Pyjter
Odpowiedzi forum utworzone
-
AutorWpisy
-
Pyjter
UżytkownikWitam,
Ta karta która Pan zamieścił to jedynie odwrotna strona karty z Zentralen Personenkartei der WASt ( Centralna Kartoteka Personalna placówki informującej najbliższych krewnych poległych żołnierzy Wehrmachtu ). Na stronie pierwszej sa wszelkie dane osobowe.
Karty owe zakładano w przypadku meldunku o zaginięciu żołnierza. Tych kart nie ma na Ancestry. Istnieje drugi rodzaj kart a mianowicie z Verlust- und Gräbekartei ( Kartoteka strat i informacji o grobach). Te karty sa zdigitalizowane i dostepne na Ancestry.
Pytania : gdzie jest pierwsza strona karty ? Kto to jest Gerhard Gruschka ? Gdzie znajduje się korespondencja która centrala WASt prowadziła z nim o czym świadczy wpis na samym dole : Siehe Schriftwechsel …. ( patrz korespondencja ….) prawdopodobnie w roku 2000.
PozdrawiamPyjter
Pyjter
UżytkownikJak widać stempel w linijce pierwszej jest kompletnie nieczytelny. Ale wyjaśnienie ze Pański przodek zmarł w niewoli jest logiczne. Na pewno jego śmierć nie miała nic wspólnego z walkami pod Stalingradem, zbieżność miejsc może być tu przypadkowa.
Ciężka sprawa.
Czy próbował Pan szukać przez służbę poszukiwawcza Suchdienst Bad Arolsen ?
https://arolsen-archives.org/pl/wyszukiwanie-nawigacja/Pyjter
UżytkownikTeraz widze ze idzie Panu o kogos innego a Gerhard Gruschka prawdopodobnie zasiegal informacji w DRK ! Nazwiska Minkina w Ancestry nie znalazlem.
Pyjter
UżytkownikWitam,
W rubryce pierwszej jakaś data. Zapewne nie śmierci bo walki pod Staligradem skończyły się półtora roku wcześniej.
W rubryce drugiej „ Todesort” (miejsce śmierci) L. i cyfra 123. Chodzi o Lage (położenie miejsca) . Cyfra to symbol, zapewne na mapie bądź szkicu
W rubryce trzeciej „Grablage” (położenie grobu) wpis Urjupinsk Geb. Stalingrad
W miejscowości Urjupinsk znajduje się na cmentarzu pomnik poświecony prawie 6 tys. niemieckich żołnierzy . Proszę sprawdzić na stronie volksbund.de
W linijce szóstej TO ( Todesort) …..pinsk Geb. Stalingrad . Trudno powiedzieć, zapewne jakaś wieś w okolicach dzisiejszego Wołgogradu.
W linijce siódmej KO (?) oraz wpis Frdh. Urjupinsk ( Friedhof – cmentarz) Lage 123
W linijce jedenastej : Gräberkarte gefertigt ( Karta Grobu sporządzona)
To ważna informacja bo przy odrobinie szczęścia może Pan znaleźć więcej danych ( zawartych na oryginalnych kartach. Zazwyczaj podawano nazwisko i imię, datę urodzenia i miejsce urodzenia, stopień wojskowy, przyczynę śmierci , miejsce zgonu i miejsce bądź miejsca pochowku oraz adres domowy najbliższej rodziny ) na stronie Ancestry pod nazwa Deutschland, im Kamf gefallene Soldaten 1939-1945 Sa tam karty dwu Gerhardow Gruschka. Jeden poległ w 1942 drugi 1943. Niestety info jest płatne a ja aktualnie nie mam wykupionego dostępu.Pozdrawiam
Pyjter
UżytkownikWydaje mi sie ze zona jako ze pisze : Zu 2. Czyli dot. osoby wpisanej w drugiej rubryce, czyli zwyczajowo kobiety.
Pozdrawiam
PyjterPyjter
UżytkownikSzanowni Panowie , jak zwykle diabeł „ czai sie w szczegółach „ . O ile faktycznie niezwykły jest brak danych o ojcu dziecka ( nawet pomimo jego wyeksponowanej pozycji jako nauczyciel ) , to sam zapis podaje czarno na białym : …vom Nyga dem … getauft .
Co oczywiście niewiele wnosi jeżeli chodzi o nazwisko owego nauczyciela…Pyjter
UżytkownikTak zrobimy !
Pyjter
Pyjter
UżytkownikNo coz , myslalem ze bedzie to normalny akt gdzie urzednik troche sie ” rozpisze ” , to zawsze jest pomocne. Tu jednak oprocz nazwisk i miejcowosci ( co zazwyczaj pisane bylo alfabetem lacinskim ) nie ma wiele wiecej.Sklaniam sie ku Lorenzowi . Moze ” obudza ” sie inni koledzy i podwaza badz potwierdza moje sugestie.
pozdrawiam
Pyjter
Pyjter
UżytkownikHm , najprawdopodobniej Lorenz . Chalupnik ( Häusler ) in Ostrosnitz. Tu pojawia sie znow odwieczny problem : maly wycinek jakiegos aktu nie pozwala ” poznac ” stylu pisma piszacego i bardzo utrudnia rozpoznanie!
!
PozdrawiamPyjter
Pyjter
UżytkownikNie mam niestety teraz czasu na wiecej ale najwazniejsza informacje moge podac : Dziemba byl z zawodu krawcem ( Schneider ) . W tej samej branzy pracowala jego wybranka i jej ojciec.
pozdrowienia
Pyjter
Pyjter
UżytkownikPokrótce jest tak : wpisu dokonał niżej podpisany urzędnik USC Siemianowitz na otrzymane tydzień wcześniej polecenie naczelnika urzędu . Chodzi o to ze rębacz Johann Syga I , 45 lat , katolik , zamieszkały na Dębie , urodzony w Sausenberg , żonaty z Julie z domu Matulla , syn górnika Jacoba Syga i jego zony Franziski , nazwisko panieńskie nieznane , oboje zmarli w Godullahütte , zmarł 20 Grudnia 1892 roku o godz. 3 w nocy w Siemianowitz w szpitalu gwareckim .
Niniejsze dopisano na podstawie otrzymanego 17 Stycznia 1893 zezwolenia organów nadzorczych , jako ze pogrzeb ww odbył się bez zaświadczenia policyjnego
PozdrawiamPyjter
Pyjter
UżytkownikNajbardziej gotycki gotyk nie jest nam straszny :
Urodzony 16tego o godz. 3 rano „ małżeńsko poczęty „ chłopiec , syn zagrodnika Heiricha Wiaterka i jego zony Elisabethy z domu Sczecina został przez kaplana Tomiczcka ochrzczony otrzymując imię Joannes .
Świadkowie : Andreas Schymalla i Francisca ,wdowa po Bartholomeusie Sczecinie . Oboje z Górnej Wilczypozdrawiam
Pyjter
Pyjter
UżytkownikDzieki za uzupelnienie
pozdrowienia
PyjterPyjter
UżytkownikGórna Wilcza 22 Wrzesień
Parobek Johann , syn zmarłego chałupnika Heinricha Wiaterka z Dolnej Wilczy poślubił dziewkę ( Magd ) imieniem Catharina , ślubną córkę chałupnika Vinzenta Palengi (?) z Górnej Wilczy. Ślubu w tutejszym kościele filialnym udzielił kaplan ( Weltpriester czyli wg definicji kaplan nie należący do zakonu , co by to nie miało znaczyć ) Vinzent …..(?) . Świadkowie : kościelny Andreas ……(?) oraz ( dajel obciete )Tak by to bylo mniej iecej
pozdrowienia
PyjterPyjter
UżytkownikOczywiście dziś , po prawie stu latach trudno powiedzieć dlaczego ten dokument sformułowany był w języku niemieckim . Faktem jest ze zdarzały się jeszcze w latach 30tych ubiegłego stulecia niemieckie wpisy w księgach parafialnych śląskich parafii . Wystarczyło ze proboszcz był „ ducha niemieckiego „ – w końcu nikt z polskich władz administracyjnych tych wpisów nie kontrolował !
Jeżeli chodzi o USC Wyry to wielokrotnie spotykałem się z tego rodzaju praktyka .
Nie bardzo rozumiem dlaczego podajesz datę 1941 rok ? Ten odpis był zrobiony 1 stycznia roku 1923 .
Pozdrawiam
Pyjter -
AutorWpisy


