Zawód czy status społeczny?

Strona główna Fora Tłumaczenia Zawód czy status społeczny?

Przeglądajasz 9 wpisów - od 16 do 24 (z 24)
  • Autor
    Wpisy
  • #37462
    apgr
    Użytkownik

    Interpretacja sytuacji mieszkańców wsi Krasowy z 1826 r.

    Krassow, 1826

    Halbgärtnerstellen (gospodarstwa półzagrodnicze) były gospodarstwami dwudniówkowymi. tzn. zobowiązanymi do odrobienia tygodniowo 2 dni robocizny pieszej. Wyjątkiem były te gospodarstwa, których głowy rodzin pełniły jakąś inną – równoważną – służbę na rzecz Kamery Książęcej i dla dobra wsi. Wyjątki te były przewidziane w Generalnych Przepisach (Regulae Generales), zawartych w Urbarzu 1702-1704, s. 363-369. Inny motyw do zwolnienia z robocizny mogła być sytuacja losowa rodziny (śmierć małżonka, choroba, służba wojskowa, itd.) – wtedy zazwyczaj zamieniano robociznę na zapłatę pieniężną (Zins).

    W wypadku tej wsi mamy do czynienia z różnorodnymi sytuacjami:

    1. Mikołoy Gwóźdź al. Wałach z gospodarstwa nr 2 był wójtem (Vogt), nie musiał więc odrabiać robocizny. Ponieważ jednak funkcja wójta należała do wyjątków opisanych w wyżej wymienionych Przepisach (punkt 15), nie musiał on płacić czynszu.

    2. Bartek Ciepły alias Sczok (z gospodarstwa nr 5) prowadził wyszynk (Schänker). Związany był on ze specjalnym pozwoleniem książęcym na wykonywanie tego lukratywnego zawodu, który – z innej strony nie pozwalał mu na pracę 2 dni w tygodniu dla Kamery Książęcej. Poprosił więc o zwolnienie go z robocizny pieszej i w zamian za nią oraz za licencję na wyszynk uiszczał rocznie 10 talarów.

    3. Na nr. 19 gospodarzył Michoł Graca al. Dukot al. Sczyrba. Jak Pan widzi, był zobowiązany do 2 dni robocizny w tygodniu, jednakże ich nie odrabiał, ponieważ arbeitet in der Zinkhütte (pracuje w hucie cynku). W zamian za odrabianie robocizny musiał płacić 10 talarów rocznie. NB – niekiedy płacili oni sami tę sumę z zarobków w przedsiębiorstwie, w innych przypadkach pracodawca płacił należną sumę do Kasy Kamery Książęcej, jak to było w przypadku Matusza Myrdzika (nr 22), który był stróżem lasu (Waldheger – po polsku zazwyczaj tłumaczony jako gajowy) i w zamian za robociznę jego pracodawca – Forstamt – płacił 10 talarów (ten skrót F.A. oznacza Forstamt). Jurek Kaczyca (nr 28) spełniał tę samą funkcję, ale Forstamt płacił za niego do Kasy Komory 7 talarów i 15 groszy.

    4. Wdowa Długajczyk (nr 41) była zwolniona z robocizny i czynszu solange sie Wittwe ist tak długo jak pozostanie wdową. Jednakże inna wdowa – Bożek alias Smigielok – z nr. 33 była zwolniona z powinności 1 dnia robocizny w zamian za roczną opłatę czynszową w wysokości 2 talarów – także pod warunkiem, że nie zmieni stanu cywilnego.

    Odnośnie do ludności kameralnej w Krasowach nie zapisano, czy musieli odrabiać robociznę (co – jakkolwiek rzadko – niekiedy się zdarzało, np. gdy komornik administrował już za zgodą Kamery jakąś posiadłość chałupniczą z zamierzeniem przejęcia jej w niedalekiej przeszłości – z takimi sytuacjami spotkałem się np. w Kostuchnie). Za to jednak musieli odrabiać 10 dni tzw. Nebendienste (służby dodatkowe, inne od robocizny) i płacić 1 talar rocznie. Także tu mamy zaznaczone wyjątki:

    1. Niektórzy komornicy byli zwolnieni z powinności pańszczyźnianych (Morcin Kaczyca, Walek Ziobro), bez podania motywu tego zwolnienia.
    2. Klimek Paiąk był gońcem i dlatego zwolnionym z opłaty.

    3. Pietr Paiąk – wagabundo – oczywiście nie uiszczał opłat (bo nie wiedziano, gdzie się tułał).

    4. Tomek Paiąk zmarł i jego wdowa była zwolniona z opłat.

    5. Staś Konieczny miał dom na posiadłości nr 24, za co opłacał 3 talary rocznie.

    6. Jozef Szewczyk przeniósł się do Lędzin i tam uiszczał powinności pańszczyźniane.

    Mam nadzieję, że ta krótka interpretacja w jakiś sposób jest odpowiedzią na Pana pytania.

    Serdecznie pozdrawiam.

    Adam Peter

    #37463
    Sławomir Brzoska
    Użytkownik

    Jestem niezmiernie wdzięczny za tak dogłębne informacje!
    Dużo mi to wyjaśnia. Mnie w Krasowach interesuje komornik Błażek Chrobok alias Brzoska, który pojawił się w zapisach ksiąg robocizn bodajże w 1826 roku a ostatni wpis jest z 1833. Przeniósł się do Kosztów, co zostało zanotowane. Poszukuję go od wielu lat i w końcu mam pewne tropy: prawdopodobnie przybył z Karniowic spod Trzebini na tereny parafii lędzińskiej przed 1824 rokiem (w lutym 1824 roku urodziła mu się 1 córka w Ławkach, kolejne dzieci już w Krasowach, ok. 1832 w Kosztowach). Jego syn zatrudnił się później w hucie cynku w Szopienicach a ja zastanawiam się, czy jego ojciec Błażej nie był już też zatrudniony w przemyśle: zarówno w Krasowach i Kosztowach działały małe huty i kopalnie w tamtym okresie. Niestety nic nie wynika z ksiąg robocizn, brak jest dopisków sugerujących jego zatrudnienie. W pierwszej z ksiąg z 1826 zauważyłem, że grupę mężczyzn, w tym i jego, dopisano na końcu listy komorników z Krasów innym charakterem pisma i są mocniej zgrupowani. Może przybyli razem, w tym samym czasie do pracy?
    Zgodnie z tym, co Pan pisze o komornikach i ich powinnościach, rozumiem ze cyfry „1” i „10” oznaczają, że odrabiali te 10 dni i płacili 1 talara rocznie.
    Serdecznie pozdrawiam 🙂

    #37464
    Sławomir Brzoska
    Użytkownik

    … no i niezmiernie ciekawi mnie, skąd przydomek „Chrobok” u mojego przodka. W księgach metrykalnych on nie występuje. To, że chodzi o tą samą osobę wskazują nakładające się informacje o jego przenosinach z Krasów do Kosztów. Towarzyszący zawsze pod nazwiskiem Błazka Chroboka alias Brzoska Kuba Bołdys, był zapewne jego szwagrem (żona Błażeja to Małgorzata z domu Bołdys (Baudys), urodzona w Jaworznie). Domyślam się, ze Błażej po prostu pomieszkiwał u jakiegoś Chroboka, choć akurat w Krasowach takiego gospodarza nie odnalazłem. w innych lędzińskich osadach tak – jeden nawet był młynarzem.

    #37465
    Sławomir Brzoska
    Użytkownik

    Zaraz przestudiuję odpowiednie strony Pana monografii dotyczące Kostuchny 🙂

    #37583
    Scalak
    Użytkownik

    Dzień dobry.

    … komornik Błażek Chrobok alias Brzoska … Poszukuję go od wielu lat i w końcu mam pewne tropy: prawdopodobnie przybył z Karniowic spod Trzebini

    jedyny pretendent to Błażej Brzóska ur. 11.02.1795, Karniowice syn Adalberta i Julianny Jamrozik ale to zapewne już Pan wie.

    Z ciekawości czy posiada Pan akt małżeństwa Błażeja? Czy są jakieś „ciekawe” nietutejsze dla Pana nazwiska chrzestnych dzieci Błażeja (może inni Brzóskowie)?

    Pozdrawiam
    Maciej

    #37586
    Sławomir Brzoska
    Użytkownik

    tak, trop karniowicki wydaje się na tym etapie najbardziej prawdopodobny. przeglądałem księgi w parafii w Trzebini w zeszłym roku i ustaliłem, ze Błażej Brzoska po śmierci ojca w 1820 roku zniknął. Nie ma go w żadnych późniejszych księgach zgonów lub ślubów. Ślub z Małgorzatą z domu Bołdys (Baudys?) nadal jest dla mnie zagadką. Przy jej zgonie w Szopienicach w 1867 roku dopisano „geb. Jaworznia” co wskazuje, że pochodziła z Jaworzna. Znalazłem tam taką osobę, urodzoną 19.07.1796 roku, córkę Jana Bałdysa alias Pieczara i Rozalii z domu Ślosarczyk. Przeglądając chrzty ich dzieci, nie natrafiłem na żadnego chrzestnego o nazwisku „Brzoska”. Na ogół były to osoby o nazwiskach zbieżnych z tymi, które wpisane są obok nazwiska Błażeja w księgach robocizn ze wsi Krasowy, w grupie komorników. Ciekawe, że pierwotnie wpisywano tam nazwisko Błażeja – „Chrobok”, potem „Chrobok alias Brzoska”. O tym, że to ta sama osoba może świadczyć fakt, że kiedy urodziło mu się dziecko w Kosztowach w parafii chełmskiej, przy nazwisku Błażeja Chroboka alias Brzoska w księgach robocizn odnotowano też, że ten komornik przeniósł się do Kosztów 🙂 Jego dzieci rodziły się w różnych miejscach co dowodzi, że nie miał jednego miejsca pobytu, musiał być obcy. Pozostaje pytanie, skąd ten „Chrobok”? Może to nazwisko gospodarza, u którego pomieszkiwał?
    Pozdrawiam, Sławek

    #37588
    Scalak
    Użytkownik

    Cześć.
    Haha niezły masz tutaj kocioł 🙂

    „geb. Jaworznia” co wskazuje, że pochodziła z Jaworzna. Znalazłem tam taką osobę, urodzoną 19.07.1796 roku”
    W księgach zapowiedzi z Jaworzna nie ma jej śladu?

    Pozdrawiam
    Maciek

    #37590
    Sławomir Brzoska
    Użytkownik

    Sprawdzałem księgi ślubów z Jaworzna ale bezskutecznie. Szukałem też w Chrzanowie z tym samym skutkiem… ;(
    Gdzie są dostępne księgi zapowiedzi z Jaworzna?

    #37591
    Scalak
    Użytkownik

    Witam serdecznie.
    Proszę zapytać w Archiwum Diecezji Sosnowieckiej. Korzystałem z ich dobroci. Najwcześniejsze mam z lat 183x dot. Jelenia (par. Jaworzno). Niestety maila z zakresem dostępnych lat zapowiedzi utraciłem :/

    Pozdrawiam
    Maciej

    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 7 months temu przez Scalak.
Przeglądajasz 9 wpisów - od 16 do 24 (z 24)
  • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.