Krzysztof Bulla
Odpowiedzi forum utworzone
-
AutorWpisy
-
Krzysztof Bulla
AdministratorNie wiem czy zawsze tak przebiegała rejestracja zgonów osób zmarłych podczas służby wojskowej, ale ja spotkałem się z sytuacją, gdzie informacje o zgonie przesyłano do urzędu stanu cywilnego, w obrębie którego znajdowała się miejscowość, w której narodził się zmarły. Bardzo nietypowe i dziwne jest to wykreślenie ze skorowidza. Trudno powiedzieć czym mogło być podyktowane. Być może już wcześniej został gdzieś wystawiony akt zgonu.
Jeżeli chodzi o rekrutacje, to jeżeli Pani krewny dostał się do piechoty to mógł znaleźć się w 23 Brygadzie Piechoty w Nysie, w 1 Górnośląskim Pułku Piechoty, bo w jego okręgu wojskowym (Landwehrbezirk) znajdował się powiat rybnicki. Natomiast pojawia się pewien problem, bo 1 Górnośląski Pułk Piechoty po zakończeniu oblężenia Paryża w 1871 roku, aż do 1888 roku znajdował się w garnizonie w Rastatt w Badenii. A Pani twierdzi, że brat pradziadka zmarł w 1881 roku. Toteż nie wiem czy, aż tak daleko wysyłano by żołnierzy ze Śląska, choć może brak aktu zgonu spowodowany jest tym, że został on wystawiony w Rastaat. Po drugie w grę może wchodzić też Nysa, bo tam znajdowało się dowództwo wielu oddziałów z Górnego Śląska. Może gdyby podała Pani jakieś bardziej szczegółowe dane na temat poszukiwanej osoby, to łatwiej byłoby coś ustalić, a przynajmniej przydała by się data urodzenia.
Panie Józefie faktycznie bardzo ciekawy dokument, choć szkoda że zdjęcie jest tak mało wyraźne, bo na jego podstawie można by spróbować ustalić, do jakiego oddziału w latach 30 XIX wieku trafiali Górnoślązacy z ziemi pszczyńskiej, a zapewne i jeszcze większego obszaru, bo w 1830 roku organizacja wojskowa nie była tak rozbudowana. jak w XX wieku.
Krzysztof Bulla
AdministratorPrecyzując trochę pytanie żołnierz pruski/niemiecki od 1813 roku był zobowiązany do służby od 20 do 39 roku życia, a w razie potrzeby nawet dłużej. Natomiast w czasie pokoju w szeregi armii wcielany był obowiązkowo na 3 lata po ukończeniu 20 roku życia, a potem pozostawał w czynnej rezerwie, aż do ukończenia 25 roku życia. Nim ktoś został wysłany na szkolenie musiał najpierw zostać przydzielony do jakiejś konkretnej jednostki. O tym gdzie ktoś został przydzielony decydowały m.in względy fizyczne, miejsce zamieszkania. Różne jednostki wojskowe miały swe garnizony w różnych częściach Śląska, dlatego poza Nysą istniały inne miejsca szkoleń i wydaje mi się że można je powiązać z konkretną jednostką wojskową do jakiej trafił rekrut.
Górny Śląsk znajdował się na obszarze funkcjonowania VI Korpusu Armijnego z dowództwem we Wrocławiu, choć spośród podległych mu jednostek Górnoślązacy najczęściej trafiali do 12 Dywizji w Nysie, choć znam przypadki że Górnoślązacy trafiali też do 11 Dywizji we Wrocławiu.
Skład 12 Dywizji zmieniał się w czasie, ale w 1914 roku składała się ona z
23 Brygady Piechoty ze sztabem w Gliwicach
24 Brygady Piechoty ze sztabem w Nysie
78 Brygady Piechoty ze sztabem w Brzegu
12 Brygady Kawalerii ze sztabem w Nysie
44 Brygady Kawalerii ze sztabem w Gliwicach
12 Brygady Artylerii Polowej ze sztabem w NysieW związku z tym, by odpowiedzieć sobie na pytanie, gdzie mógł znajdować się nasz przodek, najpierw trzeba by znać nazwę oddziału w którym służył. Choć spotkałem się ze stwierdzeniem, że o ile pobór do kawalerii nie był jakoś związany z miejscem zamieszkania to o tyle do piechoty rekrutowano do garnizonu położonego najbliżej miejsca zamieszkania.
Natomiast jeżeli chodzi o wykreślenie z rejestru zmarłych to trochę nie rozumiem sytuacji. Rozumiem, że w rejestrze zgonów jest imię i nazwisko przodka, oraz przekreślony numer, ale czy w księdze pod takim numerem aktu fizycznie nie ma, czy też pod tym numerem znajduje się inna osoba ?
Jeżeli aktu nie zdecydowano się wpisać do akt USC w Żorach, to może znajduje się on w USC w Gotartowicach, bo chyba tam przynależały Boguszowice. A jak tam nie ma to może warto sprawdzić miejscowość, gdzie mogła służyć dana osoba.
Krzysztof Bulla
AdministratorDodałem do naszych wykazów mieszkańców spis komunikantów z parafii w Tworogu z 1788 roku. Obejmuje on następujące miejscowości: Tworóg, Nowa Wieś Tworoska, Mikołeska, Koty, Potępa, Wesoła (ob. Koty), Brynek, Hanusek, Połomia, Żyłka (ob. Potępa), Ziętek (ob. Krupski Młyn) i Krupski Młyn. W ten sposób naszej bazie jest już ponad 140 miejscowości i ponad 200 spisów.
Krzysztof Bulla
AdministratorChciałbym być w piątek przed naszym spotkaniem w archiwum, żeby poprawić to czego nie udało mi się poprawić dawno temu, w związku z tym mam trzy pytania:
– jakie księgi leżą w pracowni ?
– czy pracownia w piątek 24.04 jest dla nas dostępna ?
– czy ktoś będzie jechał na spotkanie towarzystwa samochodem i będzie przejeżdżał koło archiwum ?Krzysztof Bulla
AdministratorMoże pojawię się jutro w archiwum. Jednak czy ktoś mógłby napisać jakie obecnie księgi się tam znajdują ?
Krzysztof Bulla
AdministratorCzy archiwum w ten piątek jest zamknięte dla nas ?
Krzysztof Bulla
AdministratorSkończyłem 6 z 1520 i rozpocząłem 1 z 1519. Nie zdążyłem wszystkiego sprawdzić, więc pewnie będę coś jeszcze poprawiał. Ponadto zamówiłem 2 i 3 z 1519.
Krzysztof Bulla
AdministratorW pracowni znajduje się obecnie 5 ksiąg z zespołu 1520:
syg. 1 – zrobiłem ją, ale wymaga jeszcze poprawek
syg. 2 – zostawiona do poprawy
syg. 3 – zostawiona do poprawy
syg. 4 – niezrobiona
syg. 6 – zacząłem ją digitalizować, ale nie skończyłemJa chciałbym pojawić się w archiwum w poniedziałek po południu, dlatego jeżeli jest to możliwe to prosiłbym o nie zwracanie do magazynu ksiąg o syg. 1 i 6.
Krzysztof Bulla
AdministratorByć może pojawię się jutro i piątek w archiwum, więc na wszelki wypadek rezerwuje sobie pracownie.
Krzysztof Bulla
Administrator„W akcie ślubu dziadka nie został podany jego ojciec co z reguły wpisywano. Czyli albo go wcale nie znał i nazwisko odziedziczył po matce, albo był dzieckiem nieślubnym.”
Moim zdaniem jest to zbyt daleko idące założenie. Ja nieraz spotykam się z taką sytuacją, że w akcie ślubu ojciec pana młodego lub pani młodej nie jest wpisany. Czasami nawet nie jest podana miejscowość, z której dana osoba przybyła. Toteż ja na razie nie zakładałbym, że chodzi o dziecko nieślubne, porzucone czy adoptowane, choć oczywiście mogło się tak zdarzyć.
Bardziej skłaniałbym się ku teorii, że pana przodek stracił ojca w młodości i po prostu nie pamiętał jego imienia. Nie znam historii Pańskiego przodka, ale to wygląda tak, jakby był najmłodszym synem jakiejś pary i nie potrafiąc znaleźć pracy w Szarlejce wyjechał za pracą na Śląsk. W związku z tym, że ślub brał już na Śląsku to nie miał możliwości zapytać się nikogo z rodzinnej wsi jak na imię miał jego ojciec. A może po prostu brak imienia ojca wynika z tego, że ksiądz nie był skrupulatny i nie dopilnował tego by taka informacja pojawiła się w księdze.
Natomiast to, że w parafii w Kłobucku brakuje aktu chrztu może wynikać z tego, że mieszkańcy Szarlejki mogli czasami chrzcić dzieci w sąsiednich kościołach jak na przykład w parafii w Białej lub Częstochowie, których kościoły leżą nawet nieco bliżej niż kościół w Kłobucku.Jednak, żeby się o tym przekonać czy tak było to trzeba by sprawdzić cykl urodzeń wszystkich par o nazwisku Mrówczyński/Mrowiec w parafii Kłobuck. Czy próbował Pan coś takiego wykonać ? A także czy szukał już pan w sąsiednich parafiach typu Biała lub Częstochowa ?
Krzysztof Bulla
AdministratorInformuje, że w piątek udało mi się skończyć w całości zespół 1422 Akta Stanu Cywilnego Parafii Ewangelickiej w Molnej. Wszystkie księgi z tego zespołu oddałem do magazynu. Ponadto oddałem do magazynu księgi nr 2 z zespołu 1424 (Piasek), nr 3 z zespołu 1422 (Molna), 4 i 19 z zespołu 1521 (Tarn. Góry ewangelickie) oraz zamówiłem księgi 1,2,3 i 4 z zespołu 1520 (Tarn. Góry katolickie). W naszej szafie nie znajduje się żadna księga, więc jak ktoś chciałby coś robić w poniedziałek to musi sobie wziąć księgi z pracowni.
Krzysztof Bulla
AdministratorPoszperałem trochę w aktach z Kłobucka i jestem niemal pewien, że trop z Szarlejką jest prawidłowy. W przesłanych przez Pana aktach miejscowość zapisana jest jako „Sarlice”, „Sarlika” znów w aktach metrykalnych z Kłobucka miejscowość Szarlejka jest pisana jako „Szarleyka” lub „Szarlika”. Jeżeli do tego dodamy fakt, że występuje tam nazwisko Mrówczyński/Mrowiec to moim zdaniem nie ma innej możliwości by chodziło o inną miejscowość.
Próbowałem znaleźć poszukiwaną przez Pana osobę w okolicach 1817 roku. I znalazłem jedynie akt chrztu Tomasza Mrowca z 1815 roku, Agaty Mrowiec z 1817 roku oraz Antoniny Mrowiec z 1818 roku. Jeżeli przeglądał Pan akta tej parafii to zapewne te fakty są Panu znane. Jednak świadczy to o tym, że takie nazwisko nawet jeżeli nie miało końcówki -ski występowało dość powszechnie w okolicy. W związku z tym odpowiadając na Pana pytanie co jeszcze można zrobić to według mnie należałoby najpierw przejrzeć wszystkie akty z Kłobucka (niezależnie od miejscowości zdarzenia) jeszcze raz i wypisać wszystkie osoby o nazwisku Mrówczyński/Mrowiec z lat około 1800-1840 tak by wiedzieć, jaka para miała jakie dzieci i w którym roku. Następnie sprawdzić czy któraś z par nie ma jakiejś luki w urodzeniach, a jeżeli tak to szukać danego urodzenia w parafiach sąsiednich.
Krzysztof Bulla
AdministratorPróbowałem coś wymyślać, ale nic konkretnego nie przychodzi mi do głowy. Zwróciłem jednak uwagę na to, że w wyżej wymienionych aktach pojawiają się dwa określenia „Klein-Pohlen”, czyli Małopolska oraz „Russisch Polen”, czyli rosyjska część polski, a więc Królestwo Kongresowe. Wynika z tego, że poszukiwana miejscowość powinna znajdować się w Małopolskiej części Królestwa Kongresowego. Jeżeli moje domsły się prawidłowe to poszukiwana miejscowość powinna znajdować się albo na ziemi Częstochowskiej albo w Zagłębiu.
Ten trop z Szarlejką wydaje się być bardzo prawdopodobny, choć skoro pisze Pan, że nie udało się nic znaleźć w Kłobucku to może warto poszukać po sąsiednich parafiach. Być może poszukiwany przodek został ochrzczony w innej parafii, niż Kłobuck. Nie są to moje tereny, więc trudno mi cokolwiek powiedzieć, ale sam fakt że w 1797 roku w Szarlejce urodził się Maciej Mrówczyński syn Franciszka i Marianny daje nadzieje, że faktycznie poszukiwana przez Pana miejscowość Sarlik to jednak Szarlejka.
Krzysztof Bulla
AdministratorMałe sprostowanie ja będę w archiwum w piątek, ale nie będzie mnie w sobotę mimo iż początkowo tak zakładałem. Ponadto postaram się jutro pozamawiać odpowiednie księgi tak, żeby na piątek i poniedziałek księgi 1,2,3 i 4 z zespołu 1520 wróciły do pracowni.
Krzysztof Bulla
AdministratorInformuje, że rezerwuje sobie sale do digitalizacji na piątek i ewentualnie na sobotę. Ale mam jeszcze dwa pytania:
1. Czy jest taka możliwość by stworzyć jakieś narzędzie na naszej stornie w formie kalendarza, gdzie można by zamieszczać informacje o tym czy w dany dzień pracownia jest zajęta czy wolna ? Chodzi mi tu o zaznaczenie dni, które są zajęte przez osoby digitalizujące, ale także dni w których archiwum wynajmuje salę innym osobom czy podmiotom.
2. Jeżeli takie narzędzie nie jest możliwe do stworzenia, to prosiłbym, żeby ktoś pisał na forum, kiedy sala jest zajęta. Nie musi być nawet napisane kto tą sale zajmuje, byle było wiadomo jakie dni i godziny są zajęte. -
AutorWpisy


