Przedwojenne tajemnice prababci Marii
Strona główna › Fora › Poszukiwania › Przedwojenne tajemnice prababci Marii
- This topic has 4 odpowiedzi, 3 głosy, and was last updated 4 years, 10 months temu by
maga5.
-
AutorWpisy
-
19 czerwca 2021 o 01:27 #27849
maga5
UżytkownikWitam wszystkich.
Poszukuję informacji o pobycie mojej prababci Marii Biernat w Katowicach-Ligocie lub Siemianowicach Śląskich w latach 30-tych XX wieku. Czy istnieją jakieś księgi meldunkowe, spisy ubezpieczonych pracowników lub coś w tym rodzaju z tego okresu, cokolwiek co mogłoby mi naświetlić ten okres jej życia? Jest to o tyle dla mnie ważne, że właśnie tam i właśnie wtedy – w Katowicach na początku 1939 roku – przyszedł na świat mój dziadek będący nieślubnym dzieckiem.
To co wiem na pewno, to że prababcia pochodziła z Rabki. Urodziła się w 1915 r. Jako młoda dziewczyna wyjechała do pracy na Śląsk, tam urodziła dziecko i tuż przed wojną lub w czasie wojny wyjechała na Podhale i rozpoczęła pracę jako służąca we dworze w miejscowości, w której później wyszła za mąż i osiadła. Wypytałam o nią 3 przyrodnie siostry dziadka (który dawno temu zmarł) i mam 3 kompletnie różne i wykluczające się wersje wydarzeń.
Mam odpis aktu urodzenia dziadka z USC w Katowicach, na którym jako osoba dokonująca zgłoszenia dziecka figuruje niejaka Maria Szymkowiak. Znalazłam ją w księdze adresowej Katowic z lat 1935/36 dostępnej w internecie. Była akuszerką i mieszkała w Katowicach-Ligocie na ul. Hetmańskiej. Tak więc mam jakiś trop: moja prababcia prawdopodobnie mieszkała wtedy gdzieś w okolicy. Na tym jednak poszukiwania stanęły.
Proszę o rady i sugestie co jeszcze – jeśli cokolwiek – można zrobić w tym temacie.
Pozdrawiam serdecznie:)21 czerwca 2021 o 17:58 #27886Maciej Makula
UżytkownikDzień dobry
Czy akt z USC z lat 30-tych, o którym piszesz, to kopia oryginału czy też współczesny odpis? Na oryginalnych dokumentach często znajdowały się dopiski urzędników, których aktualnie (przy wydawaniu aktu) urzędnicy nie uwzględniają.
21 czerwca 2021 o 22:32 #27888maga5
UżytkownikAkt urodzenia mam w formie odpisu zupełnego. Dodam, że na dokumencie nie ma oczywiście żadnych danych w rubryce 'ojciec’.
Bardzo dziękuję za radę:) Zwrócę się do USC o wydanie kopii.22 czerwca 2021 o 21:30 #27891Pyjter
UżytkownikHm ,z pewnością nie bedzie łatwo .
Zasadnicze pytanie jest : gdzie Pani dziadek sie urodził ? Normalnie na akcie urodzenia podane jest miejsce tego wydarzenia. Miałem podobny przypadek w rodzinie. Jako miejsce urodzenia ( ojca brak , tym samym nie jest możliwy normalny wtedy wpis : zamieszkała przy mężu , urodziła w jego mieszkaniu. ) podany był szpital. Na tej podstawie doszedłem do dalszych informacji , jako ze szpital znajdował się niejako przy klasztorze a przy tym klasztorze znajdował się również przytułek dla „ upadłych dziewcząt ze wsi „ . Wiele z tych dziewcząt udawało się w poszukiwaniu pracy do wielkich miast. Tam znajdowały zatrudnienie jako pokojówki czy służące w domach bogatego państwa … Dalszy ciąg jest znany.
Zgodnie z sugestia z poprzedniego wpisu radziłbym postarać się o skan albo fotografie aktu urodzenia.Te wszystkie odpisy sa dla genealoga jedynie erzacem !
Jeżeli tam nie będzie żadnych dodatkowych informacji to sprawa jest raczej przegrana. Te dziewczęta nie była z reguły objęte jakimkolwiek ubezpieczeniem , żyły z dnia na dzień przy jakiejś tam familii.23 czerwca 2021 o 12:36 #27902maga5
UżytkownikDziękuję za bardzo cenne i ciekawe wskazówki.
Wydaje mi się, że skoro urodzenie dziecka zgłosiła akuszerka, to poród miał miejsce w prywatnym mieszkaniu, ale mogę się mylić. Zobaczę czego się uda mi dowiedzieć z samego aktu urodzenia.
Pozdrawiam. -
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.


