KAPHIS
Odpowiedzi forum utworzone
-
AutorWpisy
-
KAPHIS
AdministratorWitam
Poczta już powinna być 😉
Pozdrawiam
MarekKAPHIS
AdministratorWitam
Obawiam się, że aktu w formie jakiej oczekujesz nie znajdziesz. W tym wypadadku osobą zgłaszającą dziecko była matka wraz z chrzestną. Chrzest odbył się dwa dni po urodzeniu dziecka.Zapewne dopiero jak matka czuła się na siłach osobiście udać się ze swoim synem z nieprawego łoża do kościoła, bo nikt inny nie chciał tego zrobic za nią.
Wprowadzenie tabelarycznych ksiąg chrztów (tzw. formularzy kolumnowych) zależało od zaboru, w którym znajdowała się dana parafia, ponieważ reformy te były narzucane przez władze państwowe:
-Zabór austriacki (Galicja): To tutaj najwcześniej i najpowszechniej wprowadzono zapis tabelaryczny. Pierwsza próba miała miejsce w 1776 roku. Jednak kluczowa i skuteczna reforma nastąpiła w 1784 roku, kiedy to nadano metrykom rangę dokumentów państwowych, a duchowni stali się urzędnikami stanu cywilnego.
-Zabór pruski: Formularze tabelaryczne zaczęły pojawiać się pod koniec XVIII wieku (po 1794 roku), choć w wielu parafiach jeszcze przez pewien czas stosowano zapis opisowy.
-Zabór rosyjski (Królestwo Polskie): Tutaj sytuacja była inna – dominował zapis narracyjny (opisowy), wprowadzony przez Kodeks Cywilny Napoleona w 1808 roku i kontynuowany w późniejszych latach. Zapis tabelaryczny stosowano rzadziej, głównie na terenach bezpośrednio wcielonych do Imperium Rosyjskiego (tzw. ziemie zabrane)
Dlaczego to zmieniono?
Przed reformami z końca XVIII wieku księgi chrztów miały formę ciągłego tekstu (często po łacinie), co utrudniało statystykę demograficzną. Tabele pozwoliły na szybkie odnalezienie takich danych jak:
-Data urodzenia i chrztu (często w osobnych kolumnach).
-Numer domu.
-Imiona rodziców i chrzestnych.
-Wyznanie i płeć.Pozdrawiam
MarekKAPHIS
AdministratorWitam
https://www.familysearch.org/ark:/61903/3:1:939K-ZK7L-Z?cat=koha%3A1009044&i=349&lang=pl
Pozdrawiam
MarekKAPHIS
AdministratorWitam
Skany powinny dojść przez e mail.
Pozdrawiam
MarekKAPHIS
AdministratorWitam
Mogli jeszcze poprosić o udzielenie szybciej ślubu i zwolnienie z kolejnych zapowiedzi.Mogli też nie chcieć czekać do stycznia, post zaczynał się już za kilka dni.Często pary, które chciały zdążyć przed czasem zakazanym prosiły o dyspensę od zapowiedzi. Sprawdż jak szybko urodziło się pierwsze dziecko. Po pannie młodej napisano coś co zaryzykuję, że chodzi o defti czyli skrót od defuncti (zmarłego)
Pozdrawiam
Marek6 kwietnia 2026 o 12:46 w odpowiedzi na: Prośba o przetłumaczenie aktu zgonu z jęz. niemieckiego #51315KAPHIS
AdministratorWitam
Smilowitz 06. kwietnia 1886.
Marcin Gruchel, pracownik fabryki, zamieszkały w Panewnikach okręg Pszczyna, zgłosił, że jego żona Katarzyna Gruchel, lat 29, katoliczka, zamieszkała w Panewnikach okręg Pszczyna, urodzona w Panewnikach, zamężna 3 lata z właścicielem stajni Janem Godziek, zamężna pół roku ze zgłaszającym. Córka chałupnika Macieja Schindzielorz i jego żony Józefy zd. Soida, zamieszkałych i zamrłych w Panewnikach. W Panewnikach okręg Pszczyna, dnia 06.04.1886, o 5 przed południem zmarła. Przeczytano, zaakceptowano i podpisano przez Marcina Gruchel. Urzędnik stanu cywilnego Perlik poświadczył również zgodność z rejestrem głównym.Pozdrawiam
MarekKAPHIS
AdministratorWitam
skan nr. 17_40_0_0_2137a_0364 lewa strona pod nr. 28
Tu jest skan
Prawdopodobnie ktoś indeksował inne materiały dlatego numeracja się nie zgadza.
Jako strona 544 należy rozumieć nr. strony w księdze.Pozdrawiam
MarekKAPHIS
AdministratorWitam
Remigiuszu sprawę możesz też załatwić pocztą albo przez e mail.
Tutaj wniosek do pobrania (formularz 9.4)
Wydrukuj podpisz i wyślij. Albo wypełnij podpisz przez profil zaufany (też mieszkam w Niemczech), pobierz podpisany i wyślij przez mail do USC Ruda Śląska.
Pozdrawiam
MarekKAPHIS
AdministratorWitam
Rozumię, że w AZ napisali wiek Julianny a nie rok urodzenia. Wiek podany w aktach zgonu lub ślubu trzeba traktować z dystansem ( + – 5lat to niemal reguła). Imię też z rodzaju często podmienianych, Ty piszesz o Juliannie a w genetece widać Uliannę. Dostępne akta z Bogucic to duplikaty (z AP Katowice) i mogą też zawierać mniejsze lub większe błędy. Patrząc na indeksy urodzeń widzę tylko jedną Marię Pacanowsky córkę Aleksandra i Ewy zd. Czakaiski (to zapewne siostra o której piszesz). w dostępnych materiałach jest luka 1809-1829 . Zakładając, że Ewa Czakaiski urodziła się w 1805 roku, ślub mogła już brać w 1821.
Twoja Julianna mogła być ochrzczona w innej parafii lub miejscowości. Aleksander prawdopodobnie był emigrantem zarobkowym gdyż w okolicy nie ma innych osób z takim nazwiskiem.
Najlepiej byłoby gdybyś się skontaktował z AAD Katowice. Z tego co wiem nie udostępniają nic online i na chwilę obecną takich planów nie ma.Pozdrawiam
MarekKAPHIS
AdministratorJest jeszcze inna możliwość. Friedrichshütte-Strzybnica
Pozdrawiam
MarekKAPHIS
Administrator1 marca 2026 o 10:56 w odpowiedzi na: Poszukiwanie przodków – rodzina Dulciky / Dulczyk (Śląsk?, XIX wiek) #51014KAPHIS
AdministratorAkt nr. 89 to chrzest Leopolda syna Łukasza i Antoniny Woźniak. Przeszukanie tej parafi od 1861 do 1866 nie pokazuje żadnych urodzeń dzieci Leopolda. To sugeruje, że wraz z małżonką zamieszkali gdzieś indziej może nawet na terenach Niemieckich. Leopold mógł owdowieć i ponownie się ożenić z Marianną K… już gdzieś indziej dlatego przy Twoich krewnych nie ma nic o Rosji (czasem pisano Rosyjska Polska) tylko o Niemcach.
Pozdrawiam
Marek1 marca 2026 o 08:09 w odpowiedzi na: Poszukiwanie przodków – rodzina Dulciky / Dulczyk (Śląsk?, XIX wiek) #50997KAPHIS
AdministratorWitam
Z aktu ślubu nr 13 wynika, że Max Dulcet miał pochodzić z Niemiec (natural da Alemanha). W 1908 roku w tych granicach była cała dzisiejsza pólnocna, zachodnia Polska oraz Śląsk. Wiek Maxa zapisany przy ślubie w 1908 roku (22 lata) pokrywa się z danymi przybycia do Brazylii w 1890 roku (4 lata). Twoi przodkowie musieli przybyć w czasie tzw. „gorączki brazylijskiej”.
Znalazłem ślub jednego Leopolda Dulcet ale z Marianną Drzewicką i w roku 1861 ale w zaborze rosyjskim. Całkiem blisko była granica zaboru pruskiego (czyli Niemiec). Z tego regionu też była duża emigracja do ameryk.Pozdrawiam
Marek28 lutego 2026 o 15:01 w odpowiedzi na: Poszukiwanie przodków – rodzina Dulciky / Dulczyk (Śląsk?, XIX wiek) #50984KAPHIS
AdministratorWidzę, że mamy tu do czynienia z używaniem podwujnych nazwisk. Rozumię, że rodzicami Twojego dziadka Lepoldo byli Max Dulski i Luiza Lopez. Nie widzę tutaj wytłumaczenia dlaczego Leopold używa nazwiska Olsen. Powinien się nazywać Dulski Lopez. Bez odnalezienia aktu zgonu Leopolda z 2013 roku gdzie powinni byc wymienieni jego rodzice i miejsce urodzenia nie ruszymy nic dalej. W drzewie FamilySearch widzę zbyt wiele rozbierzności w imionach. Marcos i Max to dwa całkiem różne imiona. Coś tam jest źle wpisane i brakuje źródeł do akt urodzeń.
Druga możliwość to, że Luiza Lopez zmarła w okresie 1919 do 1925 i matką Leopolda jest Maria Luiza Olsen i on nosił nazwisko po swojej mamie.
Pozdrawiam
Marek -
AutorWpisy


