Też bym tak chętnie zrobił, ale choć mieszkałem przez ileś lat w Oświęcimiu, to teraz mam do niego ponad 1200 km 🙂
Oooo, to może byś zerknął w moim imieniu do ksiąg? Mam konkretne nazwiska i daty, więc mam nadzieję, że nie będzie to wielkim problemem. Spróbuję jakoś wynagrodzić fatygę 🙂