Krzysztof Bulla

Odpowiedzi forum utworzone

Przeglądajasz 15 wpisów - od 31 do 45 (z 184)
  • Autor
    Wpisy
  • w odpowiedzi na: Akt urodzenia Pszczyna – Zamek #11174
    Krzysztof Bulla
    Administrator

    Tak coś udało się znaleźć. Załączam poniżej akty urodzenia Pawła Jana Malika oraz jego brata Ludwika Jana. Wynika z nich, że w 1875 roku Józef Malik wraz z rodziną mieszkał, gdzieś w obrębie Schloss-Pless i był stróżem młyna parowego. Natomiast do 1877 roku przeniósł się z rodziną do Chuchółki. W Chuchółce też dawniej znajdował się młyn, ale był to młyn wodny i nie wiem kiedy został zlikwidowany. Raczej wątpię, aby pracował aż do końca XIX wieku, ze względu na to, że młyny parowe były bardziej ekonomiczne. Na pewno w Chuchólce z czasem zaczęło powstawać osiedle mieszkalne.

    Biorąc pod uwagę fakt, że po 1877 roku nie zawuażyłem aby pojawiało się w USC Schloss Pless nazwisko Malik to zakładam, że Pana przodek wyjechał szukać pracy w inne miejsce. Być może już wtedy dotarł w okolice Alt Zabrze (Starego Zabrza) lub Dorotheendorf (Doroty), ale żeby to potwierdzić to najlepiej byłoby sprawdzić, czy w Archiwum Państwowym w Gliwicach w zespole zawierającym akta USC Małe Zabrze (Klein Zabrze) lub USC Stare Zabrze (Alt Zabrze) nie ma czasem jakiś urodzeń dzieci pary Józef Malik i Ewa Hoschek. Ewentualnie można jeszcze przejrzeć po kolei metryki kościelne od 1877 w górę. Indeksów chyba jeszcze do nich nie ma, ale są dostępne w internecie, więc przynajmniej problemu z dostępem nie powinno być.

    Bardzo przydatne może się okazać odnalezienie zgonów tej pary, gdyż nie biorą oni ślubu w USC Schloss Pless, stąd albo wzięli ślub przed 1874 rokiem (czyli przed tym, gdy powstały USC w Niemczech), albo wzięli go w innym USC.

    Co do zgonów to jeżeli wie Pan, iż Jan Malik zmarł w 1911 roku w Zabrzu to koniecznie powinien Pan odnaleźć w archiwum ten akt, gdyż w ten sposób będzie Pan w stanie prosto i szybko dowiedzieć się gdzie prowadzić dalsze poszukiwania. Jednak jeszcze ważniejsze wydaje się odnalezienie aktu zgonu Ewy Hoschek zmarłej w 1917, gdyż na tej podstawie prawdopodobnie uda się określić miejsce ślubu tej pary. Jednak nie wiem czy akta z tego okresu będą już w archiwum czy jeszcze będzie trzeba udać się do Urzędu Stanu Cywilnego w Zabrzu.

    Poza tym mam sfotografowany skorowidz z USC Schloss-Pless dla kilku liter, w tym dla A, M, H, K, P, S, Ż. Jeżeli Pan lub Pani Agata Pająk nadal jesteście zainteresowani tymi zdjęciami to mogę je przesłać, ale na e-maila bo na forum nie zmieszczę tych plików.

    w odpowiedzi na: Zabrze – kirkut #11091
    Krzysztof Bulla
    Administrator

    Czy wiadomo już coś o której godzinie byłoby zwiedzanie ? Chętnie bym się wybrał, tylko musiałbym wiedzieć czy będę w stanie tam dotrzeć na czas.

    w odpowiedzi na: Gaszowice #11070
    Krzysztof Bulla
    Administrator

    Raczej wszystko wskazywałoby na na to, że Gaszowice były wówczas przynależne do parafii w Lyskach, a przynajmniej około 1820 roku tak było. Czy wcześniej była jakaś inna przynależność trudno jest mi na razie to stwierdzić.

    Może warto jeszcze raz przyjrzeć się aktom, które zawierają jakieś informacje o 3xpradziadku. Czy jest Pan pewien, że faktycznie miał urodzić się w Gaszowicach ? Skoro nie odnaleziono aktu chrztu nawet w sąsiednich parafiach to być może przybył z dalszej okolicy. Zazwyczaj na ślubie powinna być jakaś adnotacja o pochodzeniu. W szczególności trzeba ustalić czy dane nazwisko występowało wcześniej w tej parafii. No chyba, że sytuacja wygląda w ten sposób, że pozostałe rodzeństwo Pana 3xpradziadka rodzi się w Gaszowicach, a tylko jego aktu chrztu nie ma. Wówczas faktycznie warto przeszukiwać wszystkie okoliczne parafie, a zwłaszcza Rydułtowy i Rudy Raciborskie. Myślę, że jakby podał Pan więcej informacji na temat Pana przodka i jego rodziny to może udało by się coś wspólnie ustalić.

    w odpowiedzi na: Florianhoff ??? #11055
    Krzysztof Bulla
    Administrator

    Zabudowania folwarku Florianshof stoją chyba do dzisiaj, a przynajmniej nie ulega wątpliwości, że chodzi folwark, który znajdował się przy skrzyżowaniu ulic Jarzynowej i Niedobczyckiej w Rybniku.

    w odpowiedzi na: Pomocy! Metryki Zabrza – Kończyc #11005
    Krzysztof Bulla
    Administrator

    Witam
    mam pytanie laijka ?
    Chciałbym znaleźć akt urodzenia dziadka urodzonego w 20.09.19011 roku według karty pracowniczej z kopalni KWK Murcki urodził się w Kunzendorf kattowitz czyli Zabrze Kończyce
    Pytanie gdzie szukać aktu urodzenia dziadka? w archiwum Państwowym Katowice czy Archiwum Archidiecezjalne w Katowicach?

    Jeżeli chodzi o datę urodzenia to czy mógłby Pan sprecyzować czy chodzi o rok 1911, czy o 1901 ? W zależności od tego trzeba szukać w innym miejscu. Ponieważ w przypadku roku 1911 proponował bym szukać tego aktu urodzenia w Urzędzie Stanu Cywilnego w Zabrzu. Natomiast akta z roku 1901 proponowałbym szukać w zespole 2452/0 Urząd Stanu Cywilnego w Bielszowicach znajdującym się w AP Katowice.

    w odpowiedzi na: Akt urodzenia Pszczyna – Zamek #10900
    Krzysztof Bulla
    Administrator

    Postaram się wszystko sfotografować, tylko jeszcze nie wiem kiedy pojawię się w archiwum, więc proszę o odrobinę cierpliwości. Co do miejscowości to zarówno Łąką, Rudołtowice, jak i Wisła Wielka są już w pszczyńskim archiwum, tylko każda z tych miejscowości jest w innym zespole, gdyż dawniej liczba USC była większa, więc jeżeli dobrze pamiętam w grę wchodzą USC Miedźna/Wisła Wielka dla Wisły Wielkiej, USC Goczałkowice dla Łąki, USC Rudołtowice dla Rudołtowic. Jeżeli chodzi o zakres czasowy to rozpoczyna się on od 1874 roku i kończy gdzieś na początku XX wieku około 1910 roku.

    w odpowiedzi na: Akt urodzenia Pszczyna – Zamek #10892
    Krzysztof Bulla
    Administrator

    Tak chodzi dokładnie o akt urodzenia Pawła Jana Malika. Jak pisałem wcześniej informacje o tym, że chodzi o akt 31/1875 znalazłem w skorowidzu alfabetycznym, który można znaleźć w archiwum. Mogę go nawet Panu sfotografować, bo i tak jeszcze będę przeszukiwał USC Pszczyna-Zamek w poszukiwaniu swoich krewnych.

    w odpowiedzi na: Akt urodzenia Pszczyna – Zamek #10854
    Krzysztof Bulla
    Administrator

    W takim razie mogę nawet Panu podpowiedzieć gdzie szukać. Ja także ostatnio poszukuje przodków w USC Pszczyna-Zamek. Księgi stanu cywilnego znajdują się w Archiwum Państwowym w Katowicach Oddział w Pszczynie. Ze skorowidza do akt wynika, że oryginalny akt urodzenia ma numer 31 i faktycznie jako miejsce urodzenia podane jest Schloss Pless, a więc Pana przodek musiał zamieszkiwać gdzieś w majątku przypałacowym. Jako że był stróżem młyna parowego to zapewne zamieszkiwał tuż obok miejsca pracy. Być może w oryginalnym akcie będzie podane sprecyzowane miejsce.

    Jednak ze względu na to, że USC powstały dopiero w 1874 roku, to informacji o ślubie lub wcześniejszych dzieciach Józefa Malika i Ewy z Hoschków będzie już trzeba szukać w księgach metrykalnych parafii Wszystkich Świętych w Pszczynie. Duplikaty tych ksiąg są obecnie digitalizowane przez nasze towarzystwo i przez to niedostępne w archiwum, ale po zakończeniu digitalizacji pojawią się na naszej stronie w zakładce „Księgi metrykalne”.

    w odpowiedzi na: Akt urodzenia Pszczyna – Zamek #10846
    Krzysztof Bulla
    Administrator

    Chodzi tu o to, że w 1874 roku, gdy powstawały na Śląsku Urzędy Stanu Cywilnego stworzono osobny USC dla miasta Pszczyny. Do niego weszły ponadto kolonia Christian i Skotnica. Osobny USC stworzono także dla majątku przynależnego do zamku, a więc pałacu wraz z folwarkiem Kempa i leśniczówką Neuefasanerie. Do obszar działania tego USC należały także majątek Stara Wieś, Ćwiklice wraz z młynem Zarzyną i majątkami w Dolnych i Górnych Ćwiklicach, majątek Grzebłowice, majątek Mleczko w Łące, Luisenhof, majątek Dolne Goczałkowice, majątek Poręba, Siedlice wraz z folwarkiem Neuhof i kolonią Chuchułką, a także Siedlice-Kalus.

    Zakładam, że do 1937 roku USC w Pszczynie-Zamku został przekształcony w USC Ćwiklice stąd takie pomieszanie w dokumentach. W związku z tym można stwierdzić, że Pana przodek powinien się urodzić w jednej z wymienionych przeze mnie miejscowości, natomiast żeby dokładnie wskazać gdzie to było to najlepiej byłoby załączyć treść aktu.

    w odpowiedzi na: Parafie ewangelickie na Gornym Slasku #10351
    Krzysztof Bulla
    Administrator

    Kościołów ewangelickich na Górnym Śląsku nie było tak mało, w szczególności jeżeli chodzi o czasy po zakończeniu I wojny śląskiej. Oczywiście w porównaniu do Dolnego Śląska widać, że jest ich mniej. Jednak na początku XIX wieku poza Królewską Hutą i Tarnowskimi Górami, a także Lublińcem, Molną i Piaskiem, których zdigitalizowane księgi znajdują się na naszej stronie, istniały jeszcze parafie w Bytomiu, Gliwicach, Pszczynie, Hołdunowie, Golasowicach, Cieszynie, Wiśle, Goleszowie, Ustroniu, Białej, Koźlu, Dobrodzieniu, Krapkowicach, Wodzisławiu, Opolu, Raciborzu, Rybniku, Strzelcach Opolskich, Rozumicach, Ściborzycach, Lubieni, a myślę że jeszcze znalazło by się kilka parafii.

    w odpowiedzi na: Kurrentschrift – zawody – pomoc #10319
    Krzysztof Bulla
    Administrator

    Jest napisane Büttners, a więc moim zdaniem chodzi o bednarza.

    w odpowiedzi na: Stronka GTG "Silius Radicum" #10314
    Krzysztof Bulla
    Administrator

    Dodałem do naszych wykazów mieszkańców spisy z następujących miejscowości i lat: Jaworze (1754-1766, 1769, 1770, 1771), Dziedzice (1768,1770), Zabrzeg (1768,1770), Sibica (1770), Cisownica (1770), Mosty Koło Jabłonkowa (1770), Jaworzynka (1770), Czechowice (1768), Wieża (1536)

    w odpowiedzi na: Nadanie nazwiska #10198
    Krzysztof Bulla
    Administrator

    Ja także zauważyłem to zagęszczenie nazwisk pochodzących od nazw ptaków w parafii lublinieckiej, jak i okolicznych parafiach. Jednak nie do końca rozumiem jaki ma to związek z liczebnością parafii lublinieckiej i fantazją urzędników w nadawaniu Żydom nazwisk ? Czyżby chciałby Pan wysunąć tezę, że wszyscy Ci ludzie mają żydowskie korzenie ?

    Jeżeli chodzi o etymologie nazwisk to wydaje mi się, że wynika to z charakteru regionu jakim jest ziemia lubliniecka. Był to teren gęsto porośnięty lasami, gdzie dość licznie występowały stawy kuźnicze. Sprzyjało to występowaniu licznego ptactwa, a to znowu powodowało, że nazwiska odptasie mogą być częstsze, niż na terenach gęściej zaludnionych i zagospodarowanych. Dawniej ludzie przypisywali zwierzętom różne cechy czy znaczenie symboliczne, stąd też nazwiska/przezwiska odzwierzęce mogły być nadawane ludziom w celu ukazania pewnej cechy, jaka kryła się pod nazwą zwierzęcia. Ponadto niektóre zwierzęta mają charakterystyczny wygląd, co mogło być także powodem do nadawania nazwiska/przezwiska w celu zobrazowania podobnej cechy wyglądu u człowieka. Z czasem zwykłe przezwisko mogło przejść na potomków i utrwalić się jako nazwisko i tym samym straciło swoje pierwotne znaczenie.

    Co do parafii lublinieckiej to w połowie XIX wieku z pewnością liczyła ona więcej, niż 1000 mieszkańców. Należy pamiętać, że Lubliniec był miastem, a więc musiał być większym ośrodkiem, niż otaczające go wsie. W połowie XIX wieku liczba mieszkańców wynosiła tam około 2600-2700 osób, a jeżeli chodzi o całą parafie lubliniecką to w połowie XIX wieku liczyła około 4000-4200 osób.

    Jeżeli chodzi o rozporządzenia w sprawie nazwisk Żydów to jakoś nigdy się w to nie zagłębiałem. Jednak potwierdzam, że były takie praktyki polegające na nadawaniu Żydom nazwisk, czasami nawet bardzo śmiesznych. W związku z tym, że większość z nich nie miała nazwisk dziedzicznych to urzędnik miał duże pole do popisu. Stąd też zapewne pojawiła się kwestia nadawania „lepszych” nazwisk, czyli na przykład od metali szlachetnych w zamian za odpowiednią zapłatę. Jeżeli chodzi o ziemie Pruskie to natknąłem się na rozporządzenie króla pruskiego Fryderyka Wilhelma II z 17 kwietnia 1797, które mówi w paragrafie 12 coś takiego „Gdy używany dotąd zwyczay, że żyd imię przy obrzezaniu iemu dane i imię Oyca swego nosi, a czasem ieszcze swego pomieszkania lub sposobu życia wzięte przybiera, wielkie czyni pomieszanie, i różnych wykrętów iest przyczyną; każdy protegowany żyd, prócz imienia swego, przezwisko, tak iak Chrześcianie zwykli, familii przybrać sobie, i przezwisko to we wszystkich swych interesach nosić i podpisać powinien, a przezwisko takowe potomkoowie iego męskiey płci nieodmiennie zachować i nosić mają”

    w odpowiedzi na: Zamawianie mikrofilmów z Family Search i ich przeglądanie #9985
    Krzysztof Bulla
    Administrator

    Panie Adamie, a jaki obecnie status posiadają zamówione przez Pana mikrofilmy ? Jeżeli zostały już wysłane, czyli maja status Shipped, to powinny dotrzeć za niedługo do Wrocławia.

    w odpowiedzi na: Przydatne linki do poszukiwań naszych przodków #9902
    Krzysztof Bulla
    Administrator

    Z tego co udało nam się ustalić w tym temacie to wychodzi, że zespoły udostępniane na Ancestry obejmują głównie tereny Niemiec do 1939 roku. Wprawdzie są pewne odchylenia od tej zasady, ale niewielkie. Stąd raczej nie spodziewałbym się żeby pojawiły się skany z Katowic czy okolic. Opracowanie tego co zostało już udostępnione wykonał Mirosław i można je znaleźć w tym temacie parę postów wyżej.

Przeglądajasz 15 wpisów - od 31 do 45 (z 184)