Cześć,
Przychodzę ze sprawą nietypową – może komuś wpadnie do głowy, co jeszcze mogłabym zrobić, bo nie daje mi to spokoju.
Moja prababcia nazywała się Klara Waleczek zd. Świergot. Kiedy zawnioskowałam do USC w Siemianowicach o akt jej urodzenia, okazało się – ku wielkiemu zdziwieniu – że do księgi urodzeń została wpisana jako Klara Ludovica Jeziorski, córka Ludwiga Jeziorski i Franziski Jeziorski zd. Schwiergott. I nie byłoby w tym może nic dziwnego, gdyby nie fakt, że pół roku później na marginesie pojawia się adnotacja, że decyzją Sądu Obwodowego w Katowicach w dn. 22.07.1905 roku Klara uznana zostaje za nieślubne dziecko niezamężnej Franziski Swiergot (załączam akt). Natomiast w 1953 z powrotem wpisują jej do aktu imię ojca: Ludwik.
Czy ktoś spotkał się kiedyś z podobną sytuacją „cofnięcia ojcostwa”?
Pisałam do AP w Katowicach z pytaniem o dostęp do akt Sądu Obwodowego w Katowicach z 1905 roku, ale odpisali mi, że nimi nie dysponują.
Chciałabym zweryfikować, czy Ludwig Jeziorski i Franziska faktycznie byli małżeństwem, ale siłą rzeczy nie wiem, kiedy mogliby wziąć ślub. Niestety księgi metrykalne z Siemianowic od roku 1896 wciąż leżą w USC, więc nie ma do nich dostępu.
Nie mam też żadnych dodatkowych informacji o Ludwigu Jeziorskim i żadnego punktu zaczepienia.
Ciekawi mnie na jakiej podstawie w tamtym czasie można było cofnąć ojcostwo.
Na marginesie dodam, że rok później (1906) rodzi się siostra Klary – pod panieńskim nazwiskiem matki i nie ma wpisanego żadnego ojca.
Może ktoś ma dostęp do skorowidzów z Laurahutte z tych lat i mógłby sprawdzić czy taki ślub miał miejsce.
I jeszcze jedno: czy jeśli Sąd przesłał taką informację do USC, to jest szansa, że taki dokument jest przechowywany, czy tylko naniesiona została informacja, a dokument został zniszczony – może ktoś z Was wie.