Przemek Pawełczyk
Odpowiedzi forum utworzone
-
AutorWpisy
-
Przemek Pawełczyk
UżytkownikBardzo dziękuję za interesujące linki.
Pozdrawiam
PrzemekPrzemek Pawełczyk
UżytkownikDziękuję, a zatem sprawdzę USC w Wirku i później ewentualnie wszystkie inne podane miejsca, gdyby była potrzeba. Dziękuję wszystkim za bardzo przydatne informacje.
Przemek Pawełczyk
UżytkownikPoszukuję zgonu, który miał miejsce przed 1891 rokiem. Zgon ewangelika Wilhelma Hoffmanna, więc poszukam w Królewskiej Hucie i USC- teraz wiem, że w Czarnym Lesie. Dziękuję za pomoc.
Przemek Pawełczyk
UżytkownikDziękuję.
Przemek Pawełczyk
UżytkownikPo długiej ciszy w tym temacie podzielę się krótko spostrzeżeniami, które dotyczą terenów pogranicza historycznego Śląska i Małopolski. Wielu moich Przodków od pokoleń żyło dosłownie na tej granicy w dolinie rzeki Brynicy. Do dziś w miejscowych tradycjach obyczajowych, ludowych oraz mowie i mentalności widać wpływy i mieszanie się czynników z terenów, wydawało by się oddzielonych twardą granicą. Granicą, która na przestrzeni wieków przez III rozbiór Polski, następnie przez utworzenie Księstwa Warszawskiego była wielokrotnie przesuwana. Dla genealoga najważniejsza w poszukiwaniach jest administracyjna przynależności do konkretnej parafii. Tereny, o których piszę, a mam na myśli Bobrowniki i Żychcice, od przełomu XII i XIIIw. podlegały pod parafię św. Małgorzaty w Bytomiu, następnie parafię w Kamieniu do 1820 roku- dopiero wtedy związki ze śląskim Kościołem zostały zerwane. Jak podaje Halina Gajdzik autorka jednej z monografii :
„Bobrowniki i Żychcice do Polski należące pozostawały jednak w obrębie dekanatu bytomskiego w granicach Prus, poprzez przynależność do parafii kamieńskiej. Tym samym parafianie podlegali administracji Królestwa Polskiego i zarazem administracji Prus(…)Odłączenie ich od parafii kamieńskiej w 1820r. poprzez przeniesienie do parafii siemońskiej stało się koniecznością, bowiem na mocy bulli papieskiej wydanej pod naciskiem rządu pruskiego dekanat bytomski został w 1821r. wraz z dekanatem pszczyńskim przydzielony do diecezji wrocławskiej(…) Przez wiele jednak jeszcze lat w księdze chrztów i ślubów parafii kamieńskiej odnotowywano nazwiska parafian z Polski, a w księgach parafii siemońskiej nazwiska parafian z Prus. Po 543 latach przynależności do jednej parafii liczne były przecież więzy pokrewieństwa i zawiązanych przyjaźni”Autorka podaje dla przykładu zapis, który znalazł się w kamieńskiej księdze zgonów- nie dotyczy on mojego Przodka 🙂 :
„Wyzionął ducha nic nie znaczący Izydor syn Mateusza Pajora, jedyna w swoim rodzaju zakała rodu…”(1765r.)Ciekawy jest również zapis o samych mieszkańcach i warunkach, w jakich żyli. Notatka biskupa krakowskiego Piotra Gębickiego, który w 1650 roku wizytował tereny księstwa siewierskiego.
„W izbie stał stół, kilka stołków lub ława, a niekiedy zwykłe kloce drewna, jakaś skrzynia na przyodziewek, na klepisku słomiane posłanie, rzadko kiedy łóżko. Na stole jedna misa do wszystkiego i dla wszystkich. U biednych chłopów misa nie zawsze była wystarczająco pełna, ale gorzałki nie brakowało. Pili mocne trunki młodzi i starzy, pachołki i dziewki, mąż i żona. Widać to było najbardziej po jarmarkach i w niedzielę po mszy, zwaleni leżeli gdzie przypadło.”
Na taki stan rzeczy wpływ miały w dużym stopniu czynniki polityczne.Opisany przypadek przynależności administracyjnej jest ciekawostką i pewnie jednym z wielu, jednak w genealogii nic nie jest oczywiste. Smutne jest bezmyślne tworzenie jakichkolwiek podziałów, szczególnie przez osoby , które nie znają własnych Przodków… ale to już inny temat. To Przodkowie tworzą Naszą historię i czasem mogą nas bardzo zadziwić 🙂
Na podstawie książki: H. Gajdzik „Bobrowniki do roku 1945”
Pozdrawiam
Przemek PawełczykPrzemek Pawełczyk
UżytkownikJa również ze względu na warunki dostępu niestety nie korzystam z usług AA w Katowicach. W pewnej książce, którą pożyczyłem znajomemu, znajduje się spis mieszkańców Bobrownik (każdej rodziny) z 1792 roku z podanym wiekiem osób. Może tam będzie jakiś trop, choć zdaję sobie sprawę, że interesują Panią lata trochę wcześniejsze. Spis ten postaram się zamieścić w wykazie mieszkańców w najbliższej przyszłości.
Pozdrawiam
PrzemekPrzemek Pawełczyk
UżytkownikWitam
Oparowie od XVII w. zamieszkują tereny Bobrownik, obecnie jest to popularne nazwisko w okolicy. Aby sprawdzić, czy Przodkowie przybyli z tych terenów do Czeladzi należy szukać w księgach metrykalnych parafii Kamień (dziś Piekary Śląskie), które obecnie znajdują się w Archiwum Archidiecezjalnym w Katowicach.Pozdrawiam
PrzemekPrzemek Pawełczyk
UżytkownikJa chętnie bym posłuchał nie tylko o Twoich poszukiwaniach, ale i o tym, jak gromadzisz swoje materiały. Na zdjęciu załączonym do wywiadu widać piękną kronikę i wielostronicowy spis w formie ozdobnych tablic genealogicznych. Tak jak pisałeś- myśl o tym, zawsze możemy spotkać się kilka godzin wcześniej 🙂 Pozdrawiam.
Przemek
Przemek Pawełczyk
UżytkownikPod podanym linkiem niestety nie potrafię obejrzeć drzewa. Interesują mnie nazwiska, które zostały wypisane. Czy występują one również tak jak u mnie w Boronowie? Proszę o kontakt. przemek_102@interia.eu
Pozdrawiam
PrzemekPrzemek Pawełczyk
UżytkownikNo właśnie.. chyba ktoś zapisał tak jak słyszał i może być trudno z lokalizacją..
Przemek Pawełczyk
UżytkownikProszę o pomoc w odczytaniu i zlokalizowaniu nazwy miejscowości. Jest to nazwa miejsca urodzenia zapisana w akcie zgonu, który miał miejsce w Kamieniu w 1887r.
Dziękuję za pomoc.
Przemek
Przemek Pawełczyk
UżytkownikWitam. Szkoda, że nikt się nie zgłasza. Ja myślę, że zaprezentuję się na kolejnych spotkaniach. Z czasem u mnie też teraz różnie.. Może Krzysiu jest chętny i da nam dobry przykład? 😉
Przemek
Przemek Pawełczyk
UżytkownikPrzywołani Szymon Sitek i Łucja Rokosin, którzy zawarli ślub 28.1.1732 to moi Przodkowie, kto był wcześniej niestety nie wiem.
PrzemekPrzemek Pawełczyk
UżytkownikKrzysztofie, Damian zaproponował mnie i Pani Asi wystąpienia jako pierwszym z racji poruszonego tematu. Nikt nie odbiera tutaj prawa do pierwszeństwa. Doskonale rozumiem ideę pomysłu Pani Joanny. Uważam też, że genealog może mówić o swoich Przodkach o każdej porze dnia i nocy niezależnie od posiadanego doświadczenia. Sprawa domowych archiwów i uporządkowywania notatek może być materiałem na osobny wykład. Jak oczywiście się dostosuję, prezentację mogę mieć później. Zacytuję naszego Prezesa
„Spokojnie. Mamy czas.” 😉Pozdrawiam
PrzemekPrzemek Pawełczyk
UżytkownikJa będę na spotkaniu ale nie wiem, czy jako osoba średnio zaawansowana w poszukiwaniach 😉 mam rozpoczynać nasz cykl prezentacji. Jeżeli nikt się nie zgłosi to oczywiście postaram się i opowiem coś o swoich Przodkach.
-
AutorWpisy


