Panowie, autor ma racje! O przydzielenie DVL trzeba było wnioskować, nikt nie wzywał do urzędu i kazał podpisywać!
Oczywiście można temat trochę zrelatywizować i rozszerzyć, pokazać przyczyny dla których się podpisywało, nazwać problemy wiążące się z decyzja o niepodpisaniu. To fakt.
Pyjter. Nie nie ma racji i z całym szacunkiem ty też nie. Mateusz G właściwie wszystko opisał. Ja dodam jeszcze cytat Ryszarda Kaczmarka autora książki „Polacy w Wermachcie”: (…)– Trzeba pamiętać, że przynależność do grupy była ustalana odgórnie. Wypełnienie ankiety było obowiązkowe. Za zaniechanie groziły kary. Najpierw trzymiesięczna odsiadka w więzieniu, a jeśli kara nie poskutkowała, areszt był przedłużany. W praktyce oznaczało to wywiezienie do obozu koncentracyjnego – mówi prof. Ryszard Kaczmarek, historyk. (…)
Zacytuję też taką Śląską rymowankę: „Jeśli się nie wpiszesz, twoja wina, bo wnet cię wyślą do Oświęcimia, a jak się wpiszesz, ty stary ośle, to ciebie Hitler na Ostfront pośle”