Stefan Nowak
Odpowiedzi forum utworzone
-
AutorWpisy
-
Stefan Nowak
UżytkownikPS. Oczywiście, jeśli istnieje dowód na to, że ślub Grzegorza i Józefy miał miejsce w roku 1795 (a nie na przykład w 1790), to cały mój wywód na temat Magdaleny Czoik-Lorenz nie jest wiele warty. No chyba że zapis przy jej akcie zgonu („żyła 50 lat”) oznacza w rzeczywistości na przykład 45 lat.
Stefan Nowak
UżytkownikDobry wieczór!
Już się tłumaczę 🙂
Po 1.: Skąd wziąłem rodowe nazwisko Józefy Czoik, żony Grzegorza? Dlaczego BEDNARZ?
W księgach parafii w Bogucicach (12_113_0_0_7_0093; poz.49) zapisano jej zgon w dniu 26.09.1809 w wieku 36 lat. To oznaczałoby rok urodzenia 1773.
W MyHeritage (niestety, nie mam już abonamentu, więc nie mogę wyświetlić całego rekordu) po wpisaniu w wyszukiwarce „Józefa Czoik” pojawia się: „Józefa Czoik zd.Bednarz, ur.1773-zm.1809. Wystarczająco dużo danych jest zgodnych, by móc przyjąć że chodzi o jedną i tę samą osobę. Jeśli dobrze pamiętam, więcej detali w „rozwinięciu” MyHeritage nie było, ale te uznałem za wystarczające do ustalenia, że nazwisko rodowe Józefy brzmiało BEDNARZ.2. Magdalena Czoik, po mężu Lorenz.
Nie mam bezpośredniego dowodu na związek z tą gałęzią rodu.
Była żoną Antoniego Lorenza. Zmarła najprawdopodobniej 24.11.1841 (księgi z Bogucic; 12_113_0_0_8_0051. Poz.94: „Magdalena Lorenz, żona Antoniego Lorenza”), mając lat 50 (to oczywiście może być przybliżona liczba, ale powiedzmy że był to rok 1791).
Znalazłem trójkę ich dzieci: Agnieszkę (ur.29.12.1830), Pawła (zm.16.07.1845 jako 12-latek, więc ur.1833) i Rozalię (ur.20.08.1837). Matką chrzestną pierwszej córki była Agnieszka Czoik (być może stąd wzięło się imię niemowlęcia). Najbardziej pasowałaby tu Agnieszka zd. Kycia, żona Franciszka (tego ur.1801), będąca mniej więcej w tym samym wieku co Magdalena, bo jej dzieci rodziły się w tym samym czasie (1824-1846). Naturalna wydawała mi się więc teza, że Magdalena była siostrą Franciszka (no i poprosiła bratową o trzymanie córki do chrztu)3. Ślub Grzegorza Czoika z Zuzanną Kupny w Michałkowicach w r.1810.
Znalazłem zapis o ślubie 23.09.1810. Panna młoda to Zuzanna Kupny, zaś mąż to Grzegorz, ale nie Czoik, tylko CZAJOR (!) Nie wiem czy jest możliwa taka pomyłka w księgach?
(12_674_0_0_713_0022; poz.12)
Natomiast nie dotarłem nigdy do informacji o śmierci Grzegorza. Jeśli to rzeczywiście był rok 1835, to akurat w księgach parafii Bogucice – mimo ciągłej numeracji stron – po roku 1834 następuje 1836 🙁4. Co zaś tyczy Karola Czoika, męża Marianny Rabus, to ja także dopasowałem go swego czasu do tego Karola, ur.1832, syna Franciszka i Agnieszki Kycia. Nikt inny mi się tam nie zgadzał.
Stefan
Stefan Nowak
UżytkownikDziękuję za wyjaśnienia, Panie Andrzeju!
Niemniej co do dwóch Janów występujących także w rodzinie Grzegorza Czoika mam wątpliwości. Według mnie bowiem było prawdopodobnie DWÓCH (znowu dwóch!) Grzegorzów.
Jeden to urodzony w 1763 r. mąż Józefy Bednarz (1773-1809). Ich dziećmi byli JACEK (Hiacynt; 1797-1840), o którym wspominaliśmy wcześniej, mąż Teresy Straszydło, MAGDALENA po mężu Lorenz (1791-1841), FRANCISZEK (ur.1801) – mąż Agnieszki zd.Kycia oraz GRZEGORZ-syn, później mąż Zuzanny zd.Kupny. To dzieckiem tego „drugiego” Grzegorza był JAN (1814-1875), mąż Zofii Sekuły, a brat Szymona (1833-1877, żonatego z Johanną Kuth) oraz prawdopodobnie brat Tekli (1811-1813), Marianny (1820-1821) i Antoniego. To jest ów JAN BAPTYSTA. Wspomniany przez Pana – JAN NEPOMUCEN (ur.1799) mógł więc być synem Grzegorza „drugiego” i wtedy byłby bratem Jana Baptysty, a my mielibyśmy znów przypadek występowania dwóch Janów w tej samej rodzinie. Ale Jan Nepomucen mógł też być synem Grzegorza „pierwszego” i wtedy byłby bratem Grzegorza „drugiego” i wujkiem Jana Baptysty.
Jest jeszcze jedna ewentualność: Grzegorz Czoik „pierwszy” i „drugi” to jedna i ta sama osoba. Urodzony w r.1763, w chwili śmierci żony, Józefy Bednarz (1809) miał 46 lat. Wtedy ożenił się powtórnie, z Zuzanną zd.Kupny. Z pierwszą żoną miał Magdalenę, Jacka, JANA NEPOMUCENA, Franciszka (urodzonych 1791-1801). Z drugą – Teklę, JANA BAPTYSTĘ, Mariannę Antoniego i Szymona (urodzonych 1811-1833). Przy czym ostatni syn urodziłby się Grzegorzowi, gdy ten miał lat równo 70. Takie rozwiązanie też jest możliwe. Właściwie tylko z powodu tego ostatniego faktu (narodzin Szymona Czoika w roku 1833) wybrałem wariant „dwóch Grzegorzów”…
Pozdrawiam serdecznieStefan Nowak
UżytkownikDzień dobry, Panie Andrzeju!
A ja z kolei mam problem z dwoma JANAMI Czoikami 😉
W dniu 6 maja 1878 umiera Jan Czoik (USC Załęże, akt nr 43). Zgon zgłosiła wdowa, Maria Gąsior. W dokumencie podano imiona rodziców zmarłego: Hiacynt (Jacek) Czoik i Teresa Straszydło oraz jego wiek tj. 58 lat (co oznacza rok urodzenia 1820).
ALE w księgach parafii w Bogucicach odnotowano narodziny innego Jana Czoika, TAKŻE syna Hiacynta i Teresy Straszydło, w dniu 29.05.1834 (12_113_0_0_5_0037; poz.62).
To się oczywiście zdarzało, że po śmierci jednego syna, innemu nadawano to samo imię. Tyle tylko, że Jan „Pierwszy” nie umarł! Żyje on w latach 1820-1878, jest żonaty z Marią Gąsior (od r.1848), dzieci rodzą im się w latach 1849-1874.
Jan „Drugi” natomiast (ur.1834), syn tych samych rodziców (!) żyje w tym samym czasie i nosi to samo imię.
W USC Załęże znaleźć można informację o zgonie w dniu 12.01.1892 (akt nr 1), Jana Czoika, męża Marianny Osieckiej, a syna nieznanego z imienia ojca i jego żony Teresy. Przeżył dokładnie tyle samo lat co Jan „Pierwszy” tj. 58, co oznacza, że urodził się w roku 1834, w Bogucicach – jak napisano. Na marginesie zaznaczono ołówkiem datę „1.01.1834”. Ale tego dnia (ani też w następnych) nie urodził się w Bogucicach nikt o nazwisku Czoik. Chodzi więc najprawdopodobniej o tego właśnie syna Hiacynta i Teresy Czoików, który przyszedł na świat 5 miesięcy później, 29.05.1834. Zgadza się rok i miejsce urodzenia oraz imię matki (co do innych danych – to nie to, że zawierają jakieś sprzeczności, tylko ich po prostu brak). Jan „Drugi” żeni się z Marianną Osiecką, a ich dzieci pojawiają się w latach 1863-1878 (czyli w okresie nakładającym się na daty narodzin dzieci Jana „Pierwszego”). Nie wiem jak te dane pogodzić…Stefan Nowak
UżytkownikEryk vel Ludwik Czoik miał siostrę, Marię (26.02.1906-04.06.1958). Ich rodzicami byli, tak jak Pan wspomniał, August Stefan Czoik (ur.13.09.1872) i Florentyna Paulina zd.Klyszcz (4.06.1874-18.04.1947). Mieszkali w Dębie, przy Muehlstrasse 6. Małżeństwo zawarli 24.10.1893. Florentyna była córką Franciszka i Marii, również pochodzącej z domu Klyszcz.
Rodzicami Augusta Czoika byli zaś Franciszek Czoik i Katarzyna Matula. Rodzeństwo Augusta to: Emilia (ur.20.02.1861), Teofil (ur.13.09.1862), Józef (ur.05.03.1864), Leopold (ur.25.05.1865), Karol (ur.16.10.1867; w dniu 2.10.1894 poślubił Marię zd.Podbioł) i Jan (ur.6.05.1870, zm. w wieku 17 lat, 1.09.1887, na atak serca; akt zgonu znaleźć można w USC Siemianowice).
I to wszystko co znalazłem w księgach metrykalnych i w Genetece. Niestety nie udało mi się powiązać tej gałęzi (Franciszek Czoik – Katarzyna Matula) z pozostałymi liniami rodu Czoików.
Wydaje mi się jednak wysoce prawdopodobne, że rodzicami Franciszka (nazwijmy go „Drugim”) byli: Franciszek („Pierwszy”, ur.13.10.1801) i Agnieszka zd.Kycia. Tę hipotezę opieram na tym, że dla wymienionych powyżej dzieci Franciszka „Drugiego” rodzicami chrzestnymi byli: Błażej Mucha, Franciszka Mucha i/ lub Karol Czoik.
Otóż ten Karol był bratem Franciszki, która wyszła za mąż za Błażeja Muchę. Dosyć naturalne wydaje się więc, że Karol, Franciszka (później Muchowa) i Franciszek „Drugi” byli rodzeństwem (choć oczywiście kuzynostwo też musi być brane pod uwagę).
Jeśli nasza teza jest słuszna, to cała linia wygląda tak:
Grzegorz Czoik (ur.1763) + Józefa Bednarz (1773-1809) ===> Franciszek (ur.1801) + Agnieszka Kycia ===> Franciszek + Katarzyna Matula ===> August + Florentyna Klyszcz ===> Eryk vel Ludwik
Pozdrawiam serdecznieStefan Nowak
UżytkownikPani Moniko!
Szalenie mi miło i bardzo się cieszę, jeśli okazałem się Pani choć odrobinę przydatny.
Naturalnie, nie zasłużyłem na tyle miłych słów. Niemniej bardzo dziękuję (zwłaszcza, że mężczyźni, jak pewnie Pani wie, niezwykle są łasi na wszelkie pochlebstwa 😉Do poprzednich dywagacji dodam tylko, że we wcześniejszych danych nie ma pomyłki, choć można by odnieść takie wrażenie. Otóż zarówno mama Pani prapradziadka Jana, urodzonego w 1869 r. (Marianna), jak i jego teściowa (Rozalia) – obie były z domu „Osiecki”. Niestety, nie dotarłem do tego czy to tylko przypadkowa zbieżność nazwisk, czy też pokrewieństwo.
I raz jeszcze wracając do zawiłości związanych z Leopoldem Czoikiem: Otylia była prawnuczką Jacka. Natomiast Leopold był wnukiem brata tego Jacka (bardzo skomplikowanie to brzmi 🙂Miłego wieczoru Pani życzę!
Stefan Nowak
UżytkownikPani Moniko!
Pani Prababcią była najprawdopodobniej Otylia Czoik, urodzona w Załężu 8.04.1903 (zmarła 5 dni przed swoimi 84. urodzinami, w dniu 3.04.1987). Jej rodzicami byli Jan Czoik (ur.24.06.1869) i Paulina zd. Oleś (5.11.1863-4.06.57; córka Karola i Rozalii zd. Osiecki).
Rodzice Jana Czoika to: także Jan (ur.29.05.1834) i Marianna zd. Osiecki
Posuwając się dalej wstecz: rodzicami Jana (tego urodzonego w roku 1834) byli Jacek Czoik (Hiacynt, 4.09.1797-9.10.1840) i Teresa zd. Straszydło.
Natomiast rodzicami Jacka Czoika byli Grzegorz (ur.1763) i Józefa zd. Bednarz (1773-26.09.1809).
Czyli ci ostatni wymienieni to są Pani pra-(5 razy)-dziadkowie 🙂
Natomiast Leopold Czoik (4.09.1867-4.03.1896), który zginął podczas katastrofy w kopalni „Kleofas” to prawnuk Grzegorza Czoika i Józefy Bednarz (oczywiście to już inna gałąź).
Proszę z łaski swojej zerknąć na poniższy link. To akt urodzenia Otylii Czoik czyli jak rozumiem Pani Prababci.
https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/en/jednostka/-/jednostka/20552818
Skan nr 196Serdecznie Panią pozdrawiam
Stefan Nowak
Użytkownik„…małżeństwo zawarte VIta? lutego 1850 roku…”
To chyba jest „die IV-to Februarii” czyli „die quarto”
A więc małżeństwo zawarto dnia 4-tego, w lutym 1850 roku
Stefan Nowak
UżytkownikIt happened in the city of Siewierz on the 20th of January 1839 at 4 p.m., that Xawery Piotrowski, a musician 36 years old, resident in Siewierz, appeared here in the presence of Franciszek Kwoka, a clothier 37 years old, resident in Siewierz and Józef Rutkowski, a sacristan 32 years old, resident in Siewierz, and showed us a female child born in Siewierz on 17th of the current month at 3 a.m. in the house number 113, by his spouse Antonina nee Kochańska, 29 years old. At baptism carried out today by the local vicar Leon Dudkiewicz, the child was given the name Antonina Xavera. Franciszek Kwoka, mentioned above and Katarzyna Waręska (?) were the godparents. This certificate was read to the appeared ones and the witnesses and it was signed up by them.
Stefan Nowak
UżytkownikTo Pan ma rację 🙂
Baptisavi Iosephum filium… = Ochrzciłem Józefa, syna …
Baptisavi Iosepham filiam… = Ochrzciłem Józefę, córkę …Pozdrawiam serdecznie
Stefan Nowak
UżytkownikPięknie dziękuję, Panie Stefanie. To kuszący trop.
Faktycznie to na pewno jest „Kreis Ratibor” (a tego wszak szukam), skoro Lukasine / Dębicz leży dziś wręcz w granicach Raciborza 🙂Wszystkiego najlepszego na resztę Świąt Panu życzę
StefanStefan Nowak
UżytkownikBardzo serdecznie dziękuję, Pani Aniu, za tak błyskawiczną odpowiedź. Próbowałem wariantu z początkową literą „B”, ale z „Z” jeszcze nie.
Sudice położone są w miejscu, które jak najbardziej pasuje do obszaru, w którym usiłuję i powinienem się poruszać.
A zatem muszę skierować moje poszukiwania także i w tę stronę.
Jeszcze raz bardzo dziękuję za podpowiedź i życzę Pani nader udanych Świąt!Stefan
Stefan Nowak
Użytkownik3. książecy pszczyński ?_____ [seger, heger] Józef (josef) Magiera, co do osobistości uznany, 35 lat mający, zamieszkały w Podlesiu.
Przepraszam, że nieproszony dołączam się do Państwa rozmowy, ale „Hager” to leśniczy (inaczej: „Forstaufseher”). Wyraz używany głównie w południowych Niemczech i Austrii.
Pozdrawiam serdecznieStefan Nowak
UżytkownikBardzo mi miło, Panie Tomaszu!
Mój adres to sten2006@wp.pl
Kilka dni temu napisałem nawet z niego wiadomość do Pana, ale obawiam się, że tamta Pańska skrzynka mailowa (A.D. 2016) jest już nieczynna.
Bardzo chętnie wymienię się szczegółami na temat naszych drzew, których gałęzie – jak widać – całkiem wyraźnie się splatają 🙂Pozdrawiam serdecznie
Stefan Nowak
UżytkownikKłaniam się Państwu grzecznie!
Zarejestrowałem się tu dopiero wczoraj i na razie rozglądam z zachwytem dokoła.
Nie wiem czy za normę można uznać „odgrzewanie” tematów sprzed kilku lat, niemniej natrafiłem m.in. i na ten wątek.Pan Tomasz był łaskaw napisać (powyżej) tak:
„w Katowicach-Załężu można znaleźć ulicę Leopolda Czoika, górnika, który zginął w katastrofie w KWK Kleofas w 1896 roku. Na razie nie udało mi się do niego dotrzeć genealogicznie.”
Być może tymczasem znalazł już Pan dojście do odpowiednich źródeł, niemniej na wszelki wypadek spieszę z odpowiedzią.
LEOPOLD CZOIK (1867-1896) był bratem mojej prababci, EMILII CZOIK (1861-1926). Oboje, jak też jeszcze dwoje ich rodzeństwa tj. MARTA i KAROL Czoikowie byli dziećmi SZYMONA (Simona) Czoika (ur.28.10.1833, zm.najprawdopodobniej w 1877) i JOANNY (Johanny) KUTH. Z kolei SZYMON był synem GRZEGORZA (Gregora) i ZUZANNY zd. KUPNY.
Wszyscy byli oczywiście mieszkańcami Katowic-Załęża.
Moja prababcia, Emilia CZOIK wyszła w r.1883 za mąż za WILHELMA WITALĘ z Wełnowca. Mieli ośmioro dzieci (wliczając w to także córeczkę zmarłą w niemowlęctwie i drugą, która umarła w wieku sześciu lat). Jednym z nich był mój dziadek, ROMAN WITALA (1899-1979), żołnierz Armii Hallera, uczestnik wojny 1920, powstaniec śląski i więzień KL Buchenwald.
Ale już wracam pośpiesznie 🙂 do mojej prababci, Emilii Czoik, zaślubionej jako się rzekło – Wilhelmowi Witali.
Siostra Wilhelma, BARBARA WITALA wyszła za mąż (w r.1882) za FRANCISZKA CZOIKA, który był synem JANA CZOIKA i ZOFII zd. SEKUŁA.
Ta paralela prowadzić może do podejrzenia, że ów JAN i wspomniany wcześniej SZYMON CZOIK byli braćmi, ale potwierdzenia tego nigdy nigdzie nie znalazłem.Pozdrawiam serdecznie
-
AutorWpisy


