Wydaje mi się że musi się to odnosić do jakiegoś aktu zdarzenia, które miało miejsce w 1939 roku. Niestety nie mam żadnego pomysłu co to mogło być. No bo jeśli praprababcia wtedy by umarła, to raczej nie byłoby unieważnienia małżeństwa w 1944 roku, prawda?