Andrzej

Odpowiedzi forum utworzone

Przeglądajasz 15 wpisów - od 46 do 60 (z 422)
  • Autor
    Wpisy
  • w odpowiedzi na: SONNEK prośba o akt zgonu #38766
    Andrzej
    Użytkownik

    Alina,

    tak jak przypuszczałem jest ten ślub w parafii Kopienica / Łubie
    1870 4 Anton Zonek Margaretha Schittko Simon, Marianna Janoszka Kopienica-Łubie [ Data ślubu: 15.02.1870 r. ] [Miejsce przechowywania ksiąg: Archiwum Diecezjalne w Gliwicach 44-100 Gliwice, ul. Łużycka 1] [Indeks dodał: GTG_Silius_Radicum]

    Andrzej

    w odpowiedzi na: SONNEK prośba o akt zgonu #38765
    Andrzej
    Użytkownik

    Na akcie zgonu nie ma niestety podanych rodziców.
    Urodził się w Brzezince (ale o jaką Brzezinkę chodzi?)
    nie podano. Małgorzata Schittek urodziła się Kopienicy.
    Przypuszczam, że na mormonach można by było co nie co znaleźć.
    Nie szukałem. Proszę napisać na mojego mejla andrzej.mienko@gmail.com
    swoje namiary.
    Podeślę akt zgonu Antoniego i Małgorzaty z roku 1914.
    Jest jeszcze parę dzieci tej pary. Pobieżnie przejrzałem.

    Pozdrawiam Andrzej

    w odpowiedzi na: SONNEK prośba o akt zgonu #38763
    Andrzej
    Użytkownik

    Dzień dobry

    a jakieś bliższe informacje o zmarłym?
    W Kopienicach zmarł Anton Sonnek w wieku 70 lat
    a jego zona to Małgorzata Schittek…
    i teraz trudno dociec czy chodzi o tego Antona?

    Pozdrawiam serdecznie
    Andrzej

    w odpowiedzi na: Widuch #38622
    Andrzej
    Użytkownik

    Łukasz,

    jak dobrze policzyłech piyntra we drzewie, oraz mi znane osoby to byś sie musioł spytać swoi mamy czy niy zno jakiś koleżanki „Widuszki”. Podpowiym Ci że łazi we brylach 🙂

    Tak, że fajnie żeś sie wzion za budowanie drzewa.

    Andrzej

    w odpowiedzi na: Widuch #38620
    Andrzej
    Użytkownik

    Łukasz,

    mi chodziło bardziej o Marka, on był od siostry Agnieszki Widuch. Siostry Agnes, Zocha, Konsta, Marta i Maria trzymały sie razem (w sensie utrzymywały kontakty rodzinne).
    Konstantyna miała 4 dzieci, od którego Ty pochodzisz?

    Linia Jakuba wywodzi się z Przyszowic, ale od 1751 r. była już w Bujakowie.

    Andrzej

    w odpowiedzi na: Widuch #38618
    Andrzej
    Użytkownik

    Dzień dobry,

    temat co wisi na tablicy wydaje mi się, że zawsze będzie aktualny, chyba, że ktoś już na niego nie odpowie.
    Co do Widucha, to ten opisany jest z tej linii od Jakuba, syna Barnaby, syna Marcina, syna Wawrzyńca, syna Franza, która to linia wyprowadziła się między innymi do Katowic, Chorzowa. Długo mieszkali w Bujakowie prowadząc sklep kolonialny.
    A Ty Łukaszu jesteś od Konstantyny Sobota z domu Widuch, siostry Teofila kowola – pra mojej żony z Bujakowa. Parę osób znam z tej linii, i nawet z nimi rozmawiałem i pisałem. Najwięcej informacji, może to złe określenie, bo każdy ma jakiś tam zasób wiedzy, miał śp. Grzegorz Marek, który wraz z ks. Kępą napisali książkę o Bujakowie w 1995 r.
    Pozdrawiam Andrzej

    w odpowiedzi na: Eltern Marie Gertrud Oles (Oles/Schiwczyk) #38591
    Andrzej
    Użytkownik

    Witam,

    według mnie Oles/Olesch przyprowadził sie do Chropaczowa wraz z żoną z nieznanego rejonu.
    I to już było w 1891 roku.
    Mieli dzieci:
    A-1891/271 Wiktor Jerzy, zmarł C-1892/160
    A-1892/358 Marta Franciszka, zmarła w Chorzowie 15.11.1973
    A-1895/128 Maria Gertruda.

    Nie wiadomo w którym roku opuścili Chropaczów i w jakim kierunku sie udali.
    Spróbowałbym szukać w Lipinach przed 1891 a po 1895 w Chorzowie w szerokim rozumowaniu od Szarlocińca po Królewską Hutę.
    A jeszcze mogę dodać, że matka była pisana jako Schiffczyk. Obecnie pisonia byłaby jako Oleś (takie pieczątki widnieją o poprawnej pisowni nazwiska przy nie których urodzeniach osób o nazwisku Olesch). A Schiffczyk według mnie to może byś Siwczyk.
    Osoby o nazwisku Olesch przybyli z Przełajki koło Katowic, Szobiszowic koło Gliwic, ze wspomnianego Ochojca koło Rybnika, a żona Jana była ze Szczedrzyka.
    Nie sugerowałbym się tymi miejscowościami, bo to może być ślepy trop, a zaczął szukać w tych Lipinach i Chorzowie. Przy najmniej, aby jeszcze rozszerzyć krąg poszukiwań już jako małżeństwa Olesch niż ich początku i dotarcia do przodków.

    Pozdrawiam serdecznie
    Andrzej

    w odpowiedzi na: Eltern Marie Gertrud Oles (Oles/Schiwczyk) #38590
    Andrzej
    Użytkownik

    Witam,

    trudne i czasochłonne poszukiwania, ponieważ na Chropaczowie pojawiają się rodziny Oles, Olesz, Olesch ! Trzeba przeglądać akty na wszystkie te nazwiska.

    Rodzina Oles (Józef i Waleska) przynajmniej według pisowni pojawiają się przed rokiem 1892. Później pojawia się rodzina Ignacego w 1895, tylko jego dziecko urodzone w 1895 roku nosi nazwisko Olesch, ale Ignacy bierze ślub w Chropaczowie w 1893 roku. Tam podaje swoje dane jako Oles zwany Olesch, urodził się w Ochojcu koło Rybnika, a był synem panny Moniki.

    Czy ma coś wspólnego z Józefem? Nie wiem.

    Nazwisko Oles jest notowane tylko do 1898 roku przy urodzeniach.

    Pozdrawiam Andrzej

    w odpowiedzi na: Geburtsort Pilkau/Miejsce urodzenia Pilkau #38516
    Andrzej
    Użytkownik

    Dzień dobry,

    może podczas zapisywania miejsca urodzenia doszło do pominięcia litery
    w nazwie miejscowości PIELKAU kreis Lublinitz.
    Obecnie dzielnica Lublińca o nazwie Piłka.

    Pozdrawiam
    Andrzej

    w odpowiedzi na: Sokols from Pszow/Dollen #38279
    Andrzej
    Użytkownik

    Dalsza część poszukiwań Franza Sokola

    „Dzień dobry,
    W bardzo dużym skrócie i uproszczeniu: Polska w XIX wieku była podzielona między 3 kraje. Były 3 systemy administracyjne i na tym terenie działała administracja pruska. Inaczej będzie się szukało w Warszawie (zabór rosyjski), inaczej w Krakowie (zabór austriacki), a inaczej tutaj, na Górnym Śląsku (zabór pruski). Jeszcze inaczej szuka się przodków kilka kilometrów na Zachód czy Południe od Nieboczów – to też Górny Śląsk, ale już Diecezja Opolska – tam nierzadko skany metryk są dostępne online aż od XVII wieku.
    By się dowiedzieć czegoś więcej o rodzicach Franza Sokola i Josephy rodzonej Koczwara, trzeba odnaleźć akty ślubu ich rodziców, bądź akty zgonu, a najlepiej akty urodzenia. Najprościej tutaj szukać na podstawie wtóropisów w zasobach AP, ale aktów sprzed 01.10.1874 z tego regionu w większości nie ma (poza szczątkowo zachowanymi duplikatami, które są dostępne online), więc pozostaje nam jedynie USC, a te rozpoczynają się od 01.10.1874.
    Są zachowane księgi metrykalne sprzed 1874 w postaci pierwopisów, które przechowywane są w Archiwum Archidiecezji Katowickiej, ale by tam zlecić kwerendę, trzeba wpierw przejrzeć zasób Archiwów Państwowych (głównie chodzi o ograniczenie kosztów kwerendy w AAKat, ale też i prostszy dostęp do aktów i skorowidzów, które pojawiają się już online, ponadto w USC są szczegółowsze dane, niż w metrykach kościelnych).
    Może się okazać tak, że w akcie ślubu Pawła Sokola i Julianny Siura będzie jedynie wiek małżonków (określany często „na oko”) oraz miejscowość pochodzenia, bez imion rodziców, bądź będą podane tylko imiona ojców, a w akcie zgonu sprzed 01.10.1874 prawie na pewno w akcie zgonu nie będą wymienieni rodzice osoby dorosłej.
    Powyższe napisałem celem zrozumienia specyfiki poszukiwań na Górnym Śląsku.

    W przypadku Pawła Sokola i jego żony, Julianny rodzonej Siura, można zlecić poszukiwanie w AP w Cieszynie w skorowidzu z USC w Grabówce w latach 1874-1879 – jest szansa, że zmarli oni tym okresie. Jeśli nie, to jedynym sposobem będzie zwrócenie się do Archiwum Archidiecezji Katowickiej.

    Co do Marzolla Koczwary i jego żony Clary rodzonej Baston, to odnalazłem w skorowidzu tylko akt zgonu Marcolla – nr 48/1875.

    Nie widzę zgonu, ani ponownego ślubu Clary (przejrzałem skorowidze z Pszowa-Rydułtów i Pszowa do 1930), poza jedną, która widnieje w USC w Lubomii. Jej drugi zięć – Franz Pytlik był ze Syryni, więc może Clara zamieszkała na stare lata ze swoją córką Jadwigą i zięciem (co było dość częste), a Syrynia podlegała w tym okresie pod USC właśnie w Lubomii.

    Co do dalszych poszukiwań, jest to uzależnione od danych, jakie będą znajdować się w w/w aktach zgonu.

    Co do Cathariny i Caroliny – to są obce osoby, co najwyżej dalsze kuzynki Franza. Pawłów Sokoll na tym terenie w tym samym okresie było co najmniej czterech. Dwóch ze Syryni, jeden z Nieboczów i jeden z Pszowa. Nas interesuje ten z Nieboczów.

    Podsumowując, proszę napisać do AP w Cieszynie, by przeszukali w latach 1874-1879 skorowidz zgonów z USC w Grabówce (zespól 14/368) pod kątem osób: Paul Sokol i Julianna Sokol rodzona Siura (z Nieboczów) i przypadku znalezienia aktów zgonu w/w osób, poprosić o sporządzenie skanów.

    W USC w Pszowie-Rydułtowach (zespół 14/376) można zamówić akt zgonu Marzolla Koczwary z 1875 – akt 48/1875 (sygnatura jednostki: 1.3/44)

    Zespół – Szukaj w Archiwach

    Z USC w Lubomii (zespół 14/456) można zamówić akt zgonu Clary Koczwara (można poprosić, by przed zrobieniem skanu sprawdzili, czy podano w akcie nazwisko rodowe Baston, by wykluczyć obcą osobę, która tak samo się nazywała) – akt 12/1903 (sygnatura jednostki: 3/74)

    Zespół – Szukaj w Archiwach

    Jak będzie Pan już dysponował skanami, proszę je tutaj wkleić i będziemy na ich podstawie dalej doradzali, gdzie szukać (jaka parafia/USC), ale wydaje się, że kolejne poszukiwania będzie trzeba już zlecać w Archiwum Archidiecezji Katowickiej.

    Procedura zamówień w AP wygląda następująco:

    1. Wpierw podajemy, co nas interesuje – konkretne numery aktów, bądź zakres materiałów, jakie AP ma przeszukać.

    2. AP odpisuje nam (do 14 dni), co znalazło, jaki będzie koszt oraz numer sprawy

    3. Na podstawie numeru sprawy wpłacamy określoną kwotę na konto AP

    4. Po zaksięgowaniu wpłaty pliki otrzymujemy na maila

    Koszt jednego aktu zgonu w AP to 2zł, więc w przypadku szczęśliwego odnalezienia wszystkich 4 aktów zgonu, będzie to maksymalnie 8zł.

    AP w Cieszynie działa sprawnie, więc jak nie ma dużej kolejki kwerend, idzie to dość szybko i może uda się to załatwić nawet w tym roku.

    Tutaj dane teleadresowe:

    Archiwum Państwowe w Katowicach – Oddział Cieszyn (katowice.ap.gov.pl)

    (proszę o przetłumaczenie i dziękuję za poprzednie)

    Pozdrawiam,
    Artur”

    w odpowiedzi na: Sokols from Pszow/Dollen #38264
    Andrzej
    Użytkownik

    Dzień dobry

    (post dzięki uprzejmości Artura)

    Franz Sokol urodził się 10.04.1857 w Nieboczowach (parafia Pogrzebień, a od 01.10.1874 USC w Grabówce/Lubomii) jako syn nieżyjącego w chwili ślubu (15.05.1881) Paula i nieżyjącej Julianny z domu Siura, a zamieszkały w chwili ślubu w Pszowskich Dołach.

    A jego żona, Josepha Koczwara, urodziła się 26.04.1857 w Pszowskich Dołach jako córka nieżyjącego w chwili ślubu Marcolla Koczwary i żyjącej Clary z domu Baston.

    W skorowidzu z USC w Pszowie-Rydułtowach istnieje tylko jedno dziecko, którego ojcem jest Franz – urodzony w 1881 roku Franz – akt 1881/217, ale z miejscowości Pszów, a nie Pszowskie Doły (jest jeszcze Karolina, córka Pawła w 1883 i Katharina – nieślubna córka Johanny w 1884 – również obie z Pszowa).
    Nie ma w skorowidzu Marii ani Matyldy. Coś mi świta, że Pszowskie Doły przez jakiś czas (chyba aż do 1892 roku) podlegały pod USC w Rzuchowie, później pod Pszów-Rydułtowy i następnie, od 1895, pod Pszów, ale w skorowidzu z Rzuchowa również nie ma narodzin takich osób.

    Skanów ksiąg urodzeń z Pszowa-Rydułtów chyba raczej prędko nie będzie online, ale można samemu zamówić sobie w AP w Cieszynie (koszt 2 zł) – a tu link do księgi:
    Jednostka – Szukaj w Archiwach

    (w razie czego niech ktoś to przetłumaczy na angielski)
    Z pozdrowieniami Artur i Andrzej

    w odpowiedzi na: Cissowitz pow. Pless #38106
    Andrzej
    Użytkownik

    Dzień dobry

    znalazłem taki opis na stronie https://kronika.gov.pl/obiekt/14685196

    Od momentu powołania urzędów stanu cywilnego w Prusach w 1874 roku Imielin, podlegał terytorialnie Urzędowi Stanu Cywilnego w Dziećkowicach, który rozpoczął działalność 1 października 1874 roku. Na mocy decyzji Nadprezydenta Prowincji Śląskiej z 29 sierpnia 1874 roku Urząd Stanu Cywilnego w Dziećkowicach działał na terenie powiatu pszczyńskiego i obejmował: dobra dworskie i obszary gminne: Dziećkowice z przyległością Jazd, Imielin z przyległościami Cisowiec, Granice, Jamnice, Jazd, Pasieczki, Wioski, Kosztowy z przyległościami dworzec, Biały Brzeg, Dębina, Sosnowiec, Gać z przyległością Nowa Gać (Gutsbezirk und Gemeindebezirk Dzieckowitz mit Brussowa, Jast, Imielin mit Cissowitz, Granietz, Jamnitz, Jast, Passietzka, Wioska, Kosztow mit Bahndamm/Bahnhof, Bialebrzeg, Dembina, Sosnowietz, Gacz mit Neugacz). Decyzją Nadprezydenta Prowincji Śląskiej z 19 czerwca 1875 roku wyłączono terytorium gminy Imielin spod jurysdykcji Dziećkowic i utworzono Urząd Stanu Cywilnego w Imielinie, który obejmował wydzielone z Urzędu Stanu Cywilnego w Dziećkowicach obszary gminne: Imielin z przyległościami Cisowiec, Granice, Jamnice, Jazd, Pasieczki, Wioski, Kosztowy z przyległościami dworzec, Białybrzeg, Dębina, Sosnowiec, Gać z przyległością Nowa Gać (Gemeindebezirk Imielin mit Cissowitz, Granietz, Jamnitz, Jast, Passietzka, Wioska, Kosztow mit Bahndamm/Bahnhof, Bialebrzeg, Dembina, Sosnowietz, Gacz mit Neu-Gacz). Pierwszym kierownikiem Urzędu (Standesbeamten) był urzędnik pocztowy (Post-Agent) Heilscher z Imielina a jego zastępcą naczelnik urzędu okręgowego (Amtsvorsteher) Schröter z Dziećkowic, wcześniej kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Dziećkowicach. Urząd miał swoją siedzibę w Imielinie, jednak okresowo akty wystawiano w miejscowościach: Dziećkowice, Chełm Wielki i Jazd. Przenosiny siedziby urzędu stanu cywilnego następowały w przypadku zmian na stanowisku kierownika urzędu lub pełnienia obowiązków przez zastępcę, w jego miejscu zamieszkania. Funkcjonowanie urzędu poza Imielinem miało miejsce w lutym 1878 roku, kiedy akty wystawiano w Dziećkowicach, od lutego do maja 1878 roku, kiedy akty wystawiano w Chełmie Wielkim oraz od kwietnia do lipca 1883 roku, kiedy akty wystawiano w miejscowości Jazd. [na podstawie wstępu do inwentarza, oprac. T. Skowron, Katowice 2015]

    Pozdrawiam Andrzej

    w odpowiedzi na: Rodzina Czoik #37446
    Andrzej
    Użytkownik

    Dobry

    Może spróbuję w inny sposób. Do ślubu z Grzegorzem idzie Józefa Bansionkin.
    On ma 3 troje dzieci.
    1. Jacek – matka Banasionkin
    2. Jan Nepomucen – matka Banasionkin
    3. Franciszek – matka Bednarcionka.

    Tak pisałem, mając na myśli to, że według Myharitage, ja bym nie przypisał nazwiska jako Bednorz, bo właśnie te przykłady innej odmiany nazwiska Józef powoduje to, że nazwisko Bednorz byłoby podane na wyrost, ale (znów pisałem, że ten co pisał na Myharitage, wpisał to od swojego przodka Franciszka i tak zostało). Gdyby ktoś pisał od Jacka, czy Jana, to przodkiem byłaby Banasionkin (Banasik?, może by tak to brzmiało). Pisanie znów o formie Banasionkin vel Bednarcionka znów byłoby na wyrost ale bliższe prawdy niż napisanie tylko o nazwisku w formie Bednorz.
    Forma przy Franciszku w roku 1801 jest „Bednarxionka”, kwerenda podaje Bednarcionka. Czyli obie formy są bliskoznaczne.
    Ale jakie nazwisko ktoś sobie wpisze do drzewa to już jego indywidualne podejście.

    Tych „podwójnych” nazwisk, ba nawet „wielokrotnych” jest mnóstwo. Kiedyś nawet miałem taki przypadek w rodzinie Widuch. Poznany przeze mnie potomek tej rodziny miał dokumenty, że jego przodkiem jest Katarzyna Widuch z domu Wolny i żadne dokumenty, nawet cały wywód przodków nie przekonał go do tego, że Katarzyna używała też nazwiska Ston, a Jan Widuch miał tylko jedną żonę. Nawet znalazłem formę Ston vel Wolny.
    W parafii Bogucickiej jest nazwisko Bednorz, a nie ma Banasika, ale to sprawdzamy na wybranym materiale metrykalnym i na pewno nie rozwiążemy tego problemu, czy nazwisko Banasik… było i wymarło, czy może się właśnie zamieniło samoistnie na Bednorz…

    Pozdrawiam Andrzej

    w odpowiedzi na: Rodzina Czoik #37430
    Andrzej
    Użytkownik

    Dzień dobry, spróbuję odpowiedzieć

    Ad. 1.
    Ten kto zapisywał dane na MyHaritage wpisał jak wpisał, o ile miał na myśli swoją przodkiem po stronie żeńskiej jako matkę „trzeciego” dziecka. Ale jak już pisał o żonie Grzegorza, to wpisał źle, bo jego żoną nie była Józefa Bednorz!!! W ogóle wpisywanie danych do drzewa jednej formy nazwiska, gdy ona jest różna, jest tylko uproszczeniem, ale nie odzwierciedla stanu jak to wyglądało na przestrzeni lat, stąd mamy takie a nie inne zapisy w genetyce, że aby się połapać, o jaką rodzinę chodzi to trzeba wpisać kilka wersji nazwiska. A niekiedy i to nie daje rezultatów. Takie są przepisy. Drzewo prowadzimy według swoje widzimisię, i nikt nikomu nie zabroni, gorzej z powielaniem takich informacji, chyba, że to jest tylko odwołanie do tego, że informacje zaczerpnąłem z portalu i dalej nic z tym nie robiłem…
    Wracając do nazwisko matki, to mamy troje dzieci Grzegorza, a nazwisko matki brzmi: Banasionkin, Banasionkin, Bednarcionka.
    Ale znów powtarzam, dla niego (tego co pisał) przodkiem po stronie żeńskiej jest Józefa Bedna…(rz).
    Ad. 2.
    Kwerenda w kurii, a na tej bazowaliśmy nie wykazała takiego dziecka o imieniu Magdalena. Dlaczego tylko mieli troje dzieci? Nie wiem, możliwe, że poszli do innej parafii i tam się Magdalena i inne dzieci mogły urodzić, ale według kwerendy takich dzieci nie ma w Załężu.
    O ile można sprawdzić dane po przez Genetekę, a wcześniej poprzez duplikaty ASC Bogucice to się sprawdzało, ale nie przypisywałem dzieci (bo oczywiście można) i takiego synka imieniem Mathias, który zmarł w 1856 w wieku 63 lat. Urodziłby się znów poniżej ślubu rodziców. Przypisywanie go do rodziny, a może wejść w dywagacje o nie ślubnych dzieciach, które potem otrzymały nazwisko? To daleko idące wnioski. Faktem jest, że takie osoby żyły w tym samym czasie, na danym terenie i tyle.
    Dzieci o nazwisku Lorenz (Maria i Leopold) zawarły śluby z Czoikami. Ich ojcem był Stefan Lorenz, ale czy był synem Antoniego?! O ile tak, to może na ślubach byłby zapisy o dyspensie? Dużo wątków nowych powstaje bez odpowiedzi, bo trzeba by sięgnąć znów do kwerendy.
    Ad. 3.
    Nazwisko Czoik współcześnie, a wtedy. Jaką mamy pewność, że nazwisko było Czoik, a Zoik, Czaik, Czaick, czy jeszcze inaczej czego nie jesteśmy w stanie stwierdzić nie mając dokumentów źródłowych. A Czajor ?! Nazwisko podane w kwerendzie, z zaznaczeniem, że takie to nazwisko jest wpisane przy Grzegorzu, wdowcu. Nie odnaleziono w tym okresie innego ślubu Zuzanny Kupny. Można znów domniemywać, że to nie jest ten ślub, nie ten Grzegorz i nie ta Zuzanna.
    Co do śmierci Grzegorza, też nie dotarłem, bo siedzę w domu i przeglądam akty dostępne onlain, ale kwerenda wykazała taki zgon w roku 1835. Ja mam zaznaczone, że sprawdzenie tego zgonu w duplikatach jest nie możliwe z powodu braku całego rocznika 1835.
    I na koniec znów odwołanie do kwerendy, gdzie odnaleziono ślub w 1795 r. w Bogucicach, a zawarł go kawaler Griger Czaik i panna Josepha Banasionkin! On lat 26, ona lat 24, oboje wyznania katolickiego.

    Pozdrawiam Andrzej

    w odpowiedzi na: Rodzina Czoik #37348
    Andrzej
    Użytkownik

    Dobry,

    coś nowego, coś starego…
    Informacje pochodzą o Tomasz Czoika, bo to jest drzewo jego przodków. Myśmy razem nad tym drzewem pracowali. Z tego co ustaliliśmy Grzegorz jest jeden, ponieważ urodził się w 1770 r. Ślub w 1795 w Bogucicach z Józefą Banasik. Dzieci trzech wymienionych przez Ciebie dzieci są zgodne. Nie mamy Magdaleny (o ile daty podane przez Ciebie (1791-1841) przypisane są do niej, to takiego dziecka nie ma pod nazwiskiem Czoik urodzonej po ślubie rodziców w 1795. Może była najmłodsza z nich. Wszak Józefa umiera 1809 r. a od 1801 (urodzenie Franciszka) nie ma innych dzieci.
    Według mnie nie może być dwóch Grzegorzów, ponieważ nie ma innego urodzonego w metrykach. Ślub w 1810 r. w Michałkowicach odbył się z tą Zuzanną Kupny (on był wdowicem, nie podano wieków). Nie ma dwóch zgonów Grzegorza. Jest tylko jeden zgon Grzegorza w 1835 r.
    Dzieci pojawiają się od roku 1811 i są to: Tekla, Jan Baptysta, Marianna, Antoni i Szymon. Wtedy wiek ojca jest poniżej 70-ki, bo 65 lat.

    Przerwa między urodzinami (10 lat między Antonim i Szymonem) nie dawała mi spokoju. Ale nie odnaleziono innych dzieci, ani nawet urodzonych martwo, więc musi to być ciąża donoszona „wpadkowa”. I jest to dziecko Grzegorza i Zuzanny.
    Po Szymonie nie ma żadnego innego dziecka. O ile ślub był w 1810, a ostanie dziecko urodziła w 1833, to byli 23 lata po ślubie i według mnie ostatni moment na urodzenie dziecka. Przypuszczam, że przed Szymonem mogła nie donosić ciąży. Nie wiadomo w jakim wieku szła do ślubu, ale sugerowałbym, że mogła mieć ze 20 lat, i Szymon to było jej ostatnie dziecko urodzone w wieku 43 lat. Żyła jeszcze w roku 1835. Ale czy wyszła ponownie za mąż? Miała dwoje dzieci na wychowaniu (12 i 2 latka).

    My nie znaleźliśmy wtedy, a kwerenda też nie wykazała takiego zgonu . Ale co szkodzi teraz sprawdzić jak się jest w temacie. Jest taki zgon w 1851 nr aktu 174 i pisze tam, że zmarła żona komornika Susanna Wolny z domu Kupny w wieku 63 lat. Czyli urodziła by się 1788, to by się zgadzało co co do wieku przy zamążpójściu Zuzanny obliczonego według mnie, jak również sugerujące górną granicę co do urodzenia Szymona Czoika.
    Nie ma żadnych (wg. Geneteki) dzieci Wolny – Czoik w Bogucicach co znów by sugerowało dobry trop co do ponownego ożenku, że ona była wdową, która już nie mogła dać mu dzieci. A kim był mąż Wolny Einleger mąż Zuzanny? Franciszek, Karol albo jeszcze kto inny.

    Mamy natomiast Karola Czoika, którego nie umiemy dopisać do drzewa. Jego żoną jest Maria Rabus, mają 10 dzieci. Jedyny wolny Karol (takie mamy dane) ur. 17.05.1832 jest synem Franciszka i Agnieszka z domu Kycia. Czyżby to był ten Karol, lub inna nie znana osoba z rodziny Czoik.

    Andrzej

Przeglądajasz 15 wpisów - od 46 do 60 (z 422)