Krzysztof Bulla

Odpowiedzi forum utworzone

Przeglądajasz 15 wpisów - od 121 do 135 (z 185)
  • Autor
    Wpisy
  • w odpowiedzi na: Stronka GTG "Silius Radicum" #4401
    Krzysztof Bulla
    Administrator

    Dodałem do naszego wykazu mieszkańców spisy z ksiąg robocizn z Suszca, Kryr oraz Polskiej Wisły roczniki 1720, 1733, 1750, 1764 część z dodanych informacji już znajdowała się w bazie, ale spisy te nie były kompletne, jednak pozostawiłem je celem ewentualnego połączenia.

    w odpowiedzi na: Chrzelice i Strzelce Opolskie #4399
    Krzysztof Bulla
    Administrator

    Chrzelice, czyli Schelitz należały do parafii w Łączniku (Lonschnik). Niestety nie spotkałem się by były gdzieś zdigitalizowane księgi urodzeń.

    w odpowiedzi na: Digitalizacja AP Katowice #4347
    Krzysztof Bulla
    Administrator

    Całkowicie popieram to, co napisała Pani Joanna. Przy dużej ilości zrobionych ksiąg na prawdę trudno jest na bieżąco to wszystko oglądać, sprawdzać i jeszcze liczyć strony. W związku z tym musimy się zdecydować na czym zależy nam bardziej na biurokracji, czy digitalizacji.

    Należy zauważyć, że w dołączanej przez nas metryczce znajdują się wszystkie niezbędne informacje, czyli data wykonania, ilość stron, ilość zdjęć, nazwa zespołu, itp. Dlatego, w chwili gdy jakiś zespół zostanie zrobiony to Dawid wraz ze zdjęciami otrzyma wszystkie niezbędne informacje, które może z łatwością przepisać sobie z metryczki, więc raportowanie na bieżąco, co zrobiliśmy w archiwum jest trochę bez sensu. Tym bardziej, że czasami trzeba coś poprawić czy uzupełnić. W związku z tym liczba zdjęć jakie finalnie będzie posiadał zespół może kilka razy się zmienić, w wyniku wykonanych poprawek i uzupełnień.

    w odpowiedzi na: Digitalizacja AP Katowice #4289
    Krzysztof Bulla
    Administrator

    Informuje, że zrobiłem księgę 20,21 i zacząłem księgę 22 z ASC Ewangelickich Tarnowskie Góry. Ponadto zamówiłem księgę 3 i 5 z ASC Ewangelickich Tarnowskie Góry oraz Lubliniec, bo muszę uzupełnić kilka brakujących stron. Toteż jutro (tzn. dziś) chciałbym to zrobić zanim Pani Joanna zacznie swoją digitalizacje.

    W pracowni do digitalizacji czekają księgi nr 1 i 2 z ASC Katolickich Tarnowskie Góry. A ponadto wydaje mi się, że nikt nie podjął się digitalizacji księgi nr 4 z ASC Ewangelickich Tarnowskie Góry (przypominam to jest ta kopia księgi).

    w odpowiedzi na: Digitalizacja AP Katowice #4240
    Krzysztof Bulla
    Administrator

    Skoro będzie Pani w czwartek to ja wstępnie zarezerwuje sobie środę i piątek. Jeżeli chodzi o następny zespół z listy to faktycznie można by zrobić katolickie księgi z Tarnowskich Gór, żeby były do kompletu lub wziąć jakiś inny większy zespół na przykład Tarnowice Stare.

    w odpowiedzi na: Rodzina Knapik #4232
    Krzysztof Bulla
    Administrator

    Zaczynając od samego początku Wesoła, aż do 1918 roku przynależała do Parafii św. Klemensa w Lędzinach. Jednak Wesoła była miejscowością przygraniczną. Granica ta jest naprawdę stara i nawet dziś spacerując sobie po tej okolicy można natknąć się na znaki graniczne księstwa pszczyńskiego. Toteż pojedyncze domy położone po drugiej stronie granicy mogłyby zaliczone do Janowa i parafii Mysłowice, ale naprawę są to sytuacje wyjątkowe. W związku z tym należy szukać informacji w parafii w Lędzinach.

    Nie wiem o jakich kartach meldunkowych Pani myśli. Ja nie spotkałem się tego typu dokumentami dla księstwa pszczyńskiego. Zakładam, że jeżeli były one wytwarzane to raczej dla miast, niż dla wsi. Dopiero od momentu powstania urzędów stanu cywilnego zaczęły pojawiać się jakieś spisy, które można by nazwać meldunkowymi. Natomiast wcześniej były wytwarzane różnego rodzaju spisy, ale miały one charakter bardziej prywatny. Jeżeli mógłbym coś jeszcze dodać w temacie spisów, to mogę powiedzieć, że w 1906 roku w Wesołej mieszkał chałupnik (Hausler) Jan Knapik oraz ładowacz (Schlepper) Tomasz Knapik. Domyślam się, że mogli być braćmi. Niestety w 1906 roku nazwisko Knapik jest już dość popularne i występuje w Ligocie, Jankowicach, Jaśkowicach, Mikołowie, Krasowach, Orzeszu, Tychach, Wyrach i oczywiście w Wesołej. W związku z tym spis ten nie jest w stanie dużo podpowiedzieć, jeżeli chodzi o miejsce pochodzenia rodziny Knapik.

    Ta historia z pracą na zamku w Pszczynie jest bardzo ciekawa. Choć wydaje mi się, że prezent ślubny w postaci domu na Wesołej może nie być do końca prawdą. Jeżeli ktoś służył na zamku w Pszczynie to książę raczej dałby mu dom gdzieś w pobliżu swojej siedziby, a nie wysyłał na kraniec swojego księstwa. No, chyba że został tam wysłany w jakimś konkretnym celu, np. pilnowania granicy.

    W przedstawionej przez Panią sytuacji najlepiej i najszybciej byłoby zdobyć księgi metrykalne z Lędzin, ponieważ wszystkie inne źródła które przychodzą mi teraz na myśl nie odpowiadają na pytanie skąd Walenty i Teresa Knapik mogli przyjść do Wesołej. Przede wszystkim należy odnaleźć dokument ślubu tej pary, gdyż jedynie w nim może być napisane, skąd pochodzą państwo młodzi. A jakie nazwisko panieńskie ma Teresa ? Ślub zawierany był zazwyczaj w parafii, skąd pochodziła kobieta, więc ustalenie miejsca urodzenia Teresy jest dość ważne.

    Ja mogę kiedyś zajrzeć do tych ksiąg z Lędzin i poszukać tego ślubu, a także dodać jakiś dodatkowy spis mieszkańców z Wesołej, jednak nie jestem w stanie powiedzieć kiedy będę znowu w Pszczynie, więc może to trochę potrwać. W związku z tym, jeżeli chce Pani szybko uzyskać poszukiwane informację to pozostaje korzystać z pomocy Mormonów lub Archiwum Archidiecezjalnego w Katowicach.

    w odpowiedzi na: Rodzina Knapik #4228
    Krzysztof Bulla
    Administrator

    Nie wiem jak mógłbym Pani doradzić w tej sprawie, bo nie wiem co Pani już wie, a czego jeszcze nie. Ogólnie rzecz biorąc Lędziny znajdują się na terenie przynależnym do pszczyńskiego oddziału Archiwum Państwowego w Katowicach, a więc w Pszczynie znajdują się duplikaty ksiąg metrykalnych z Lędzin z lat 1820-1874 oraz księgi urzędu stanu cywilnego z lat 1874-1903

    Jeżeli chodzi o oryginały ksiąg metrykalnych z parafii w Lędzinach to znajdują się one w Archiwum Archidiecezjalnym w Katowicach. Niestety dostęp do ksiąg znajdujących się w Archiwum Archidiecezjalnym jest ograniczony i korzystać z niego mogą niemal wyłącznie pracownicy archiwum. Jednak Archiwum Archidiecezjalne wykonuje płatne kwerendy i to nawet dla osób mieszających poza granicami Polski.

    Nasze towarzystwo dopiero zaczyna z digitalizacją i wydaje mi się, że Lędziny czy Katowice nie będą zbyt szybko zdigitalizowane. Jednak zawsze można liczyć na pomoc członków towarzystwa, w związku z tym warto zadawać pytana czy prośby, a my zobaczymy co da się zrobić.

    w odpowiedzi na: Stronka GTG "Silius Radicum" #4213
    Krzysztof Bulla
    Administrator

    Dodałem do naszego wykazu mieszkańców spisy z ksiąg robocizn z Góry roczniki 1800, 1801, 1815, 1825 oraz z Zawadki (ob. Góra) 1800, 1801, 1815

    w odpowiedzi na: Stronka GTG "Silius Radicum" #4203
    Krzysztof Bulla
    Administrator

    Dodałem do naszego wykazu mieszkańców spisy z ksiąg robocizn z Wesołej (Mysłowice) roczniki 1780, 1790 i 1797 oraz z Krasowych (Mysłowice) także roczniki 1780, 1790 i 1797.

    w odpowiedzi na: Rodzina Kaszyca / Kaschytza z Wesołej #4202
    Krzysztof Bulla
    Administrator

    Zgodnie z tym, co obiecałem postanowiłem sprawdzić czy Jonek Kaszyca był ojcem Wojciecha. Po pierwsze zauważyłem, że w Wesołej, jak i w Krasowach występuje nazwisko Kaczyca i Kaszyca, które czasami występują zamiennie. Nie jestem w stanie powiedzieć czy są to dwie wersje zapisu tego samego nazwiska czy dwa różne nazwiska, ale skłaniał bym się do uznania, że po prostu raz zapisywali Kaczyca, a raz Kaszyca.

    Według ksiąg robocizn na tym samym gospodarstwie, które oznaczyłem w naszym wykazie numerem 13 od około 1764 roku do około 1790 roku siedzi Jonek Kaszyca lub Kaszyca. Od około 1790 do 1797 na tym gospodarstwie siedzi wdowa po Kaczycy, znów około 1797 roku gospodarstwo to obejmuje Wojciech Kaczyca. W związku z tym jeżeli faktycznie te nazwisko było różnie zapisywane, to wtedy Jan Kaczyca (Kaszyca) mógłby być ojcem Wojciecha, czyli Adalberta Kaczycy (Kaszycy). Czy spotkał się Pan już z taką sytuacją by nazwisko Kaszyca było zapisywane jako Kaczyca ?

    Najlepiej będzie jak sam Pan spojrzy na 3 nowe spisy mieszkańców z Wesołej jak z Krasów, które teraz dodałem (tj. rok 1780, 1790, 1797). Być może pomoże to jakoś w dalszych poszukiwaniach, a jak nie, to będę próbował wymyślić, co jeszcze można zrobić.

    w odpowiedzi na: Digitalizacja AP Katowice #4194
    Krzysztof Bulla
    Administrator

    Ja także wcześniej pisałem, że rezerwuje sobie czwartek, a nie piątek, dlatego moim zdaniem o żadnym bałaganie mowy nie ma. Być może pomyliła nas Pani. Według mnie dobrym sposobem na ogarnięcie tego wszystkiego jest właśnie pisanie na forum, bo wszyscy widzą, czy ktoś sobie rezerwuje pracownie czy też nie.

    w odpowiedzi na: Digitalizacja AP Katowice #4189
    Krzysztof Bulla
    Administrator

    Na tak jak pisałem. W pracowni została księga nr 6 ASC Parafii Ewangelickiej Tarnowskie Góry zamówiona jeszcze przez Dawida. Nie zamawiałem więcej z wiadomych względów. Dlatego, jeżeli będzie Pani miała czas na więcej niż jedną księgę to będzie trzeba sobie zamówić na bieżąco tak jak ja zrobiłem z Lublińcem. ale jedna księga to nie jest tak mało, bo na przykład ta z nr 5 ma 600 stron. (Dawid trochę kłamał, że one są krótkie)

    w odpowiedzi na: Digitalizacja AP Katowice #4182
    Krzysztof Bulla
    Administrator

    Byłem dzisiaj w archiwum i w związku z tym:
    – poprawiłem księgę 2 z Radzionkowa i odesłałem do archiwum. Niestety musiałem ją zamówić ponownie i z tego wywiązała się pewna rozmowa na temat tego, że my (tzn. towarzystwo) ciągle zamawiamy księgi i nic nie oddajemy do magazynu, a osoby pracujące w pracowni naukowej nie mają już miejsca, by przetrzymywać nasze księgi. W związku z tym należy trochę zmienić zasady naszej digitalizacji. Ja proponował bym zrobić to w następujący sposób: dążymy do tego, by w pracowni czekały na nas nie więcej, niż 3 ksiąg do digitalizacji i 3 księgi do poprawki. Dlatego nie ma, co zamawiać na zapas 6 ksiąg, bo i tak jedna osoba nie jest w stanie tyle zrobić podczas jednego dnia, ale lepiej zamówić 2-3 księgi. Jeżeli ktoś wie, że podczas jednego posiedzenia w archiwum zrobi więcej niż 3 księgi, to zanim zacznie digitalizować te 3 księgi, które na niego czekają, może zamówić sobie coś jeszcze. Następnie po zakończeniu digitalizowania ksiąg, zamiast zostawiać je w pracowni naukowej należałoby odesłać do magazynu. Jeżeli okazałoby się że trzeba zrobić jakieś poprawki to przecież można dzień wcześniej przez internet zamówić tę księgę, którą wymaga poprawy. Dzięki temu w pracowni naukowej nie leżałoby niepotrzebnie zbyt wiele ksiąg.
    – zdigitalizowałem księgę nr 3 z ASC Parafii Ewangelickiej Tarnowskie Górny i odesłałem do magazynu
    – zacząłem digitalizować księgę nr 5 z ASC Parafii Ewangelickiej Tarnowskie Góry i zakończyłem na 400 stronie i zostało do zrobienia jeszcze 200 stron. Żeby nie powodować niepotrzebnego zamieszania prosiłbym o pozostawienie mi tej księgi do dokończenia.
    – próbowałem zrobić księgę nr 4 z ASC Parafii Ewangelickiej Tarnowskie Góry, ale okazało się, że to nie jest oryginał, tylko kopia zrobiona na powielaczu. W związku z tym jej jakość jest dość słaba, a ponadto bez odpowiednich ciężarków trudno jest utrzymać strony w pozycji poziomej. Księga została oznaczona jako „do konsultacji z działem konserwacji”, bo trzeba wypracować jakąś metodę, by przytrzymać stronę w miejscu i jednocześnie nie zasłaniać tekstu.
    – zdigitalizowałem księgę nr 1 z ASC Parafii Ewangelickiej Lubliniec (de facto zrobiłem cały zespół, bo liczy on zaledwie jedną księgę) i odesłałem do magazynu

    Podsumowując do digitalizacji z ksiąg zamówionych przez Dawida została księga nr 6

    w odpowiedzi na: Ottiliengrube- poszukuję aktu zgonu. #4166
    Krzysztof Bulla
    Administrator

    Cytat:

    „Akt urodzenia mojej prababci Franciszki Mikosh urodzonej w 1887 w Ottiliengrube znalazłam w USC Antonienhutte 2534/0. A więc podlegało Wirkowi.”

    Faktycznie może być tak jak Pani pisze, że poszukiwany przez Pszemka akt będzie znajdował się w USC w Wirku. Chociaż nie musi tak być. Otóż położenie miejscowości Ottiliengrube jest bardzo ciekawe, a cała sprawa dość charakterystyczna dla przemysłowego obszaru Górnego Śląska. Nie przez przypadek pytałem się Pszemka czy na pewno chodzi mu o „Ottiliengrube Kreis Beuthen”. W szczególności istotny jest ten drugi człon, czyli nazwa powiatu w jakim miała znajdować się ta miejscowość. Należy bowiem zauważyć, iż w 1873 r. kolonia i kopalnia Ottiliengrube została podzielona pomiędzy dwa powiaty, czyli istniejący już wcześniej powiat bytomski i nowo utworzony w 1873 r. powiat katowicki. Od tego momentu doszło do zmiany właściwości miejscowej Urzędów Stanu Cywilnego ze względu na przynależność miejscowości do różnych powiatów. W związku z tym ta część Ottiliengrube, która przynależała do powiatu Bytomskiego miała Urząd Stanu Cywilnego w Czarnym Lesie, a ta część Ottiliengrube, która leżała w powiecie katowickim miała swój Urząd Stanu Cywilnego w Wirku. Muszę przyznać, że najbardziej zaciekawiło mnie to, czy faktycznie dochodziło do takich śmiesznych sytuacji, że sąsiedzi rejestrowali urodzenia dzieci w odrębnych urzędach stanu cywilnego, czy też chodzono tam gdzie było bliżej. W związku z tym Pszemku jak znajdziesz poszukiwany akt to pochwal się jaki jest tam wpisany adres domu (tzn. w jakim powiecie mieszkali i do jakiego urzędu chodzili). Z resztą w załączniku dołączam mapkę przedstawiającą przebieg granicy powiatów, z której wynika że chyba wszystkie domy mieszkalne znajdowały się po stronie powiatu katowickiego, czyli USC Wirek. Oczywiście to wszystko, co tu napisałem będzie poprawne tylko dla końca XIX wieku, gdyż jak pisałem zmiany administracyjne jak i rozwój kolonii i osiedli robotniczych był bardzo dynamiczny, przez co często dochodziło do różnych zmian, które niejednokrotnie trudno jest wychwycić. Sam mam z tym duże problemy, dlatego jeżeli ktoś wie o podobnych sytuacjach to może warto spróbować to opisać, być może przyda się komuś taka informacja.

    Attachments:
    w odpowiedzi na: Digitalizacja AP Katowice #4159
    Krzysztof Bulla
    Administrator

    Ja mam pytanie czy jutro nasza pracownia do digitalizacji jest wolna ? Jeżeli tak to porobiłbym kilka ksiąg, w tym poprawił jedną księgę z Radzionkowa. Aha czy Radzionków jest jeszcze w pracowni naukowej czy trzeba go zamawiać ?

Przeglądajasz 15 wpisów - od 121 do 135 (z 185)