Prośba o tłumaczenie

Strona główna Fora Tłumaczenia Prośba o tłumaczenie

Przeglądajasz 7 wpisów - od 1 do 7 (z 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #44169
    Sebastian
    Użytkownik

    Dzień dobry,
    zwracam się z prośbą o pomoc w tłumaczeniu załączonego aktu małżeństwa.

    Mańka Sebastian

    #44172
    Rado
    Użytkownik

    Nr 36. Kłodnica, 14 listopada 1859 r.
    Zaślubieni zostają: parobek Johann Mainka, syn zagrodnika Simona Mainki z Kłodnicy i dziewka Eva córka komornika Carla Kołodzieya z Kłodnicy. Pan młody ma 26 lat, a ona 23 lata. Świadkowie: Ignatz Wypior chałupnik i Moritz Krzonkalla komornik.

    Rado

    #44173
    Sebastian
    Użytkownik

    Bardzo dziękuję za odpowiedź. Do tej pory byłem przekonany, że wspomniana Eva, to żona Simona – bo tak również brzmiało jej imię.

    Dziękuję
    Mańka Sebastian

    #44190
    Rado
    Użytkownik

    W tłumaczonym akcie Ewa to żona Johanna. Nie wyklucza to sytuacji, że żona Simona również miała na imię Ewa (co potwierdza załączony przez Ciebie drugi akt). Wówczas teściowa Ewy z tłumaczonego aktu również miałaby na imię Ewa.

    Niestety często w aktach kościelnych nie ma imienia matki ani panny młodej ani pana młodego. Zwykle są podani tylko ojcowie, jak w powyższym akcie, a niestety często zdarza się, że jest podany tylko ojciec panny młodej, nad czym obecnie bardzo ubolewam.

    Pozdrawiam,
    Rado

    #44191
    KAPHIS
    Administrator

    Witam


    @Rado
    tak to ciężko coś znaleść jak się ma mniej info niż się oczekuje. Jednak czasem trafiają się perełki pozwalające nakierować na właściwą osobę. Ja ostatni w kilku aktach miałem ojców któregoś z małżonków jako świadków, w 2 przypadkach było napisane, że świadkował brat. W innych przypadkach wyszukuję wszystkie możliwe osoby. Sprawdzam czy umarli jako dzieci, sprawdzam z kim zawarli związki, kiedy zmarli, czy byli wymienieni jako spadkobiercy innej zmarłej osoby.

    Pozdrawiam
    Marek

    #44192
    Sebastian
    Użytkownik

    No tak, wszystko się zgadza. Na tę chwilę mam jeszcze spory problem z rozczytaniem akt, zatem muszę zadawać dużo pytań.
    Ale bardzo dziękuję za pomoc.

    Pozdrawiam
    Mańka Sebastian

    #44201
    Rado
    Użytkownik

    Mnie też się udało dobrnąć całkiem daleko robiąc takie tricki, bo imiona były charakterystyczne, wypisałem wszystkich z parafii, porównywałem wiek małżonków na ślubie i dopasowałem, ale duża doza niepewności pozostaje.

    Teraz doszedłem do ściany: trzech Jakubów o tym samym nazwisku, w tym dwóch w tej samej wsi (zabitej dechami), na szczęście żony miały różne imiona: oczywiście jedna to Marianna, ale druga Barbara, co w danej parafii było raczej rzadkością. Ale ślubów tam nie było, zapewne w sąsiedniej parafii, ale stamtąd akt już nie ma. Koniec.

    Owocnych poszukiwań.
    Rado

    P.S. To jeszcze się pochwalę, że dziś udało mi się rozgryźć sprawę miejsca urodzenia pewnej pani, którego szukałem od roku. Rodzina mieszkała w okolicach Wrocławia, a pani urodziła się… w Pruszczu Gdańskim (cóż, była wojna).

Przeglądajasz 7 wpisów - od 1 do 7 (z 7)
  • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.