Spis mieszkańców Bierunia Starego z grudnia 1910 r.

Strona główna Fora Źródła genealogiczne Spis mieszkańców Bierunia Starego z grudnia 1910 r.

Przeglądajasz 15 wpisów - od 46 do 60 (z 134)
  • Autor
    Wpisy
  • #27255
    Historyk85
    Użytkownik

    Usunąłem treść powtórzonego postu.

    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 4 months, 3 weeks temu przez Historyk85.
    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 4 months, 1 week temu przez Historyk85.
    #27257
    Historyk85
    Użytkownik

    Nie wiem co się dzieje, ale od dłuższego czasu nie mogę zamieszczać postów do tego wątku albo są one niewidoczne?

    Mam nadzieję, że tym razem temat “odżyje”.

    Co się zaś tyczy prośby Marcina, to historia Barańca, jak i innych przysiółków/osad w okolicy Bierunia – czy szerzej ziemi pszczyńskiej – nadal czeka na opracowanie, i w żaden sposób nie jestem w stanie jej nawet przybliżyć. Piszę przysiółków/osad, ponieważ nic nie wskazuje na to aby Baraniec kiedykolwiek był samodzielną wsią.

    Ni mniej ni więcej jest to kolejna biała plama, która czeka na swojego odkrywcę. Może sprawiam takie wrażenie, ale nie wiem wszystkiego, to co zdołałem zaś ustalić jest wynikiem kilkuletnich poszukiwań, oczywiście gdybym opracował wszystko co zebrałem, albo jeszcze lepiej, to co chociażby widziałem, to obraz przeszłości Bierunia i okolic byłby z pewnością pełniejszy, ale zadanie to znacząco wykracza poza możliwości jednej osoby, nakład czasu; czytelnia w Archiwum w Pszczynie otwarta „tylko” trzy dni w tygodniu, od 9:00 do 14:00 (gdy była otwarta, i nie było pandemii), konieczność brania urlopu w pracy, itd….

    Opracowanie materiałów, to kolejne wyzwanie, znów czas, kierowanie się w pierwszej kolejności własnymi zainteresowaniami, a niekoniecznie ogółu, w związku z opisanymi ograniczeniami…

    A poszukiwania wcale nie gwarantują sukcesu, czasem przeglądałem kilka, kilkanaście jednostek i nic, a znów innym razem w jednostce archiwalnej, w której po tytule nie spodziewałbym się takiej zawartości, bum… sukces.

    Pozdrawiam,
    Andrzej

    #27260
    zielak
    Użytkownik

    Grażyno,

    „Kwestia syna Zofii Nycz – Michała (który pochodził z drugiego małżeństwa Zofii z Janem Loską vel Kostyra), jest opisana we wcześniejszym poście Andrzeja.”

    Czy możesz przytoczyć post, w którym jest napisane o Michale, bo dokładnie czytałam cały wątek i na nic takiego nie natrafiłam – być może post został zmodyfikowany albo forum go „zgubiło”. Ostatnio są jakieś problemy.

    Andrzeju,

    „W tym miejscu należy zauważyć, że pomimo ponownego wyjścia za mąż, Zofia nie zmieniła nazwiska na Kostyra, za to jej nowy małżonek Jan Kostyra zaczął się posługiwać nazwiskiem Loska. Fakt zmiany nazwiska w przypadku Jana Kostyry, znajduje potwierdzenie przy jego ponownym ożenku w dniu 28.01.1850 r. (parafia Bieruń), gdzie wyraźnie figuruje, jako wdowiec Jan Loska alias Kostyra.”

    Z tego co wiem, zwyczaj zmiany nazwiska męża na nazwisko żony nie był niczym dziwnym w wypadku, gdy żona w momencie ślubu była wdową z dziećmi, a małżonek był kawalerem i to zwykle młodszym (spotkałam się już z tym w okolicach Bierunia, Pszczyny). Mogę tylko podejrzewać jakie są przyczyny i ramy czasowe takiego zwyczaju (do ok.1874r?).

    To co roboczo ustaliłam o rodzinie Nycz vel Lissok:

    Mateusz Nycz vel. Lissok – ur. ok. 1777 – zm 06.02.1840 Urbanowice
    Żony Mateusza:
    – Marianna Nycz? ur ok. 1778 – zm 23.09.1835 Urbanowice
    – Julianna Laby ur ok. 1792 – ślub 14.02.1836 w Bieruniu Starym

    Prawdopodobne dzieci Mateusza i Marianny (do zweryfikowania):
    – Walenty ur ok. 1803,
    – Marianna ur ok. 1804, mąż Jan Jarek
    – opisywana wcześniej Zofia ur ok.1809, zm. 23.09. 1848 mąż Jan Tomasz Loska
    – Anna ur ok. 1813, mąż Szymon Drozdek
    – Józef ur ok. 1815, zm 12.05.1838
    – Jakub ur ok. 1819, żona Marianna Laby

    PS. Andrzeju, ponawiam moją prośbę, o informacje o rodzinie Kondzioła vel. Kost oraz Grzesica. Czy znasz może rodzeństwo i rodziców Zofii Joanny Grzesica i Tomasza Adama Kost vel. Kondzioła?

    Pozdrawiam,
    Ola

    #27261
    Historyk85
    Użytkownik

    Olu,

    Faktycznie ostatnio były jakieś problemy i nie mogłem zamieszczać postów, ale teraz chyba wszystko wróciło do normy.

    Odnośnie rodziny Nycz vel Lissok.

    Widzę, że podanie przeze mnie imienia ojca Zofii Joanny – Mateusza, pozwoliło Ci na odszukanie daty jego zgonu oraz jego żony Marianny, ale muszę Cię też tutaj nieco skorygować.

    Mateusz Nycz vel Lissok; ur. 13.09.1777 Urbanowice; zm. 06.02.1840 Urbanowice.

    Pierwszą żoną Mateusza była Marianna Cioska vel Faykis (Faikis); ur. 11.02.1778 Urbanowice; zm. 23.11.1835 Urbanowice. Ślub zawarli: 03.02.1800 r. w Bieruniu.

    Po śmierci Marianny, Mateusz 14.02.1836 r. w Bieruniu zawarł ponowny związek małżeński z wdową Zuzanną Soyka, która zmarła 16.02.1842 w Urbanowicach.

    Odnośnie rodziny Kost vel Kondzioła i Grzesica.

    W 1842 r. żyło następujące rodzeństwo Zofii Joanny Grzesica, poza nią:
    – Mateusz
    – Klemens
    – Maryna (Marianna)
    – Jadwiga
    – był jeszcze Jan, ale ten zmarł przed 1842 r.

    Co do Tomasza Adama Kost, to jego bratem był najprawdopodobniej Stanisław który, jako wdowiec 21.02.1859 r. poślubił w Bieruniu Zofię Bogacki.

    We wcześniejszym poście podałem już kto był ojcem Tomasza Adama Kost vel Kondzioła, a był nim Jakub; tutaj dodam zaś, że ojcem jego żony Zofii Joanny Grzesica był Mateusz.

    Pozdrawiam,
    Andrzej

    #27262
    Krone
    Użytkownik

    Dzien dobry,

    przede wszystkim dziękuję Andrzejowi za informacje dot. historii rodziny Kocurowski. Jestem pod wrażeniem wiedzy i pasji z jaką zgłębiasz te wszystkie zagadnienia historyczno-genealogiczne.

    Olu,
    jeżeli chodzi o Michała Loskę to wg moich ustaleń/założeń urodził się on 8.09.1848 w Jaroszowicach

    https://www.dropbox.com/sh/shgxmo11u4eqfmu/AAAoUpTiKcu0EI8CuUzAnppHa/Chrzty%2C%20%C5%9Bluby%2C%20pogrzeby%201845%2C%201846%2C%201848-1871?dl=0&preview=17_40_0_0_2116_0041.JPG&subfolder_nav_tracking=1

    piszę założeń dlatego, że w księgach w miejscu ojca wpisane jest nazwisko Johann Pytel. Jak wspominałam wcześniej pochodzę z Urbanowic i wiem, że w świadomości miejscowej ludności Pytel kojarzony jest z nazwiskiem Kostyra.
    29.03.1847 r zmarł pierwszy mąż Zofii Nycz / Lisok
    26.10.1847 r Zofia wyszła drugi raz za mąż za Jana Kostyrę, który przyjął nazwisko
    Loska ( o czym wspomniał wcześniej Andrzej, faktycznie nie pisał o
    Michale )
    8.09.1848 r. urodził się Michał
    21.09.1848 r. zmarł Michał w wieku 2 tygodni (2 Wochen)
    23.09.1848 r. zmarła Zofia
    28.01.1850 r. Jan Loska alias Kostyra ponownie ożenił się z Marianną Bednorz

    Przekonałam się już nie raz, że poszukiwania genealogiczne to czasami iście detektywistyczna praca, czasami zalezione osoby okazują się nie tymi szukanymi i zabawa zaczyna sie od nowa.

    pozdrawiam
    Grażyna

    #27264
    Krone
    Użytkownik

    Olu,

    Nawiązując jeszcze do twojego wpisu chciałam zapytać, z jakiego żródła masz informacje odnośnie daty śmierci Michała.

    “Dodatkowo pod znakiem zapytania stawiam jeszcze jedno dziecko – Michała Loskę, którego akt śmierci figuruje pod datą 21.09.1848 r. (jako 2-letniego syna Jana Loski, z Jaroszowic, zgłaszającą była matka, a nie zwyczajowo rodzice/ojciec co pasowałoby do faktu, że Jan Tomasz zmarł wcześniej). ”

    Być może jednak ja jestem w błędzie i żle inerpretuję zapisy. Ja opieram się na wpisie z księgi z metryk

    https://www.dropbox.com/sh/shgxmo11u4eqfmu/AAAoUpTiKcu0EI8CuUzAnppHa/Chrzty%2C%20%C5%9Bluby%2C%20pogrzeby%201845%2C%201846%2C%201848-1871?dl=0&preview=17_40_0_0_2116_0054.JPG&subfolder_nav_tracking=1

    #27269
    Axee
    Użytkownik

    Witam!

    “Dodatkowo pod znakiem zapytania stawiam jeszcze jedno dziecko – Michała Loskę, którego akt śmierci figuruje pod datą 21.09.1848 r. (jako 2-letniego syna Jana Loski, z Jaroszowic, zgłaszającą była matka, a nie zwyczajowo rodzice/ojciec co pasowałoby do faktu, że Jan Tomasz zmarł wcześniej). ”

    Wtrącę, że akcie zgonu z dnia 21 września 1848 jest napisane 2 tygodnie, a nie 2 lata.

    Pozdrawiam Bogusław.

    #27280
    zielak
    Użytkownik

    Grażyno,
    Widzę, że moja omyłka wzbudziła dyskusję. Ale dziękuję za czujność. Chodziło oczywiście o 2 tygodnie.

    Jak wspominałam wcześniej pochodzę z Urbanowic i wiem, że w świadomości miejscowej ludności Pytel kojarzony jest z nazwiskiem Kostyra.

    Przyznam szczerze, że o tym nie słyszałam. Czyli możemy mieć tutaj kolejną osobę “vel”…(Ta wersja pasuje zwłaszcza, gdy bierzemy pod uwagę że brat Jana ,a mąż Marianny Loski – Józef Kostyra był również vel Pytel)

    Wiedziałam jedynie, że o rodzinie Kost mówiono zawsze Kondziołowie.

    Andrzej,
    Dziękuję, za odpowiedź. Jednak moich przodków nie połączę z Twoimi. Zostaje mi czekać na możliwość sprawdzenia w Archiwum.

    PS. Czy Stanisław Kondzioła, o którym piszesz może być tym samym, który 25 lipca 1842 wziął ślub z Katarzyną Niemiec?
    pozdrawiam
    Ola

    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 4 months, 3 weeks temu przez zielak.
    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 4 months, 3 weeks temu przez zielak.
    #27289
    Historyk85
    Użytkownik

    Grażyno, Olu;

    Na wstępie chciałbym Ci podziękować Grażyno za miłe słowa odnośnie mojej pasji do poszukiwań ale, jako historyk z wykształcenia nie mógłbym inaczej, po prostu to lubię, wizyty w archiwach, łączenie faktów, i chwile gdy w ręce trafiają dokumenty dzięki którym ludzie, którzy dawno odeszli wracają „do życia”.

    Oczywiście nie jest to z reguły wielka historia, ale na przykładzie rodziny Kocurowskich świetnie udało mi się połączyć ową pasję z warsztatem historyka, w oparciu o bogaty materiał źródłowy zachowany w Archiwum Książąt Pszczyńskich (dalej AKP).

    Mam nawet już „kandydata” na ojca Macieja Józefa Kocurowskiego, ale potwierdzenie jego tożsamości będzie wymagało weryfikacji. Dzięki odnalezionemu listowi Macieja Józefa z lat 30 XVIII wieku do namiestnika-starosty pszczyńskiego Jana Wilhelma von Frankhen wiem, że pomimo tego iż niewymieniony z imienia ojciec przekazał mu gospodarstwo, musiał się o nie procesować, a co za tym idzie powinien pozostać po tej sprawie jakiś ślad w AKP, a tam mam nadzieję znaleźć imię, które najpewniej potwierdzi moje wstępne przypuszczenia.

    Ciekawostką jest tutaj również fakt, że Maciej Kocurowski zapieczętował swój list do namiestnika-starosty najwyraźniej swoją prywatną pieczęcią, nie jest to bowiem pieczęć miejska, czy ówczesnego bieruńskiego proboszcza x. Odrobińskiego (wygląd obu znam z innych dokumentów). Czy mamy tutaj do czynienia „tylko” z miejskim gmerkiem?, trudno na razie stwierdzić, ale nie jest to herb – brak tarczy i labrów, ale jest klejnot i godło, które swoim kształtem przypomina to występujące w herbie Nałęcz.

    Kusząca jest perspektywa, że bieruńscy Kocurowscy są powiązani, albo wprost wywodzą się z rodziny o tym samym nazwisku notowanej w Tychach, także o ugruntowanej pozycji, popartej dokumentami – odsyłam tutaj zainteresowanych do monografii Tychów autorstwa L. Musioła – ale kwestia ta wymagać będzie dalszych szczegółowych badań. Gdy tylko będzie taka możliwość zamierzam wybrać się do AP w Pszczynie celem kontynuowania poszukiwań, o efektach na pewno będę informował.

    Tak czy inaczej ustalenie „chociażby” imienia ojca Macieja pozwoli cofnąć genealogię Kocurowskich do połowy XVII wieku, a to dużo zważywszy, że nie dysponujemy tak starymi metrykami z Bierunia. Raz jeszcze westchnę, jaka szkoda, że archiwum miejskie padło ofiarą płomieni w 1845 r.!!!, tam dopiero były prawdziwe skarby: protokoły miejskie, księgi wójtowskie…

    Natomiast odpowiadając na Twoje pytanie Olu, odnośnie Stanisława Kost vel Kondzioła, którego wymieniłem we wcześniejszym poście.

    Wszystko wskazuje na to, że Stanisław Kondzioła z metryki ślubu z 25.07.1842 r. i wdowiec Stanisław Kost z metryki ślubu z 21.02.1859 r., to jedna i ta sama osoba, urodzona ok. 1816/1817.

    Pierwsza żona Stanisława, wdowa Katarzyna Niemiec, z domu Laby; zmarła 10.01.1859 r. w Urbanowicach w wieku 50 lat.

    Tyle tylko, że niemal współcześnie żyło dwóch Jakubów Kost vel Kondzioła (tak przynajmniej wynika z tego czym dysponuję, oraz ogólnie dostępnych metryk), a jeden z nich był ojcem Stanisława (por. metryka, jego drugiego ślubu), dlatego napisałem wcześniej, że jest on najprawdopodobniej bratem „mojego” Tomasza Adama, ponieważ pewność da tutaj dopiero dotarcie do jego metryki chrztu.

    Na koniec pozwolę sobie zauważyć, że wątek ciekawie nam się rozwija, i zachęcam pozostałych zainteresowanych tematem – parafia Bieruń, Urbanowice, Jaroszowice, aby się włączyli, może wspólnie rozwiążemy jakieś genealogiczne zagadki?

    Pozdrawiam,
    Andrzej

    #27290
    Jaszczomb
    Użytkownik

    Zachęcony przez Andrzeja poruszę temat kolejnej, w moim mniemaniu istotnej rodziny z Bierunia – rodziny Krupa/Kruppa. W XIX wieku Franz, a później jego syn Johann prowadzą sklep kolonialny w Bieruniu, w kamienicy która zresztą stoi do dziś naprzeciw probostwa. Ojcem Franza jest chyba Józef Krupa, który był z kolei burmistrzem Bierunia. Johann Krupa zresztą był mężem Zofii, z domu Wilk – kolejnej rodziny mieszczan i młynarzy. Czy w archiwach znajdują się jakieś informacje na temat tych rodzin?

    #27292
    Historyk85
    Użytkownik

    Marcinie,

    W przypadku rodziny Krupa (Kruppa) kluczowe będą akta gruntowe, które znajdują się w Archiwum Państwowym w Katowicach, dla dwóch numerów hipotecznych w Bieruniu, mianowicie:

    Nr hipoteczny 7 (1815 – 1894) + plany /1793/; właściciele, kolejno: Mateusz, Józef, Jan Krupa; APKat., Zbiór akt gruntowych sądów w Mikołowie, zespół 637, syg. 25.

    Nr hipoteczny 46 (1778 – 1888) + plany; właściciele, kolejno: Marcin, Mateusz, Franz Krupa; APKat., Zbiór akt gruntowych sądów w Mikołowie, zespół 637, syg. 41.

    Ponadto w Oddziale w Pszczynie:

    Das Testament des Ackerbürgers Mathaeus Kruppa zu Altberun (1888,1901); 17/379/0 Sąd Obwodowy w Pszczynie; Jednostka: 374.

    Nr hipoteczny 7 leżał/leży przy bieruńskim rynku; ale niewykluczone, że posesja pod numerem hipotecznym 46 również należała do tej samej rodziny, i to od niej zaczynali, a dopiero później pojawili się przy rynku. Spis mieszkańców Bierunia z 1742 r. nie wymienia Krupów wśród mieszczan, tylko wśród zagrodników (Sebastian Krupa); zaś numer 7 przy rynku należał wtedy do rodziny Blasczyk.

    Józef Krupa był zaś burmistrzem w latach 1838 – 1841.

    O rodzinie Wilk, mam najmniej informacji dla Ciebie, jak wyżej będą to akta gruntowe z Bierunia.

    Nr hipoteczny 93 (1772 – 1895); właściciele, kolejno: Jan Wilk, Marianna i Jan Oszek, Franz i Hanka Hudzikowski.

    Zaznaczam jednak, że w tym miejscu biorę tylko pod uwagę te akta gruntowe, które znajdują się w AP w Katowicach, z czego „przejrzałem” mniej więcej połowę dla Bierunia, tj. 25 sygnatur, zaczynających się dokumentem z XVIII wieku lub z samego początku XIX wieku + plus dwie późniejsze które wchodziły w bezpośredni zakres moich zainteresowań.

    Kartoteka Zbioru akt gruntowych sądów w Mikołowie dostępna na miejscu w pracowni naukowej AP w Katowicach niestety nie zawiera danych właścicieli, tych wypisałem sobie sam, na swój użytek; na fiszkach jest tylko miejscowość, numer hipoteczny i zakres chronologiczny.

    Na koniec raz jeszcze podkreślę, że akta gruntowe to niedoceniane/pomijane źródło, a można tam znaleźć wiele bezcennych informacji, głównie na tematy własnościowe i majątkowe, ale jest tam również wiele bezcennych informacji o charakterze stricte genealogicznym.

    Pozdrawiam,
    Andrzej

    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 4 months, 3 weeks temu przez Historyk85.
    #27298
    Jaszczomb
    Użytkownik

    Andrzeju, bardzo dziękuję za wyczerpującą i ciekawą odpowiedź.
    Dowiedziałem się nieco na temat Barańca – było to wolne sołectwo, a rodzina Losson/Łosoń/Osson była jej sołtysami. Zastanawiam się w jaki sposób w tutejszych realiach dochodziło do nadania takiego statusu wolnego sołectwa, i czy mógł po tym pozostać jakiś ślad w archiwach.

    #27316
    Historyk85
    Użytkownik

    Usunąłem treść powtórzonego postu.

    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 4 months, 2 weeks temu przez Historyk85.
    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 4 months, 1 week temu przez Historyk85.
    #27323
    Historyk85
    Użytkownik

    Wolni sołtysi (Freischolze), obok młynarzy czy karczmarzy, stanowili najzamożniejszą, a zarazem najmniej liczną warstwę we wsi. Najczęściej byli potomkami zasadźców wsi lub osób obdarzonych przywilejami, a ich gospodarstwa nie były obciążone pańszczyzną. Ich specjalny status tym samym powinien mieć odzwierciedlenie w zachowanych dokumentach, ale trzeba je najpierw odnaleźć.

    W pierwszej kolejności kwerendą należy objąć zachowane XVII – XVIII wieczne księgi ziemskie, księgi sądowe oraz księgi zawierające odpisy testamentów i kontraktów, ale jak już wspomniałem wcześniej materiał ten nie jest w żaden sposób opracowany, więc trzeba liczyć się z koniecznością przejrzenia całości, strona po stronie.

    Sprawę Barańca komplikuje dodatkowo jego „nieokreślona do końca przynależność administracyjna”, ponieważ mam wrażenie, że trzeba tutaj położyć większy nacisk na Bijasowice i Kopań niż Bieruń Stary. Kierunek ten jest na razie tylko wynikiem analiz opisów jednostek archiwalnych, oraz dokumentu z 1731 r. o którym wspominałem już wcześniej.

    W Bijasowicach notowana była rodzina Losoń, np. w 1592 r. wolny sołtys z tej rodziny nabył kilka kawałków roli i lasów na własność od Stanisława Ścierńskiego; w 1629 r. wolnym sołtysem był zaś Adam Losoń (L. Musioł, „Bieruń…”, s. 130-131).

    Niemniej w świetle dokumentu z 1731 r., przed tą datą i po niej wolnymi sołtysami w Barańcu byli przedstawiciele rodziny Dziubany, więc rodzina Losoń musiała zyskać ten status drogą zakupu lub dziedziczenia, najpewniej w II poł. XVIII w.

    Nawiasem mówiąc rodzina Dziubany także była związana z Bijasowicami.

    Muszę także zapytać w jakim stopniu masz opracowaną genealogię rodziny Losoń?, podaj więcej konkretnych informacji, imiona, daty, miejsca…

    Pozdrawiam,
    Andrzej

    #27326
    Jaszczomb
    Użytkownik

    Najstarszym przodkiem z rodziny Łosoń, którego znalazłem, jest Walenty/Valentin Loson, wolny sołtys barańca, urodzony w 1807 roku. Jego żoną była Marianna Szorek, ur. 1813, a ślub zawarli w 1832 roku. Mieli co najmniej troje synów, którzy dożyli dorosłości: Mateusza, ALberta i Walentego. Mateusz, ur. 1842, ożenił się z Agnes Adamus. Albert, ur. 1840 ożenił się z Marianną Deda. Walenty, ur. 1834, ożenił się z Zofią z domu Krzemień, wdowie po nieznanym jeszcze z imienia mężczyźnie. Ów Walenty młodszy, mój bezpośredni przodek, był ojcem Grzegorza Losson (ur. 1868), męża wspomnianej już Marii Krupa, urodzonej w 1876 córki Johana Krupa.
    Rodzina Łosoń mieszkała na Barańcu jeszcze do początku XX wieku. Stamtąd przynajmniej część rodziny przeniosła się na dzisiejszą ul. Słowackiego w Bieruniu.
    Co się tyczy samego Barańca – twoje podejrzenie jest słuszne, z ksiąg parafialnych wynika, że niejako podlegał on pod Bijasowice. Spotkałem się z zapisami “Baranietz-Biassowitz”.

Przeglądajasz 15 wpisów - od 46 do 60 (z 134)
  • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.