Nie wiem co powiedzieć…
Zarówno mój tato jak i ja jesteśmy wzruszeni wszystkimi wiadomościami. Pradziadek całe życie szukał rodziców. Ubolewał nad tym, że on jest tu sam a tam w świecie ma najbliższą rodzinę. Z tego co jeszcze wiemy miał brata. Nie bardzo rozumiemy, dlaczego tak bardzo oszukiwali go krewni. Z powyższych informacji wynika to, że nawet imię i datę urodzenia zmienili… No chyba, że to nie akt urodzenia mojego pradziadka a jego brata?
Jesteśmy bardzo, bardzo wdzięczni za te informacje.
Pozdrawiam.