Piotr Kratochwil
Odpowiedzi forum utworzone
-
AutorWpisy
-
Piotr Kratochwil
Użytkownikden 28-ten August 1821, Ist aus Repten der Häusler Simon Opara mit der Jungfrau Marianna
Tochter des Nicolaus Przybylok aus Ptakowitz getraut.
Świadkowie : Franz Janas , Heinrich PloncekPiotr Kratochwil
UżytkownikW Reptach 13 sierpnia o godz. 1 rano (czyli w nocy) chałupnikowi Simonowi Oparze i jego żonie Mariannie z domu Przybylok urodził się syn Ludovicus (Ludwik).
W tym samym dniu ochrzczony.
Chrzestni : Walek (Walenty) Ogiełda, Theresia KudłekPiotr Kratochwil
UżytkownikTam pisze „ditto” czyli to co poprzednio (co wyżej), więc chodzi o Miechowice.
Piotr Kratochwil
UżytkownikWitam ,
23.5.1853 odbył się w Żyglinie ślub Franza Badury lat 25 z wdową Christiną z d.Janas lat 26, wdową po Johannie Horzelli z Chechła.
Pan młody co być może ważne pochodził z Grodźca (Friedrichsgrätz) k. Opola.
W wiosce Friedrichsgrätz mieszkali prawie sami ewangelicy, potomkowie czeskich husytów.
Wiem coś o tym, bo moi Kratochwilowie właśnie z tej dziury pochodzą.
Nazwisko Badura brzmi na moje ucho również „czesko”. Może Franz to wujek Antoniego ?Pozdrawiam
Piotr KratochwilPiotr Kratochwil
UżytkownikJedno pokolenie wcześniej przed Wawrzyńcem Labrygą na Sadzawkach mieszkała para Stanisław L. – Agnieszka Pajdowna. Sadzawki wtedy były osobną wsią, ale w czasach Wawrzyńca już chyba były połączone z Siemianowicami. W czeladzkich księgach jest tylko jedno dziecko Stanisława – Zofia z 1.5.1729 roku.
https://familysearch.org/pal:/MM9.3.1/TH-1951-24126-23646-69?cc=2115410&wc=9RRN-3TP:362228601,364097401,364143601
Nie wiem gdzie się podziały inne dzieci, ale może fakt, że chrzestni są z Chorzowa coś znaczy.
W każdym razie Stanisław dobrze pasuje na ojca Wawrzyńca i Pawła Labrygi.
W księgach jest odnotowany tylko jeden chrzest dziecka Pawła Labrygi z 1748 roku.
Gdyby były potrzebne jakieś późniejsze akty, to ja tam coś mam zanotowane przy przeglądaniu różnych siemianowickich ksiąg.
Pozdrawiam
PiotrPiotr Kratochwil
UżytkownikSkoro Damian wywołał mnie do tablicy to czuję się zobowiązany napisać o pewnych faktach, które tworzą bardzo dziwny zbieg okoliczności. Wygląda to na pierwszy rzut oka dość niewiarygodnie, ale to już ocenicie sami. Ja sam nie wiem co z tymi faktami zrobić.
1. Tak jak napisał Damian Bujaczkowie mieli w Nakle tylko 3 dzieci i to w dużych odstępach czasu. Nie ma ślubu Joannesa z Cathariną, nie ma ich zgonów , nie ma też zgonów Mathias i Georgiusa. Brak zgonów jest dość dziwny, bo w księgach żyglińskich jest ciągłość oprócz okresu listopad 1733 – marzec 1739. Tak więc cała czwóra musiałaby wtedy umrzeć.
2. W Bytomiu 14.1.1709 miał miejsce ślub Joannesa Bijaka z przedmieścia z Cathariną Chorzowską z Dąbrówki Miejskiej. W parafii bytomskiej urodziły im się dzieci :
20.5.1709 Magdalena
7.02.1712 Marianna
10.4.1719 Sophia
21.08 1721 Bartholomaeus
14.05.1724 Magdalena
10.06.1726 Hedvigis
Pierwsza trójka na przedmieściu druga na podmurzu (to chyba była jakaś różnica).
Zastanawiający jest znów odstęp pomiędzy czasowy pomiędzy urodzeniem Marianny i Sophii.
Ilość dzieci jak na owe czasy też nie jest duża.
Gdy porównamy obydwa małżeństwa to ich dzieci „uzupełniają się” w czasie.
Tak wyglądają suche fakty. Czy Bujaczkowie i Bijakowie to to samo małżeństwo ?
Zagadką pozostaje dlaczego w jednym miejscu używają innego, ale podobnego nazwiska niż w drugim.
Czy jest możliwe takie czasowe przemieszczanie się rodziny chłopskiej ?
Trochę światła na sprawę mogłaby rzucić księga zgonów z Bytomia, ale jej nie ma. -
AutorWpisy


