Gabriele Mühlenhoff

Odpowiedzi forum utworzone

Przeglądajasz 4 wpisy - od 136 do 139 (z 139)
  • Autor
    Wpisy
  • w odpowiedzi na: Baza aliasów #3783

    Prosze dokladniej czytac, moja wypowiedz byla „niby dobrowolnie”!
    Te „aliasy”, ktore w spisach z Sadowa, Kamienia i Zyglina sa wyzej podane, odnosza sie wylacznie do zjawiska, ze posiadlosci albo gospodarstwa nazywano nazwiskiem pierwotnego posiadacza. Nie ma innych powodow do uzywania „aliasow”, „vel”, „seu” albo „vulgo” w 18 i 19 wieku na wsiach. Znaczenie mialo to zjawisko tylko w danej parafii m.i. dla lepszego rozroznienia osob z tym samym nazwiskiem. To jest definicja przydankow w tym okresie i trzeba to generalizowac a nie rozmaite przyczyny i sposoby zmiany nazwiska przyjmowac. „Baza aliasow” jest moim zdaniem niepotrzebna. Te nazwiska znajdujemy w „Zasoby” / „Indeksy” albo „Wykazy mieszkancow”. Dla nas genealogow byloby wazne, gdyby nasi przodkowie z tymi przydankami sie gdzies indziej osiedlali ale nikt nie uzwal przydanka poza swoja parafia. Oprocz tego to zjawisko pod koniec 19 wieku zaniklo. Inna sprawa jest, ze proboszcz przy wpisach do ksiag nie zawsze konsekwentnie uzywal nazwisko z przydankiem dla danej osoby.

    w odpowiedzi na: Baza aliasów #3677

    Chce wyjasnic, ze nasi przodkowie wcale nie niby dobrowolnie „zmieniali lub używali wiele nazwisk”, jak Krzysztof Bulla pisze. To zjawisko mialo bardzo realne tlo. Dalej cytuje: Josef Knosala, Parafja Radzionkowska i jej dawniejsze i dzisiejsze stosunki, Katowice 1926, s. 16. To jest narazie jedyny dowod w jezyku polskim, ktory na szybko znalazlam. Po niemiecku nazywa sie to zjawisko „Genanntname” albo „Vulgoname” i bylo dosc powszechne nie tylko na Slasku. Glownie chodzilo o nazwe gospodarstwa niekiedy tez tylko domu, ktore bylo nazwisku wlasciciela albo jego rodzinie z „alias”, „vulgo”, „seu”, „vel” dodawane. Ten problem jest dosc obszerny, moze da sie cos wiecej po polsku w literaturze do niego znalesc.

    „Jak długo trwały dawne stosunki panował tutaj w okolicy a szczególnie w
    naszej parafji zwyczaj, że poszczególne posiadłości względnie gospodarstwa
    oznaczano zawsze nazwiskiem rodzimem pierwotnego posiadacza. I chociaż
    nowy właściciel z zupełnie innem nazwiskiem gospodarstwo przejął, to jednak
    tubylcy nazywali to gospodarstwo nazwiskiem pierwotnego posiadacza, w
    którego rodzinie gospodarstwo to dziedziczył jeden po drugim. Teraz obcy
    osiedlali się w wiosce; ci zaś nie znali nazwisk pierwotnych właścicieli i
    oznaczali gospodarstwa nazwiskami posiadaczy współczesnych. Wskutek tego
    tubylcy oznaczali gospodarstwa nazwiskami pierwotnych posiedziecieli,
    podczas gdy obcy imigranci oznaczali gospodarstwa nazwiskiem
    współczesnego posiadacza. Powstały nazwiska podwójne, które na pierwszy
    rzut oka wydawają się nieco niezwykłemi. W Radzionkowie zachodzą
    następujące nazwiska:
    Tobór v, Raslek (1790), Sadłów v, Tayer, Wilk v. Reder. Nowak v. Kuna.
    Grunt v. Tobór, Bubola v. Cebula, Kuś v. Miś. Hart v. Frei. Litera v, nie ma
    jednakowoż znaczenia niemieckiego oznaczenia szlachectwa „von” jak może
    niejeden przypuszcza, lecz znaczy „vulgo”, t. i. „ogólnie nazywany”. Dzisiaj
    ten stary zwyczaj zupełnie zanikł, dzisiaj oznacza się poszczególne
    gospodarstwa nazwiskiem każdorazowego właściciela. Pozostały atoli liczne t.
    zn. przydanki.”

    w odpowiedzi na: Rodzina Kania z rejonów Bytomia #3626

    Trudno, bez miejscowosci nic w Niemczech nie znajde. Tu link do biblioteki slaskiej z Adressbuch für Beuthen za rok 1910, gdzie chyba Pana pradziadek, dziadek i wojek sa podani:

    http://www.sbc.org.pl/dlibra/docmetadata?id=78380&from=&dirids=1&ver_id=&lp=1&QI=13F04248EBE8A586C2FF5AC68696E8FE-187

    w odpowiedzi na: Rodzina Kania z rejonów Bytomia #3419

    Szyb to po niemiecku Schacht, wiec chodzi o „Kaniaschacht”, Panie Walaszek? Zna Pan ksiazke „Dzielnice Bytomia na starych fotografiach, pocztowkach i planach” po red. Jana Drabiny, Bytom 1998. Na stronach 35 do 40 sa fotografie z Lagiewnik / Hohenlinde m.i. pocztowka i zdjecie kopalni Redensblickschächte z poczatku 20 w. Jakosc odbitek jest zla.

    W Staatsbibliothek w Monachium przegladalam starsza niemiecka literature o gornoslaskim gornictwie. Nie natrafilam jeszcze na glownego inzyniera Kanie (Alfons Perlick, Oberschlesische Berg- und Hüttenleute: Lebensbilder aus dem oberschlesischen Industrierevier, Kitzingen 1953, tez go nie zna). Wie Pan cos wiecej o nim n.p gdzie mieszkal?

Przeglądajasz 4 wpisy - od 136 do 139 (z 139)