Artur Paczyna

Odpowiedzi forum utworzone

Przeglądajasz 15 wpisów - od 151 do 165 (z 214)
  • Autor
    Wpisy
  • w odpowiedzi na: Kirschniok #7657
    Artur Paczyna
    Użytkownik

    Panie Adamie, cieszę się, że Pan także przeprowadził kwerendę ksiąg metrykalnych w Wieszowej. Pozwala to na skonfrontowanie wyników badań, a tym samym dokonanie korekty, tam, gdzie występują błędy.

    Mój wpis o Kirszniokach z Wieszowy zawiera jedynie informację o kierunku poszukiwań i z konieczności jest zdawkowy. Czytając go powtórnie, dostrzegłem błędne przypisanie przeze mnie zawodu górniczego Franciszka Kirsznioka (1788 – 1814) ze Stolarzowic jego ojcu Janowi Kirszniokowi.

    Odnosząc się do Pana założeń, należy wskazać, że do reformy Ojca Świętego św. Piusa X na początku XX wieku, Sakrament I Komunii Św. był przyjmowany przez dzieci w wieku ok. 14 lat, a nie 9. Stąd zasadnym wydaje się korekta dat urodzin, w szczególności Franciszka syna Franciszka i Magdaleny, który urodził się ok. 1756 roku, a nie ok. 1770. To, że nie ma Franciszka juniora w wykazie przyjmujących Komunię Św. w 1799 roku, wskazuje na to, że albo zmarł on przed 1799 rokiem albo wyjechał z Wieszowy (co wydaje się bardziej prawdopodobne).
    Analizując wpisy dotyczące Kirsznioków, zwraca uwagę pisownia nazwiska przy imionach kobiecych: Zofii i Rozalii – Kierzniakin. Według mnie – przez analogię do pisowni żeńskich form innych nazwisk – były to żony Kirsznioków. Pozostaje ustalić, których.
    Reasumując, podzielam Pana pogląd, że Jan i Józef mogli być synami Franciszka i Ewy.
    Co do Krystiana, takiej pewności już nie mam, gdyż jego ojcem, jak i ojcem Franciszka Kirsznioka krawca z Miechowic, mógł być Franciszek Kirszniok ur. w 1756. Należy pamiętać, że Franciszek senior w 1787 roku miał już ok. 55 lat, a w 1794 – 62.
    Ostrożnie postawię także tezę, że Józef nie zmarł nagle (razem z żoną) w 1789 roku. Raczej wyjechał z Wieszowy, podobnie jak Franciszek Kirszniok junior. Tylko tyle, że ten ostatni wcześniej (ok. 1780). Pozostaje ustalić z kim i gdzie.
    Nieznany jest także los Tomasza i jego sióstr Katarzyny i Magdaleny (wszyscy urodzeni przed 1785).
    Chętnie wymienię się z Panem swoimi informacjami na temat Kirsznioków.

    Artur

    Jedną tylko wypowiadam prośbę do ludu śląskiego, by pozostał wierny swym zasadom chrześcijańskim i swemu przywiązaniu do Polski.

    Wojciech Korfanty

    w odpowiedzi na: USC Bytom #7621
    Artur Paczyna
    Użytkownik

    Dokumenty z rejestru stanu cywilnego są wydawane przez kierownika USC na wniosek, który składa się do wybranego kierownika USC (art. 44 ust.1 w związku z art. 44 ust. 5 Ustawy).

    Zgodnie z cytowaną wyżej Ustawą, dokumenty z rejestru stanu cywilnego wydaje się przez okresy przechowywania aktów, tj. 100 lat dla urodzeń i 80 lat dla małżeństw i zgonów (art. 51 ust. 1 w związku z art. 28 ust. 1 Ustawy).

    Po okresie przechowywania można wydać dokumenty z rejestru stanu cywilnego, jeżeli nie sporządzono aktu zgonu dla osoby, której te dokumenty dotyczą lub nie zarejestrowano informacji o zgonie tej osoby (art. 51 ust. 2 Ustawy).

    Wydawanie aktów stanu cywilnego (ASC), tj. odpisów i zaświadczeń, regulowane jest w rozdziale 5 Ustawy (art. 44 – zakres przedmiotowy, art 45 – zakres uprawnionych do wnioskowania o wydanie ASC podmiotów).

    Odpis aktu stanu cywilnego, zaświadczenie o stanie cywilnym lub zaświadczenie o zamieszczonych lub niezamieszczonych w rejestrze stanu cywilnego danych dotyczących wskazanej osoby mogą zostać wydane, na wniosek, w formie dokumentu elektronicznego opatrzonego bezpiecznym podpisem elektronicznym weryfikowanym przy pomocy ważnego kwalifikowanego certyfikatu (art. 44 ust. 6 Ustawy).

    Tyle zasady zwane przez prawników regułami (lex generalis).

    Ustawa zawiera także regulacje szczególne (lex specialis), zawarte w przepisach przejściowych i końcowych (rozdział 9 Ustawy).

    Na uwagę w przedmiotowej sprawie zasługuje kluczowy art. 130 Ustawy, a w szczególności art. 130 ust. 5 – Osobie uprawnionej do otrzymania odpisu można umożliwić nieodpłatnie wykonanie fotokopii aktu stanu cywilnego sporządzonego w księdze stanu cywilnego prowadzonej przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, jeżeli jej wykonanie nie zagraża trwałości księgi i zawartych w niej aktów stanu cywilnego. Fotokopia aktu stanu cywilnego nie ma mocy dokumentu urzędowego.

    Zwraca uwagę użyty przez ustawodawcę wyraz „fotokopia”, który zgodnie z wykładnią językową i pozajęzykową, ma charakter klauzuli generalnej, tj. pod jej pojęciem mieszczą się nie tylko kserokopie, ale także skany, zdjęcia, itp.

    W związku z powyższym, według mnie, kierownik USC w Bytomiu odmawiając wydania kserokopii aktu stanu cywilnego, uczynił to z naruszeniem prawa.

    Stąd, wydaje się zasadne, zwrócenie się do niego z pismem żądającym uzasadnienia odmowy,. a po jej otrzymaniu złożenia na niego skargi do prezydenta Bytomia oraz wojewody.

    Sytuacja jest o tyle dziwna, że od 1.03.2015 roku brak jest w tej kwestii (kopiowania przez podmioty uprawnione aktów stanu cywilnego), jakiejkolwiek dowolności, czy uznaniowości kierującego USC, co w przeszłości się zdarzało.

    Na marginesie dodam, że otrzymuję kserokopie aktów USC nie tylko z Polski, ale i zza granicy, więc miejsce zamieszkania wnioskującego, jest bezprzedmiotowe.

    Artur

    Jedną tylko wypowiadam prośbę do ludu śląskiego, by pozostał wierny swym zasadom chrześcijańskim i swemu przywiązaniu do Polski.

    Wojciech Korfanty

    w odpowiedzi na: USC Bytom #7598
    Artur Paczyna
    Użytkownik

    Czy spełnia Pan warunki z art. 45 Ustawy Prawo o Aktach Stanu Cywilnego z 28.11.2014 roku (Dz. U. z 2014 roku poz. 1741 ze zmianami)?

    Art. 45. Odpis aktu stanu cywilnego i zaświadczenie o zamieszczonych lub niezamieszczonych w rejestrze stanu cywilnego danych dotyczących wskazanej osoby wydaje się osobie, której akt dotyczy, lub jej małżonkowi, wstępnemu, zstępnemu, rodzeństwu, przedstawicielowi ustawowemu, opiekunowi, osobie, która wykaże w tym interes prawny, sądowi, prokuratorowi, organizacjom społecznym, jeżeli jest to zgodne z ich celem statutowym i przemawia za tym interes społeczny, oraz organom administracji publicznej, jeżeli jest to konieczne do realizacji ich ustawowych zadań.

    ASC wydaje się na wniosek osoby uprawnionej.

    Artur

    Jedną tylko wypowiadam prośbę do ludu śląskiego, by pozostał wierny swym zasadom chrześcijańskim i swemu przywiązaniu do Polski.

    Wojciech Korfanty

    w odpowiedzi na: Kirschniok #7595
    Artur Paczyna
    Użytkownik

    Jestem potomkiem Franciszka Kirsznioka (Kierzniak, Kierschniak, Kierschniok, Kirschniok).

    Podobnie, jak Krystian (co ciekawe, jeden z jego synów ur. w 1831 roku otrzymał na Chrzcie w. imię Karol), Franciszek był krawcem (jego syn ur. w 1825 roku także otrzymał na Chrzcie Św. imię Karol), co może sugerować, że byli braćmi, choć niekoniecznie.

    Jak dotąd, nie udało się odnaleźć ich dat urodzin i chrztów oraz danych o rodzicach.

    Wiemy natomiast stosunkowo dużo o Kirszniokach z Wieszowy, gdzie było ich gniazdo (pierwsza wzmianka z 1769 roku o Franciszku i jego żonie Magdalenie).

    Moim zdaniem Franciszek i Krystian byli spokrewnieni z Kirszniokami z Wieszowy.

    Co ciekawe, od 1799 roku Franciszek Kirszniok (ur. ok. 1732) był jagerem (sic!) i mieszkał z rodziną (drugą żoną Ewą i dziećmi: Tomaszem, Wojciechem, Katarzyną i Magdaleną) w Leśnym Dworze (Waldhof) pod Wieszową.

    Karol mógł być synem Wojciecha Kirsznioka (ur. ok. 1779 roku – zm. 27.02.1852), poślubionego 20.11.1804 roku z Marianną Michalską, z którą po ślubie wyjechał z Wieszowy na kilka lat, by w 1807 roku powrócić i spłodzić jeszcze dziewięcioro dzieci.

    Karol – moim zdaniem – nie mógł być synem górnika kopalni galmanu Jana Kirsznioka (ur. ok. 1762 – zm. 26.06.1820) ze Stolarzowic, poślubionego Małgorzacie z domu Mańka (ślub ok. 1787), gdyż w aktach repeckich brak adnotacji o chrzcie dziecka o imieniu Karol.

    Na uwag zasługuje jeszcze jeden Kirszniok – Józef, o którym wiemy tylko tyle, że Był on poślubiony Józefie z domu Falmer (ślub ok. 1788), która 1.07.1789 roku urodziła Józefowi syna Józefa Gustawa (zm. 24.09.1845).

    Być może Józef był bratem Jana, którego spotykamy w Stolarzowicach.
    On także teoretycznie mógł być ojcem Karola, gdyż słuch o nim zaginął, co może sugerować, że wyjechał z Wieszowy w inne okolice.

    Jeżeli otrzymałbym dane dotyczące brata dziadka, mógłbym napisać więcej.

    Artur

    Jedną tylko wypowiadam prośbę do ludu śląskiego, by pozostał wierny swym zasadom chrześcijańskim i swemu przywiązaniu do Polski.

    Wojciech Korfanty

    w odpowiedzi na: Górnictwo na Górnym Śląsku #7188
    Artur Paczyna
    Użytkownik

    Joanno, fajnie jest się do czegoś przydać.
    Przy okazji, próbuję dopasować Twojego Chrzestnego Henryka i jego przodków do wyników moich badań, ale z uwagi na dużą liczbą Janów, bez imion ich żon, niewiele zrobię.

    Czy mógłbym Cię o nie (o imiona żon) prosić?

    Artur

    Jedną tylko wypowiadam prośbę do ludu śląskiego, by pozostał wierny swym zasadom chrześcijańskim i swemu przywiązaniu do Polski.

    Wojciech Korfanty

    w odpowiedzi na: Górnictwo na Górnym Śląsku #7186
    Artur Paczyna
    Użytkownik

    Pani Joanno, czy nie był to czasami Schlepper?
    Pisownia niemieckiego „p” wygląda jak polskie „g”.
    Schlepper to „ciągnący wózek z urobkiem”, ale w innych tłumaczeniach także: wozak, ładowacz, ciskacz, niewykwalifikowany górnik.

    Jeżeli są inne propozycje tłumaczenia, chętnie się z nimi zapoznam.

    Czy wśród wstępnych Henryka występują imiona Edward lub Jan?

    Artur

    Jedną tylko wypowiadam prośbę do ludu śląskiego, by pozostał wierny swym zasadom chrześcijańskim i swemu przywiązaniu do Polski.

    Wojciech Korfanty

    w odpowiedzi na: Z ziemi…… na Śląsk…. #7127
    Artur Paczyna
    Użytkownik

    Migracje ludności na Śląsku to temat rzeka.

    I o ile migracje w XIX/ XX wieku są do uchwycenia, to im dalej w przeszłość, jest z tym trudniej. Jeżeli dodamy do tego skalę niektórych migracji (np. kolonizacja fryderycjańska w XVIII w. – ok. 60 tys. kolonistów), to zainicjowany wątek zapewne nie wyczerpie tematu.

    Z moich badań wynika, że migracja była wielokierunkowa, zarówno wewnętrzna śląska, jak i zewnętrzna, w zależności od okresu historycznego: głównie z Królestwa Polskiego, rzadziej z Królestwa Czech, Prus, incydentalnie z innych rejonów Europy.

    Źródłem migracji były wojny (np. 1618 – 1648, 1740 – 1763, napoleońskie, 1914 – 1918, 1939 – 1945) i ich skutki, zmiana przynależności politycznej Śląska i polityka państwa w zakresie struktury narodowościowej (np. kolonizacja fryderycjańska), rewolucja przemysłowa, którą też można podzielić na przynajmniej 3 fazy, klęski głodu, pauperyzacja społeczności wiejskiej.

    Zasadnym wydaje się, aby migracje ludności na Śląsku uporządkować według kryterium danej miejscowości. Co do kryterium według parafii, mam wątpliwości, co w przypadku, gdy dana miejscowość a raczej jej osady, należały do różnych parafii.

    Według mnie, ważnym jest także kryterium okresu analizowanego.

    Zasadnym więc wydaje się z uwagi na dominujące kierunki migracji i jej strukturę religijna i etniczną zastosowanie podziału fal migracyjnych na:

    1. Migrację żydowską i niemiecką w XIII w.
    2. Migrację czeską i morawską (XIV – XV w.)
    3. Migrację XV – XVII w.
    4. Migrację XVII w. (po wojnie trzydziestoletniej)
    5. Migrację po wojnie północnej (początek XVIII w.
    6. Migrację pruską (po 1740)
    7. Migrację fryderycjańską (po 1763 r.)
    8. Migrację przemysłową do 1850 r.
    9. Migrację przemysłowa po 1850.
    10. Migrację z przełomu XIX/ XX w.
    11. Migracje w latach 1921 – 1939.
    12. Migracje w latach 1939 – 1945
    13. Migracje w latach 1945 – 1989
    14. Migracje po 1989 roku.

    Powyższe wcale nie oznacza, że kierunek migracji, czy przynależność religijna lub etniczna w poszczególnych okresach nie mogły być inne.

    Każda klasyfikacja jest niedoskonała i narażona na krytykę, więc proszę o potraktowanie jej w kategoriach pomocniczych, a nie arbitralnych.

    Dla mnie jako historyka najciekawszy jest okres XVIII i XIX wieku.
    Raz z racji dostępności materiałów źródłowych, dwa, ze skutków migracji dla struktury narodowościowej na Śląsku także dzisiaj.

    Artur

    Jedną tylko wypowiadam prośbę do ludu śląskiego, by pozostał wierny swym zasadom chrześcijańskim i swemu przywiązaniu do Polski.

    Wojciech Korfanty

    w odpowiedzi na: Rodzina Kaszyca / Kaschytza z Wesołej #7070
    Artur Paczyna
    Użytkownik

    Dziękuję Damianie za odpowiedź.

    W sprawie etymologii nazwiska Kaczyca (Kaszyca), warto zaglądnąć do:
    Rospond Stanisław, Nazwiska Ślązaków, Instytut Śląski w Opolu, Zakład Narodowy im. Ossolińskich we Wrocławiu, Opole 1960
    Rospond Stanisław, Słownik Etymologiczny nazw geograficznych Śląska, 1970
    Rospond Stanisław, Słownik nazwisk śląskich, cz. 2, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław – Warszawa – Kraków 1967 – 1973

    Artur

    Jedną tylko wypowiadam prośbę do ludu śląskiego, by pozostał wierny swym zasadom chrześcijańskim i swemu przywiązaniu do Polski.

    Wojciech Korfanty

    w odpowiedzi na: Rodzina Kaszyca / Kaschytza z Wesołej #7063
    Artur Paczyna
    Użytkownik

    W związku z poruszeniem tematu DNA, proszę o opinię, który test jest najlepszy?
    Mam na myśli liczbę markerów w badaniu męskiej linii.

    Artur

    Jedną tylko wypowiadam prośbę do ludu śląskiego, by pozostał wierny swym zasadom chrześcijańskim i swemu przywiązaniu do Polski.

    Wojciech Korfanty

    w odpowiedzi na: Barendorf w okollicy Kochłowic #6966
    Artur Paczyna
    Użytkownik

    Osobiście zerknąłbym do zespołu 2601 (Hajduki Wielkie – Bismarckhutte) lub 2485 (Świętochłowice) w AP w Katowicach. Z uwagi na mały obszar i nasycenie USC, nie można wykluczyć innych lokalizacji, np. USC w Chropaczowie (zespół 2483), Lipinach (zespół 2484), itp.

    Gorzej, gdy był to USC dla miejscowości zamieszkania panny młodej zlokalizowany poza w/w USC, co było dość częste (np. ślub w Jastrzębiu, migracja do Świętochłowic).

    Artur

    Jedną tylko wypowiadam prośbę do ludu śląskiego, by pozostał wierny swym zasadom chrześcijańskim i swemu przywiązaniu do Polski.

    Wojciech Korfanty

    w odpowiedzi na: Barendorf w okollicy Kochłowic #6960
    Artur Paczyna
    Użytkownik

    Berendorf.
    Chochlik nie śpi. Wkradło się niepotrzebnie „s”.

    Artur

    Jedną tylko wypowiadam prośbę do ludu śląskiego, by pozostał wierny swym zasadom chrześcijańskim i swemu przywiązaniu do Polski.

    Wojciech Korfanty

    w odpowiedzi na: Barendorf w okollicy Kochłowic #6959
    Artur Paczyna
    Użytkownik

    Nie można wykluczyć, że są to Bieńkowice w raciborskim (gmina Krzyżanowice).
    W 1936 roku zniemczono nazwę na Berensdorf.
    Od 1874 roku istniało USC w Bieńkowicach, księgi z lat 1874 – 1907 są w AP w Katowicach, Oddział w Raciborzu.
    Księgi z lat 1683 – 1779 są w AA we Wrocławiu. Oficjalnie nie są udostępniane.

    Artur

    Jedną tylko wypowiadam prośbę do ludu śląskiego, by pozostał wierny swym zasadom chrześcijańskim i swemu przywiązaniu do Polski.

    Wojciech Korfanty

    w odpowiedzi na: Barendorf w okollicy Kochłowic #6958
    Artur Paczyna
    Użytkownik

    Pani Joanno, poproszę o rok, z którego jest ASC.

    Artur

    Jedną tylko wypowiadam prośbę do ludu śląskiego, by pozostał wierny swym zasadom chrześcijańskim i swemu przywiązaniu do Polski.

    Wojciech Korfanty

    w odpowiedzi na: Spisy ludności woj. krakowskiego #5888
    Artur Paczyna
    Użytkownik

    Spisy ludności co do zasady dotyczą społeczności chrześcijańskiej, ale są też dane o ludności innowierczej, w tym żydowskiej.

    Osobny Spis ludności żydowskiej województwa krakowskiego z lat 1790-1792 znajdziecie tu: http://www.szukajwarchiwach.pl/29/30/0/3/52#tabSkany

    Znalazłem dane z Chrzanowa, Myslachowic i Sierszy (Parafia Trzebińska)
    oraz Niwki (Parafia Mysłowska) – skany 452 – 456.

    Artur

    Jedną tylko wypowiadam prośbę do ludu śląskiego, by pozostał wierny swym zasadom chrześcijańskim i swemu przywiązaniu do Polski.

    Wojciech Korfanty

    w odpowiedzi na: Spisy ludności woj. krakowskiego #5883
    Artur Paczyna
    Użytkownik

    Mirosławie,

    To, że Dekanat Bytomski do 1821 roku należał do Diecezji Krakowskiej, niestety nie przekłada się na dane ze Spisu ludności.

    Spis przeprowadzony parafiami z poszczególnych województw na zlecenie Sejmu Czteroletniego, obejmował ówczesne (z 1790 – 1791, a więc po I rozbiorze) terytorium Królestwa Polskiego.

    Z uwagi na pogranicze prusko – polskie i istotne wielokierunkowe migracje ludności w tym czasie, wydaje się, że Spis może mieć duże znaczenie dla wielu z nas. Stąd mój post.

    Spis jest tym cenniejszy, że są w nim dane o mieszkańcach pogranicza z miejscowości, dla których nie zachowały się do naszych czasów księgi metrykalne (np. Truskolasy).

    Precyzując. w Spisie nie występują, bo nie mogą, miejscowości – parafie śląskie.

    Użyte przeze mnie wyrażenie „śląskie’ nie należy utożsamiać z obecnym obszarem województwa śląskiego.

    Przykładowe miejscowości ze Spisu: Mysłowice, Olkusz, Krzepice, Kłobuck, Częstochowa, Mykanów, Mstów, Szczekociny, Jędrzejów, Nagłowice, Racławice, Kraków.

    Artur

    Jedną tylko wypowiadam prośbę do ludu śląskiego, by pozostał wierny swym zasadom chrześcijańskim i swemu przywiązaniu do Polski.

    Wojciech Korfanty

Przeglądajasz 15 wpisów - od 151 do 165 (z 214)