przysługiwał im tytuł chłopski – “robotny” ale w praktyce posiadali prawie takie same prawa jak szlachta (…)”

    Dalej jest opis stanów majątkowych, jaki ja zamieściłem wcześniej (Sękowski stosuje jako miarę łany, bez precyzowania, że to łany -morgi – dolnoaustriackie).
    Dalej cytuję”

    “Do grupy wolnych chłopów należy zaliczyć również dziedzicznych sołtysów, część młynarzy i karczmarzy, kuźników, oraz “rycerzy Odry” (flisaków – mój dopisek)”

    Chłop pańszczyźniany to Robottbauer
    Wolny chłop o statusie bauera: Robott Bauer;
    o statusie Gartnera: Robott Gartner

    przepraszam za przydługi wpis

    jjl

    #13827
    Anonim
    Nieaktywne

    Nie jestem historykiem i do moich tłumaczeń wykorzystuję najczęściej teksty wygooglowane w internecie. W powyższym przypadku skorzystałem z pracy Jerzego Farysa
    “Księga historii Ziemi Turawskiej” , gdzie na stronie 23 autor opisuje warstwy społeczne na śląskiej wsi i podaje przy tym odpowiednie określenia po polsku i niemiecku, w tym m.in. Robotgärtner – chłop pańszczyźniany.

    Jaki był status ludzi określanych jako “Robotgärtner” opisuje szerzej autor książki z 1793 “Briefe Über Schlesien, Krakau, Wieliczka …” (str. 376 – 380).
    Z tekstu tego jasno wynika, że byli oni całkowicie uzależnieni od swojego pana, bo nie tylko musieli dla niego pracować, ale też wbrew jego woli nie mogli nawet opuścić przydzielonego im kawałka ziemi i przenieść się np. do innej wsi. W każdej chwili mogli za to zostać przez pana przeniesieni z jednego gospodarstwa na inne. W szczegółach sytuacja Robotgärtner mogła się różnić w zależności od okolicy i pewnie zmieniała się też z biegiem czasu. Ale wobec wspomnianych opisów trudno ich zaliczyć do wolnego chłopstwa, które miało prawie takie same prawa jak szlachta.

    Jak już napisałem, nie znam się na tym wszystkim, a wyjaśniłem tylko, dlaczego przetłumaczyłem tak, a nie inaczej

    pzdr. Stefan

    #13843
    Jan Lubos
    Użytkownik

    Panie Stefanie, ja nie odważyłbym się tłumaczyć, podziwiam i szanuję Pańską pracę :). Przytoczyłem jedynie słowa – moim zdaniem jedynego w tej chwili – autentycznego specjalisty w sprawach górnośląskiej wsi, Romana Sękowskiego, na którego autorytecie opierałem już wcześniej swoje publikacje.Wg Sękowskiego górnośląskich chłopów można podzielić na trzy zasadnicze kategorie: wolnych chłopów (Robott) – którzy nawet nie potrzebowali nobilitacji (!) tylko musieli wykupić certyfikat szlachecki, i poddanych, którzy z kolei dzielili się na chłopów czynszowych (z pamięci, zatem mogę nieco przekręcić: Robottzins) i najniższych w hierarchii Robottbauer – chłopów pańszczyźnianych.
    W kwestii Bartka Miodek – występują tam dwa niezależne określenia (zaczynające się dużą literą), a nie jedno, będące typowym dla niemieckiego złączeniem dwóch słów, dlatego sądzę, że (w tym wypadku) mamy do czynienia z robotnym (czyli chłopem) o statusie Gartnera (obiektywnie: przeczy temu zapisanie przez skrybę samego “Gartner” przy Paulu Horzela, bez wcześniejszego określenia stanu 🙂 )

    pozdrawiam
    jjl

    #13844
    Anonim
    Nieaktywne

    Może tak jest, a może i nie. Trudno mi się spierać na tematy, na których się nie znam. Przytoczyłęm tylko moje źródła.
    Pzdr. St.

Przeglądajasz 8 wpisów - od 1 do 8 (z 8)
  • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.