Jaszczomb
Odpowiedzi forum utworzone
-
AutorWpisy
-
Jaszczomb
UżytkownikOdwiedziłem Bibliotekę Śląską, żeby zapoznać się z wspominaną monografią Urbanowic Ludwika Musioła. Jest ona dostępna cyfrowo, po założeniu konta w systemie BS. Niestety, monografia nie przyniosła żadnych nowych informacji. Była jednak na tyle dobrym materiałem, że wypożyczyłem monografię Bierunia pióra Musioła.
Niespodziewanie, pełen sukces: Musioł pisze, że w 1679 roku umiera Gaweł Noras, wójt na Kopcu, którego synowie zostają wolnymi młynarzami w okolicy. Pasuje to idealnie do ustalonej jak na razie wersji wydarzeń. Niestety, Musioł nie podaje źródła tych informacji, co trochę utrudnia ewentualne kontynuowanie śledztwa. Szczególnie, że w powojennych pracach ma przykry zwyczaj całkowitego spolszczania imion… Gaweł równie dobrze mógł być Havelem. Tak czy owak, wydaje się, że mogę z dużą dozą pewności cofnąć genealogię do 1679 roku, tym samym ustalając listę najdawniejszych przodków na Gaweł Noras z Kopca-> Bartek Noras z Jaroszowic -> Walenty Noras z Jaroszowic. Niejakim problemem było dla mnie, dlaczego Bartek określony byłby „aus Pohlen” w dokumencie jego syna – dopóki nie zorientowałem się, że „Pohlen” może w tamtym czasie oznaczać również Imielin i Chełm Śląski. Zaczynam się też zastanawiać nad ewentualnym prześledzeniem historii młynarzy Norasów z Ławek… ale potrzebuję kilka dni odpoczynku.
Jeśli ktoś jest zainteresowany, zrobiłem kilka fotografii spisów mieszkańców Urbanowic, które podaje Musioł w monografii, którymi chętnie się podzielę. Mogę także wrzucić zdjęcia spisów mieszczan Bierunia z różnych lat, podawane w monografii Musioła oraz w monografii z 2007 roku.Jaszczomb
UżytkownikNieco pod wpływem frustracji, a nieco z braku innych sensownych alternatyw, przyjąłem po prostu, że wszystkie dzieci Stanisława Noras, niezależnie od tego, co zapisano w rejestrach, pochodzą od Katarzyny Stachoń. Uporządkowawszy nieco w ten sposób swoją genealogię, przeszedłem do odczytywania skanów z APP.
Bardzo szybko trafiłem na niemal spektakularny dokument – pisany z perspektywy Walentego Noras tekst wyjaśniający okoliczności, w jakich wszedł w posiadanie młyna. Jeśli dobrze rozumiem tekst, młyn w Jaroszowicach był opuszczony, a ojciec Walentego Noras został w nim osadzony, by go ponownie uruchomić. Następnie sam Walenty wykupił młyn z wszystkimi przynależnościami za 144 [Kr?].
Co ciekawe, imię ojca Walentego nie jest podane, ale jest podane jego miejsce pochodzenia. Pada zdanie:
„ Die Muhl ist in Jaroschowitz. Dar hat sich mein Vater aus [] gemeldet”
Załączam wycinek zawierający nazwę miejscowości. Wydaje mi się, że można ją odczytać jako Bohlen, ale zdecydowanie potrzebuję opinii kogoś bardziej doświadczonego.Jaszczomb
UżytkownikUdało mi się nieco zanurkować w sprawę tajemniczego Stanisława Noras i niewiadomej Katarzyny – jego żony. Kilka spraw się wyjaśniło, ale nadal daleko mi do odkrycia, kto jest kim.
Po pierwsze: Paweł Noras, mąż Katarzyny Buli i Stanisław Noras, mąż Katarzyny Stachoń, to bracia. Całkiem przypadkiem natrafiłem na rekord dotyczący śmierci ich matki, który wymienia ich jako spadkobierców.
Po drugie: Katarzyna Bula to tak naprawdę Katarzyna Loska – Bula to nazwisko po pierwszym mężu, Klemensie Bula.
Po trzecie: Ojciec Katarzyny Loska występował pod dwoma nazwiskami – Loska vel Stachoń. W takim razie do jednej osoby odnoszą się cztery nazwiska: Noras, Loska, Bula i Stachoń.
Po czwarte: występuje niemały chaos w imionach. Paweł Noras w jednym z rekordów nagle staje się Adamem, a w innym miejscu Franzem. Sytuacji nie ułatwia obecność Stanisława Noras z Bojszów, który tak naprawdę wcale nie jest Norasem, bo jego ojciec nosi nazwisko Knopek.Największym problemem jest dla mnie zrozumienie, dlaczego w pewnym momencie Katarzyna Bula zaczyna występować jako żona Stanisława, jeszcze za życia Pawła. Nie wydaje mi się to zwykłym błędem – jest w tym zbyt duża konsekwencja. Najbardziej prawdopodobnym wydaje mi się, że Katarzyna Stachoń zmarła, po czym Stanisław poślubił Katarzynę Bulę, niespokrewnioną ze swoją bratową, pochodzącą spoza parafii Bieruń. Niestety – nie umiem znaleźć żadnego śladu śmierci Katarzyny Stachoń.
Niemniej, dzięki temu śledztwu znacznie powiększyłem swoje drzewo genealogiczne.
Jaszczomb
UżytkownikNiezmiernie dziękuję!
Jaszczomb
UżytkownikGrażyno,
Moja mapa okolic Bierunia z początku XX wieku również nie zawiera miejscowości Kalkberg, na Ścierniach jednak rzeczywiście zaznaczone są kamieniołomy lub doły do kopania kamieni.
Cieszę się, że zajmuje się Pani indeksacją ksiąg – również zacząłem to robić, planując wykorzystać je w pracy magisterskiej. Jeśli chciała by Pani połączyć efekty pracy, to proszę dać znać.Jaszczomb
UżytkownikSkany dostałem dopiero dzisiaj po południu, a odczytanie pisma sprawia mi spore problemy i pochłania dużo czasu, więc minie co najmniej kilka dni zanim wyciągnę z nich coś konkretnego
Jaszczomb
UżytkownikAndrzeju, załączam jeden z dokumentów z 1779 roku, które znajdują się w tych aktach. Załączam też późniejszą notatkę, z 1835 roku, w którym też wzmiankowany jest dokument datowany na 1.01.1707. Nie odczytałem jeszcze treści tych stron, ale wzmiankowana jest też data 18.2.1662 – być może inny dokument?
Jaszczomb
UżytkownikDostałem w końcu odpowiedź z Archiwum w Pszczynie i przeglądam właśnie skany akt dotyczących testamentu Walka Noras z lat 1770 do 1850. Transkrypcja i tłumaczenie tego zajmie dłuższą chwilę, niemniej załączam kilka co ciekawszych stron. Szczególnie zwróciła moją uwagę formułka prawnicza zwrócona do polskojęzycznych poddanych pruskich
Jaszczomb
UżytkownikPani Aniu,
Nie, ten spis dotyczy tylko Bierunia Starego i Kopca.
PozdrawiamJaszczomb
UżytkownikAndrzeju,
żeby rozwiać twoje wątpliwości:
-Marcin Noras z Jaroszowic, ur. 1805, to przodek mojej prababci ze strony ojca.
-Stanisław Noras to mój przodek w głównej linii po mieczu.
Wygląda na to, że obie te linie pochodzą od wspólnych przodków z Jaroszowic, być może rozdzieliły się w drugiej połowie XVIII wieku.Jaszczomb
UżytkownikGrażyno, dziękuję za odpowiedź.
Rzeczywiście, rozważałem możliwość, że zachodzą jakieś pomyłki personalne. Ta hipoteza ma jednak też swoje słabości – jeśli Katarzyna Bula/Stachoń urodziłaby się faktycznie ok. 1819, jak wskazuje akt ślubu z 1836, to w momencie narodzin Jakuba Noras, dziadka mojego pradziadka, tzn. w 1864 roku, miałaby ona 45 lat – co na owe czasy wydaje mi się bardzo późnym wiekiem na urodzenie dziecka, choć nie jest absolutnie decydujące.
Znalazłem też alternatywną kandydatkę: Katarzynę Bula urodzoną w 1835. Ta linia rozumowania upada jednak wobec zapisu z 1850.
Zauważyłem też, że zapisy dot. urodzeń dzieci Stanisława Noras z Katarzyną Bula i z Katarzyną Stachoń następują równolegle. Np Katarzyna Stachoń rodzi 18 sierpnia 1854 Walentego Noras, a już 27 sierpnia 1855 Katarzyna Bula rodzin Michała Noras. Jeśli obie Katarzyny są tożsame, to znowu wydaje mi się to nieco naginaniem praw biologii.
Dodatkowo, zauważyłem pewną zależność dotyczącą samego Stanisława Noras: we wpisach z Katarzyną Stachoń opisany jest jako Hausler, natomiast z Katarzyną Bula jest Gartner lub Scholze
Zdecydowanie mamy tutaj do czynienia z jakąś zawiłością
Pozdrawiam, Marcin NorasJaszczomb
UżytkownikJaszczomb
UżytkownikDzięki uzyskaniu z USC w Bieruniu kopii aktu urodzenia swojego pra-pradziadka Karola Noras udało mi się w końcu znacznie rozbudować męską linię swojego drzewa genealogicznego.
Tutaj natrafiłem na kolejną pułapkę: Stanisław Noras oraz Katarzyna Bula, dziadkowie Karola, nie figurują w księdze małżeństw. Ślub musiał mieć miejsce, ponieważ ich dzieci są rejestrowane w księgach jako legalne, jednak nigdzie nie mogę znaleźć jego śladu. Musiał on mieć miejsce przed 1855 rokiem, gdyż wtedy rodzi się pierwsze ich dziecko, które odnalazłem – Michael Noras. W tym czasie Stanisław Noras jest opisany w księdze jako Sołtys z Jaroszowic.
Sytuację komplikuję też obecność innego Stanisława Noras, urodzonego w podobnym czasie, żonatego z Katarzyną Stachoń (ślub odnalazłem bodaj w 1836 roku). Obie pary żyją i mają dzieci w podobnym czasie, przez co niektóre internetowe bazy danych traktują je jako jedną rodzinę.
Dzięki temu jednemu dokumentowi w moim drzewie pojawiły się nazwiska: Miernik, Długai, Bula, Massalski i Zaremba.
Co do tego ostatniego nazwiska również mam trudności z odnalezieniem jej w księdze urodzeń. Wg. zapisu ze ślubu Anna Zaremba powinna urodzić się ok 1820 roku, jednak w tamtejszej księdze odnalazłem tylko Joannę Zarembę – czy te imiona były wówczas używane zamiennie?Jaszczomb
UżytkownikNajstarszym przodkiem z rodziny Łosoń, którego znalazłem, jest Walenty/Valentin Loson, wolny sołtys barańca, urodzony w 1807 roku. Jego żoną była Marianna Szorek, ur. 1813, a ślub zawarli w 1832 roku. Mieli co najmniej troje synów, którzy dożyli dorosłości: Mateusza, ALberta i Walentego. Mateusz, ur. 1842, ożenił się z Agnes Adamus. Albert, ur. 1840 ożenił się z Marianną Deda. Walenty, ur. 1834, ożenił się z Zofią z domu Krzemień, wdowie po nieznanym jeszcze z imienia mężczyźnie. Ów Walenty młodszy, mój bezpośredni przodek, był ojcem Grzegorza Losson (ur. 1868), męża wspomnianej już Marii Krupa, urodzonej w 1876 córki Johana Krupa.
Rodzina Łosoń mieszkała na Barańcu jeszcze do początku XX wieku. Stamtąd przynajmniej część rodziny przeniosła się na dzisiejszą ul. Słowackiego w Bieruniu.
Co się tyczy samego Barańca – twoje podejrzenie jest słuszne, z ksiąg parafialnych wynika, że niejako podlegał on pod Bijasowice. Spotkałem się z zapisami „Baranietz-Biassowitz”.Jaszczomb
UżytkownikAndrzeju, bardzo dziękuję za wyczerpującą i ciekawą odpowiedź.
Dowiedziałem się nieco na temat Barańca – było to wolne sołectwo, a rodzina Losson/Łosoń/Osson była jej sołtysami. Zastanawiam się w jaki sposób w tutejszych realiach dochodziło do nadania takiego statusu wolnego sołectwa, i czy mógł po tym pozostać jakiś ślad w archiwach. -
AutorWpisy


