Baza aliasów

Strona główna Fora Źródła genealogiczne Baza aliasów

Przeglądajasz 7 wpisów - od 16 do 22 (z 22)
  • Autor
    Wpisy
  • #3921
    Beate 72
    Użytkownik

    pytanie do znawcow alias etc.
    W Koszecinie i Sadowie wystepoja nazwiska Gmyrek i Borowietz. Az do 1 wzmianki w jednym akcie Thomas Borowietz alias Gmyrek. Jak mam to wytlumaczyc z domu nazywa sie Borowietz a mieszka etc. na posiadlosci co Gmyrkowi nalezalo?

    2 akt Simon Gmyrek zawiera slub z Sofia Molenda, jakis czas pozniej Simon nie nazywa sie Gmyrek ino Borowietz.( wykluczam w tym ze Sofia 2 raz wyszla za maz za Borowca)

    Also kogo mam za przodka Borowca albo Gmyrka?
    dziekuje
    Beate

    #3922
    Damian Jureczko
    Administrator

    A czy w odpowiednim czasie rodzi się dwóch Szymonów? Tzn. jeden o nazwisku Gmyrek, a drugi Borowietz?. Może jest tylko jeden?

    #3923
    Mirosław Mitrenga
    Administrator

    Najlepiej rozpisać wszystkich Gmyrkow i Borowtzow i zobaczyć, co wyjdzie z porównania wszystkich osób, dużo pracy, ale duza szansa na ustalenie wlasciwych osob

    #3924

    Pani ma w pierwszym przykladzie racje, Thomas Borowietz przejal posiadlosc po Gmyrkach:

    “Ein Genanntname, auch Vulgoname, ist ein Name, bei dem der Hausname aufgrund der Bindung an einen Bauernhof oder seltener ein Haus den wirklichen Namen einer Person überlagerte oder ihm beigefügt wurde.” (Wikipedia)

    Drugie przyklad nie jest mi jasny. Sa Thomas i Simon spokrewnieni? Czy ma ta zmiana nazwiska z Gmyrka na Borowietz mic cos wspolnego z aliasami?
    Ale zdazalo sie tez, ze niekiedy przydanek stal sie jedynym / wylacznym nazwiskiem:

    “Oftmals wurde der Genanntteil zum neuen, alleinigen Familiennamen…” (Wikipedia)

    #4817
    Barbara Rzok
    Użytkownik

    Witam,
    to ja jeszcze pozwolę sobie dorzucić ojca Marianny:
    Joseph Barczyk alias Wodarczyk v. Wlodarczyk: parafia Sadów, chrzty z roku 1855.
    Pozdrawiam
    Basia

    #4894
    Artur Paczyna
    Użytkownik

    Temat aliasów jest bardzo ciekawy.

    Jego kontynuowanie może wnieść wiele w naszą wiedzę o naszych przodkach, ich nazwiskach i migracjach.

    Taki złożony przykład z Sierakowa Śląskiego z 1729 roku:
    Thoma Henrykowski vulgo Vilhemczyk alio cognomento Thoma Jasionczak
    W późniejszym czasie używane nazwisko: Jasionek.

    I z Lublińca z 1865:
    Paczenski vel Paczena

    W księgach wielkopolskich w Wilkowyji z 1814 roku natrafiłem na nazwisko utworzone od imienia ojca (Bartszczak od Bartłomieja), choć prawidłowe winno brzmieć: Kościański. Na szczęście był to epizod.

    Powyższe przykłady wskazują, że przyczyn zmiany nazwiska jest wiele i zajęcie opuszczonego gospodarstwa nie był jedynym powodem.

    Zgadzam się z Krzysztofem, że wiele zależało także od skryby, jego znajomości języka polskiego, wykształcenia. Podobnie, jak wiele zależało od przynależności państwowej danego terenu i polityki narodowościowej. Jak wiemy od momentu zagarnięcia Śląska przez Prusy (de facto od 1742 – formalnie od 1763), polityka germanizacyjna na Śląsku (i nie tylko) była priorytetem Berlina. Stąd kolonizacja fryderycjańska, wyłączność języka niemieckiego w szkole i urzędach, zakazy używania języka polskiego w kościele (dzięki Bogu była łacina a względy duszpasterskie przeważały i język polski był używany w kościele w wielu parafiach przez cały okres pruski (niemiecki) na Śląsku) i nakazy używania języka niemieckiego w księgach parafialnych. Z tym ostatnim zresztą też różnie bywało. Stąd te Sobki, Franki i inne przykłady jak rzeczywiście wyglądały stosunki narodowościowe na danym terenie. Pomijam germanizację nazwisk w okresie Kulturkampfu, czy później w okresie hitlerowskim – to odrębny temat. Zresztą wtórna polonizacja nazwisk po 1945 roku polegała nie na odnajdywaniu brzmienia i znaczenia pierwotnego (staropolskiego), lecz na zastępowaniu pisowni niemieckiej polską.

    Na podstawie nazwisk szeroko rozumianej mojej rodziny wyraźnie widać, że niemieccy skrybowie nie radzili sobie z pisownią staropolskich nazwisk i zmieniali je w sposób daleko odbiegający od oryginału.

    Co ciekawe, jedne zmiany nazwiska były trwałe, inne nie.

    Ile nazwisk pisanych na różne sposoby, tyle ciekawych historii.

    Artur

    Jedną tylko wypowiadam prośbę do ludu śląskiego, by pozostał wierny swym zasadom chrześcijańskim i swemu przywiązaniu do Polski.

    Wojciech Korfanty

    #4905
    Krzysztof Bulla
    Administrator

    Ja ze swojej strony bardzo zachęcam do dzielenia się przykładami aliasów znalezionych w rodzinie czy też u obcych, każdy przykład może być wartościowy. Jeżeli ktoś ma jakieś ciekawe historie to będzie bardzo miło jeżeli je opisze. Jedynie poprzez wymianę informacji możemy dojść do jakiś konstruktywnych wniosków. Podobnie, jeżeli ktoś zna jakieś materiały, które mogłyby być pomocne to myślę, że też warto tu je umieścić.

Przeglądajasz 7 wpisów - od 16 do 22 (z 22)
  • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.